„M jak morderca. Karol Kot – wampir z Krakowa” P. Semczuk

Autor: Przemysław Semczuk

Tytuł: M jak morderca. Karol Kot – wampir z Krakowa

Wydawnictwo: Świat Książki

Liczba stron: 288

Rok pierwszego wydania: 2019

Źródło: Egzemplarz recenzencki


Przemysław Semczuk dał się poznać jako pisarz świetnie łączący fakty z literacką fikcją. Pod lupę bierze postaci polskich seryjnych morderców: Joachima „Frankensteina” Knychały, Zdzisława Marchwickiego („Wampira z Zagłębia”), a ostatnio Karola Kota („Wampira z Krakowa”). To nie pierwsza książka Semczuka jaką czytam i wiedziałam czego się spodziewać, a jednak sprawa ta najmocniej mną wstrząsnęła. Dlaczego? Cóż, do dzisiaj nie jest pewne, czy Marchwicki był tym, za kogo uważali go śledczy, a Knychała był od Kota starszy. Karol Kot, tak młodziutki (uczeń technikum), zapalony fan broni palnej, wojska i strzelectwa, zabijający bez wyraźnego motywu, budzi szok. Wydaje się, że w temacie młodego mordercy powiedziano już wszystko, a jednak Semczuk napisał książkę „M jak morderca. Karol Kot – wampir z Krakowa”.

Czytaj dalej

Reklamy

„Tak będzie prościej” P. Semczuk [PATRONAT]

Autor: Przemysław Semczuk

Tytuł: Tak będzie prościej

Wydawnictwo: Rebis

Liczba stron: 432

Rok pierwszego wydania: 2018

Źródło: Egzemplarz recenzencki


To nie tylko kryminał! To powieść społeczna o tym, jak młoda jest nasza poprawność polityczna – pisze na okładce Marcin Wroński. I zaczynam od zacytowania tego blurba, bo jest wyjątkowo prawdziwy i dobrze opisuje to, co znajdzie czytelnik w najnowszej powieści Przemysława Semczuka „Tak będzie prościej”. Są wczesne lata dziewięćdziesiąte, Polska po przemianach ustrojowych, nowy rząd, policja zamiast milicji i kompletnie nowa rzeczywistość, do której Polacy się jeszcze nie przyzwyczaili. Jest wolny rynek, kwitnie handel i przemyt, na ulicach stoją cinkciarze, w barach od niedawna można dostać hamburgera i frytki. W tym świecie poznajemy Tadeusza Stecia, uznanego przewodnika górskiego, kolekcjonera cennych przedmiotów, homoseksualistę. Choć w tamtych czasach nikt nie mówi na niego inaczej niż „pedał”, a przy dobrej woli – „pederasta”. Czytaj dalej