Podsumowanie października + mini relacja z Międzynarodowych Krakowskich Targów Książki 2017

Cześć! Ostatni dzień miesiąca, a więc przyszła już pora na podsumowanie października🙂 Październik zaskoczył nas najpierw orkanem Grzegorzem i zimnym, tnącym deszczem, a potem deszczem ze śniegiem. Niefajnie, ale my się nie poddajemy! Zaopatrzeni w książkę lub dwie (ewentualnie siedem) zakopujemy się pod kocem i oddajemy jesiennej lekturze. Październik to oczywiście Krakowskie Targi Książki, o których także opowiem w tej notce. A poza tym jak zwykle zapraszam do zapoznania się z przeczytanymi książkami, nowymi zdobyczami na półkach, garścią statystyk i polecajkami blogowo-vlogowymi 🙂

Podsumowanie miesiąca

Przeczytane lektury:

  • „Gra Anioła” C. Ruiz Zafón (7/10),
  • „Niepełnia” A. Kańtoch (8/10),
  • „Więzień nieba” C. Ruiz Zafón (7/10),
  • „Kocia książka” J. Iwaszkiewicz (7/10): Spore zaskoczenie i jedyna książka tego autora kierowana do dzieci. Napisana dla jego własnych pociech, inspirowana ich rezolutną kotką, absolutnie unikatowa, zabawna, pięknie wydana i wzbogacona rysunkami książka o życiu z kotem. Jako że czytałam egzemplarz z biblioteki: muszę ją mieć na swojej półce! 🙂
  • „Księga nocnych kobiet” M. James (7/10),
  • „Moja kochana, dumna prowincja” K. Filipowicz (7/10),
  • „Labirynt duchów” C. Ruiz Zafón (7/10) – recenzja zbiorcza całego cyklu Cmentarz Zapomnianych Książek,
  • „Lustereczko, powiedz przecie” A. Rogoziński (7/10): Moje drugie, i jeszcze bardziej udane niż pierwsze, spotkanie z twórczością autora. Po spotkaniu autorskim w Katowicach po prostu przepadłam! Musiałam przeczytać tę książkę od razu. Dawno się tyle nie uśmiałam, tak podczas spotkania, jak i lektury. Z tego wszystkiego przed Targami Książki w Krakowie kupiłam również tom pierwszy przygód Róży Krull…
  • „Siostrzyczki” M. Palmer (6/10),
  • „Dzikie łabędzie. Trzy córki Chin” J. Chang (7/10),
  • „Lolek” A. Wajrak (7/10): Absolutnie wajrakowata, czyli napisana z miłością i zrozumieniem książka o pewnym psie, który po okrutnym początku życia poznał Swoich Ludzi Na Zawsze. Ciepła, mądra i wzruszająca książeczka dla dzieci.
  • „Rdza” J. Małecki (7/10),
  • „Tysiąc drzewek pomarańczowych” K. Harrison (6/10): Och, w pewnym sensie to najgorszy typ książki! Momentami mnie nużyła, jednak nie na tyle, żeby ją odłożyć, brnęłam więc przez nią dość powoli. I zachwyciła, i znudziła. Sięgnęłam z polecenia Mality i mimo obiekcji – dziękuję!
  • „444” M. Siembieda (7/10): Przyjemna książka w klimacie sensacyjnym. Jan Matejko, zaginiony obraz i przepowiednia sprzed wielu lat – to przepis na udaną lekturę! To taka powieść, w której kartki przewracają się same, a my doświadczamy tego najprostszego, ale jakże miłego stanu permanentnego zaczytania. Polecam!
  • „Dziewczyny” E. Cline (6/10): Nasza październikowa lektura DKK. Z jednej strony hipnotyzująca i przerażająca, z drugiej czasami mnie nużyła i odrzucała. Sama nie byłam do końca pewna, co o niej myśleć, ale był to świetny tytuł, wprost stworzony na spotkanie Dyskusyjnego Klubu Książki! Dyskusja była gorąca, a odczucia na temat prozy Cline zróżnicowane. Nie zostałam wielką fanką „Dziewczyn”, ale dostrzegam jej plusy (i minusy też).
  • „Do trzech razy śmierć” A. Rogoziński (7/10): No i siłą rozpędu i nowej fascynacji przeczytałam szybko również pierwszy tom przygód Róży Krull. Równie zabawny, przyjemny, a do tego uwzględniający i czyniący bohaterkami (drugoplanowymi, ale zawsze) blogerki książkowe! Zdaje się, że książki Alka to gwarancja dobrej zabawy 🙂
  • „Uczniowie Cobaina” M. Pech (6/10),
  • „Malarz świata ułudy” K. Ishiguro (7/10): Książka tegorocznego Noblisty w dziedzinie literatury – musiałam to sprawdzić! To powieść, dla której krzywdzące byłyby skrótowe omówienia. Kontemplacyjna, niespieszna, intrygująca… Polecam sięgnięcie po nią samemu i przekonanie się, jak Wam się spodoba.
  • „Zombie” W. Chmielarz (7/10): Kontynuacja dziejącego się w Gliwicach „Wampira”, moim zdaniem o wiele lepsza od poprzedniczki. Gęsta, mroczna, krwista, a do tego napisana tak, że po prostu nie można się od niej oderwać. Czekam na więcej!
  • „Opowieści makabryczne” S. King (7/10).

A poza tym na tanayah czyta…

Teraz czytam:

  • „Ballada o pewnej panience” Sz. Twardoch (278/320 stron),
  • „Drwale” A. Proulx (226/858 stron),
  • „Księga hygge. Jak zwolnić, kochać i żyć szczęśliwie” L. Thomsen Brits (143/193 strony).

Czytaj dalej

Podsumowanie października

Cześć! Ostatni dzień miesiąca, a więc przyszła pora na podsumowanie października 🙂 A w tym miesiącu dużo się działo… W końcu brałam udział w Targach Książki (najpierw tych w Katowicach, a później w Krakowie), co wiązało się z wieloma zdobyczami książkowymi i udanymi spotkaniami. Zapraszam do lektury notki, a w niej: przeczytane książki, nowe zdobycze na półkach, garść statystyk i polecajki blogowo-vlogowe 🙂

Podsumowanie miesiąca

Przeczytane lektury:

  • „W krainie czarów” S. Chutnik (7/10): Drugie, i znacznie bardziej udane podejście do twórczości tej autorki. Jak „Kieszonkowy atlas kobiet” zupełnie nie przypadł mi do gustu, tak zbiór opowiadań, który czytałam na początku października zrobił na mnie bardzo dobre wrażenie. Takie to melancholijne, a to totalnie moje klimaty 😉 I, o dziwo, dość równy zbiór! A wiadomo, jak to jest z tomikami opowiadań…
  • „Ślady” J. Małecki (8/10),
  • „Księga zachwytów” F. Springer (8/10),
  • „Upiory” J. Nesbø (7/10): Trochę mi smutno, że kończę swoją przygodę z Holem, więc przeciągam to jak mogę… Cóż, norweski pisarz jest wciąż w świetnej formie, a lektura jego kryminałów to równocześnie przyjemność (jak to jest świetnie napisane!) i tortura (jak można robić takie rzeczy Harry’emu?!). No i to zakończenie! Czytelniczy zawał serca murowany. Cóż, przede mną jeszcze „Policja”, ale ponoć Nesbø pisze kolejną część z niepokornym komisarzem 🙂
  • „Maria Panna Nilu” S. Mukasonga (7/10),
  • „Wampiry w średniowiecznej Polsce” Ł. M. Stanaszek (7/10),
  • „Magik” M. Parys (6/10): Książka o świetnym, wciągającym początku i ciekawym zakończeniu z mnóstwem dłużyzn w środku. Kiedyś pewnie dam autorce jeszcze jedną szansę, bo było całkiem dobrze, ale… bez zachwytów 😉
  • „Drobna zmiana” M. Świetlicki (6/10): Drobna… zmiana i drobna forma, bo wiersze tym razem króciutkie, na 3, 4 linijki. Widać zmianę stylu. Wolę dawne wiersze Świetlickiego, ale i te z ciekawością przeczytałam i cieszę się, że mam kolejny tomik poety w swojej kolekcji (w ten sposób mam nadal komplet jego wierszy).
  • „Kopciuszek idzie na wojnę, czyli historia kołem się toczy” S. Shuty (7/10): Krótka, acz bardzo ciekawa książeczka dla dzieci o tym, co by było, gdyby postaci z bajek znudziły się przypisanymi im rolami i postanowiły zburzyć bajkowy ład. Kolejna dobra publikacja Bunkra Sztuki.
  • „Rewers” aut. zbiorowy (6/10),
  • „Rzymianami bendąc” M. Kneale (7/10),
  • „Nie zgadzam się” P. Petterson (6/10),
  • „Krótka historia siedmiu zabójstw” M. James (7/10),
  • „Mariacka 5” L. Majewski (7/10): Przezabawna (a momentami smutna) historia katowickiej prostytutki. Spisana wierszem i po śląsku, pozwala powspominać mało chlubne czasy, gdy na wzmiankowanej ul. Mariackiej w Katowicach zamiast tłumu hipsterów w modnych knajpach (jak to ma miejsce dzisiaj), widywało się głównie panie lekkich obyczajów 😛 Świetny prezent od Jerzego z Kto czyta, żyje podwójnie ❤ Dziękuję ❤

Teraz czytam (stanowczo zbyt wiele na raz!):

  • „Simona. Opowieść o niezwyczajnym życiu Simony Kossak” A. Kamińska: 172/336 stron,
  • „Nic oprócz milczenia” M. Knedler: 371/654 strony,
  • „Behawiorysta” R. Mróz: 55/495 stron.

Czytaj dalej

Podsumowanie października

Booo! Ostatni dzień października przed nami! Niezależnie od tego, czy obchodzicie Dzień Zmarłych oraz Dzień Wszystkich Świętych, Halloween czy może Dziady, możecie się pysznie i strrrasznie zaczytać! Czego Wam życzę 😀

Podsumowanie miesiąca

Przeczytane lektury:

Czytaj dalej