„Młyn do mumii” P. Stančík

Autor: Petr Stančík

Tytuł: Młyn do mumii

Wydawnictwo: Stara Szkoła

Liczba stron: 342

Rok pierwszego wydania: 2013

Źródło: Egzemplarz recenzencki


Mistyczny porno-gastro thriller i XIX-wieczna Praga. Rzadko kuszą mnie blurby, ale jeśli już kuszą, to właśnie takie! Każdy element z tego przewrotnego hasła frapował mnie równie mocno. Bo cóż to właściwie znaczy porno thriller? Że będzie dużo scen seksu przeplatanych opisami mrocznych czynów mordercy? A co to jest gastro thriller? A w dodatku jeszcze mistyczny? Petr Stančík nie raz puszcza do czytelnika oko, pomyślałby kto, że mu coś tam wpadło, a on nie, daje wciąż i wciąż między wierszami do zrozumienia, że nie wolno traktować tej książki poważnie. Albo  inaczej: nie wolno być zbyt sztywnym, warto mieć otwarty umysł i spodziewać się wszystkiego, bo dziwnych zdarzeń w „Młynie do mumii” Petra Stančíka nie brakuje. Czytaj dalej

Reklamy

„Król” Sz. Twardoch

Autor: Szczepan Twardoch

Tytuł: Król

Wydawnictwo: Literackie

Liczba stron: 432

Rok pierwszego wydania: 2016

Źródło: Egzemplarz recenzencki


Szczepan Twardoch to jeden z moich ulubionych współczesnych pisarzy, a jak ja kogoś lubię i cenię, poprzeczkę stawiam mu wysoko. Po mojej absolutnie ukochanej „Morfinie”, po na wskroś śląskim „Drachu” i bardzo dobrych, wyważonych zapiskach z tomu „Wieloryby i ćmy” przyszła pora na „Króla”. „Króla”, który już w pierwszym rozdziale wprowadzał znane mi motywy-obsesje pilchowickiego pisarza, jego specyficzny język i postrzeganie świata. Bałam się, że Twardoch się zapętlił, zafiksował, że drepcze po własnych śladach: wszak kilka rzeczy się zgadzało. Warszawa – jest. Lata trzydzieste – są. Główna postać, która od razu nas zapewnia, że „nie jest człowiekiem, jest nikim, nie ma jej, nie istnieje” – jest. Jest również pewna, nazwijmy to, „nadobecność”, swoisty byt, który wszystko widzi i który przepływa nad miastem: wielki kaszalot Litani. A jednak jest inaczej. Czytaj dalej

„W cieniu prawa” R. Mróz

Autor: Remigiusz Mróz

Tytuł: W cieniu prawa

Wydawnictwo: Czwarta Strona

Liczba stron: 536

Rok pierwszego wydania: 2016

Źródło: Egzemplarz recenzencki

Wyzwanie: Przeczytam polski kryminał


„W cieniu prawa”, czyli najnowsza na rynku wydawniczym powieść Remigiusza Mroza miała być, jak tłumaczy autor w posłowiu, sagą rodzinną, do tego niezamykającą się w jednym tomie: a tu historia znów zaskoczyła pisarza i nie dość, że okazała się zamkniętą całością, to jeszcze dała do zrozumienia, że ma zamiar być kryminałem w stylu retro. Tak, retro, bo mniej lub bardziej świadomie Mróz podążył dość ostatnio lubianą i wydeptaną przez rodzimych „kryminalistów” ścieżką, i przeniósł czytelnika w przeszłość, konkretnie na sam początek XX wieku, na teren Austro-Węgier. Tu coś, co miało skupić się na uczuciu dwóch ludzi, przerodziło się w poszukiwanie odpowiedzi na pytanie: kto zabił panicza? Czytaj dalej

„Muskając aksamit” S. Waters

Autor: Sarah Waters

Tytuł: Muskając aksamit

Wydawnictwo: Prószyński i S-ka

Liczba stron: 592

Rok pierwszego wydania: 1998

Źródło: Egzemplarz recenzencki

Wyzwanie: Czytam opasłe tomiska (592 strony), Klucznik (Rodzinne historie), Wielkobukowe wyzwanie (Opowieść o miłości)


Sarah Waters, brytyjska pisarka, znawczyni literatury wiktoriańskiej, uzyskała doktorat z pracy z zakresu gay and lesbian historical fiction, ma na swym koncie wiele nagródlesbijkaCzy to ma jakieś znaczenie? Zwykle nie i przeważnie nie rozpatruję twórczości autorów pod kątem ich życia prywatnego (ten nurt, tak zwany biografizm, już dawno jest passé), ale powieści Waters są tak zakorzenione w jej jestestwie, w jej doświadczaniu miłości, że po prostu nie mogę nie zwrócić na to uwagi. „Muskając aksamit” to druga powieść autorki, którą czytałam (pierwszą było rewelacyjne „Za ścianą”) i podobnie jak tam, tak i tu niezwykle ważnym elementem jest odnajdowanie swojej seksualności. Tak Nancy (z „Muskając aksamit”), jak i Lilian (z „Za ścianą”) są początkowo „uśpione”, nieświadome swych skłonności i gdy zbliżają się do kobiety są tym przestraszone, czują się zagubione. Wielką siłą książek Sary Waters jest to, że cały ten proces zobrazowany jest niezwykle wnikliwie, portrety psychologiczne są narysowane wyraźną kreską i są naprawdę wiarygodne, a sceny seksu, choć opisane bez pruderii (rzekłabym, że wręcz nieprzyzwoicie namiętne), są tu tylko dodatkiem to przepięknych, okrutnych i smutnych opisów miłości. O tak, Sarah Waters to potrafi! Czytaj dalej

„Dziewczyna z rewolwerem” A. Stewart

Autor: Amy Stewart

Tytuł: Dziewczyna z rewolwerem

Wydawnictwo: Czwarta Strona

Liczba stron: 496

Rok pierwszego wydania: 2015

Źródło: Egzemplarz recenzencki

Wyzwanie: Czytam opasłe tomiska (496 stron), Klucznik (Trafny wybór, Czytana w łóżku), Wielkobukowe wyzwanie (Oparta na faktach)


Nowy Jork, lata dwudzieste ubiegłego wieku. Trzy siostry mieszkające samotnie, bez mężczyzny, co w owych czasach spotykało się z ostracyzmem społecznym i było uważane za dziwaczne, a w najlepszym razie – niewłaściwe. Mimo że w kwestii praw kobiet wciąż jest dużo do zrobienia, mam wrażenie, że czasem zapominamy, jak wiele zostało już osiągnięte. To, co dziś szczęśliwie wydaje się nam oczywiste (jak na przykład fakt, że kobiety mają prawo głosować w wyborach lub pracować), musiało zostać wypracowane przez wiele dzielnych kobiet i wielu odważnych mężczyzn. Jedną z kobiet, która walczyła, była Constance Kopp, bohaterka książki Amy Stewart „Dziewczyna z rewolwerem”. Czytaj dalej