„Projekt Rośliny” W. Muszkieta, O. Sieńko

Autor: Weronika Muszkieta, Ola Sieńko

Tytuł: Projekt Rośliny

Wydawnictwo: Buchmann

Liczba stron: 192

Rok pierwszego wydania: 2018

Źródło: Egzemplarz recenzencki


Nigdy nie rozumiałam pasji do roślin doniczkowych. Jeśli były, cieszyły moje oko, ale komu by się chciało dbać, podlewać, nawozić, sprawdzać paluchem ziemię, dowiadywać się, czego danemu okazowi potrzeba? Nuda. To się zmieniło zeszłej wiosny. Wirus zamknął nas w domach. Na dworze ciepło, słonecznie, wspaniale, a my siedzieliśmy w czterech ścianach. Rozpaczliwie brakowało mi spacerów, zieleni, przyrody… Postanowiłam, że skoro nie mogę iść do parku, bo jest zamknięty, to przyprowadzę trochę zieleni do domu. Zaczęło się od okazu Pilea peperomioides, czyli popularnego pieniążka. Byłam pewna, że roślinkę zabiję, miałam wszak już na swoim koncie uśmiercenie nie tylko dość delikatnego fikusa bonsai, ale także… kaktusa. A jednak pieniążek rósł, a ja zaczęłam się rozglądać za kolejnymi roślinami… Tak zostałam plant mom, a mówiąc żartobliwie po polsku: rośliniarą. Dom się zazielenił, a ja coraz częściej musiałam sięgać po porady w Internecie: jak pielęgnować, co ile podlewać? No i co to za wkurzające małe muszki latające przy moim kwiatku? A gdy zgubiłam się w gąszczu często sprzecznych rad, postanowiłam sięgnąć po książkę Weroniki Muszkiety i Oli Sieńko „Projekt Rośliny”.

Czytaj dalej

„Jak zerwać z plastikiem” W. McCallum

Autor: Will McCallum

Tytuł: Jak zerwać z plastikiem. Zmień świat na lepsze, rezygnując z plastiku krok po kroku

Wydawnictwo: Insignis

Liczba stron: 258

Rok pierwszego wydania: 2018

Tłumaczenie: Katarzyna Dudzik

Źródło: Egzemplarz recenzencki


Od jakiegoś czasu staram się podejmować bardziej świadome wybory dotyczące mojego stylu życia. Chcę działać tak, by w miarę możliwości mniej szkodzić naturze i Ziemi. Chętniej odwiedzam knajpy, które nie używają jednorazowych plastikowych sztućców i opakowań (stosują zamiast tego odpowiednio: drewniane i kartonowe), chodzę do piekarni, gdzie od roku pieczywo pakują w papierowe torby zamiast foliowych jednorazówek, noszę zawsze przy sobie pęk płóciennych toreb i odmawiam jednorazowej słomki do napojów. Wszystko to w trosce o nasz dom, Ziemię. Ziemię, którą z dnia na dzień zalewa coraz więcej plastikowych odpadków. „Jak zerwać z plastikiem” to pytanie bardzo uzasadnione, bowiem nasze z nim życie zaczyna przypominać toksyczny związek: wiemy, że nam szkodzi, ale nie potrafimy z niego zrezygnować. Czytaj dalej

„Mówiąc inaczej” P. Mikuła

Autor: Paulina Mikuła

Tytuł: Mówiąc inaczej

Wydawnictwo: Flow Books (Znak)

Liczba stron: 286

Rok pierwszego wydania: 2016

Źródło: Egzemplarz recenzencki


Nawet trudno mi powiedzieć od kiedy kocham język polski, bo mam wrażenie, choć tego nie pamiętam, że to po prostu była miłość od pierwszego usłyszenia. Najpierw w ogóle jej sobie nie uświadamiałam, bo przecież dziecko nie ma od razu wykształconej świadomości językowej, ba! Nie ma też wykształconych odpowiednich umiejętności, które nabywa dopiero z czasem. Ponoć pierwszym słowem, jakie wypowiedziałam, było baba (babcia), a potem… potem to już poszło. Mówić nauczyłam się bardzo szybko (podobno najpierw zaczęłam gadać, a dopiero potem umiałam samodzielnie, bez podparcia, siedzieć!) i w lot podchwytywałam powiedzonka i słowa wypowiadane przez dorosłych. W rodzinie do dziś żywa jest anegdota, jak to mając około trzy latka i spacerując z rodzicami po mieście, na pytanie zadane przez mamę: „To ty już jesteś bardzo duża, Karolinko?” odpowiedziałam z dumą: „Niewątpliwie!”. Przechodząca obok kobieta, która to usłyszała, ponoć aż obejrzała się, zdziwiona, skąd dobiega ten dumny głosik. Wiecie, jak to mówią: nie widać, a słychać!

A potem przyszła szkoła, lekcje języka polskiego i… jeśli myślicie, że moja miłość zmalała, to odpowiadam wam: nic bardziej mylnego! Miłość kwitła, zaowocowała wybraniem humanistycznej klasy w liceum, następnie studiów na filologii polskiej (specjalizacja: literaturoznawstwo, bo jednak bardziej ciągnęło mnie w stronę literatury, a nie języka), a na koniec: pracy w bibliotece. Pracuję wśród książek, na co dzień obcuję z literaturą – tak prywatnie, jak i w pracy – i jestem szczęśliwa. Czytaj dalej