„Kroniki portowe” A. Proulx

Autor: Annie Proulx

Tytuł: Kroniki portowe

Wydawnictwo: Czwarta Strona

Liczba stron: 421

Rok pierwszego wydania: 1993

Tłumaczenie: Jędrzej Polak

Źródło: Egzemplarz recenzencki


Nie potrafiłam nie porównywać podczas czytania „Kronik portowych” do „Drwali” Annie Proulx, którą to powieść czytałam wcześniej. Są więc Kroniki mniej rozbuchane: nie tylko ilością stron (400 versus prawie 900), ale także ilością wątków czy liczbą bohaterów. Wszystkiego jest tu mniej i całość sprawia bardziej kameralne wrażenie. Jedno na pewno się nie zmienia: ostre, chłodne spojrzenie autorki i jej odwaga do opisywania ludzi takich, jacy są. A są to ludzie do bólu zwyczajni, raczej nieudacznicy niż odnoszący sukces szczęściarze. „Kroniki portowe” nagrodzono Pulitzerem i National Book Award. Jakie ta powieść zrobiła na mnie wrażenie?

Czytaj dalej

Reklamy

„Na południe od Brazos” L. McMurtry

Autor: Larry McMurtry

Tytuł: Na południe od Brazos

Wydawnictwo: Vesper

Liczba stron: 840

Rok pierwszego wydania: 1985

Tłumaczenie: Michał Kłobukowski

Źródło: Egzemplarz recenzencki


Muszę przyznać, że z nagradzanymi powieściami mam tak, że trochę się ich boję. To znaczy boję się, że oczekiwania, które sobie wyrobiłam czytając o Pulitzerach, Noblach, Bookerach wywindują tytuł tak wysoko, że książka „potknie się” o ten wysoki płotek w mojej głowie. Sytuacja, gdy powieść jest lubiana i przez krytyków, i przez czytelników jest szalenie rzadka, a jednak to właśnie przypadek „Na południe od Brazos”, które dodatkowo onieśmiela swoim wielkim rozmiarem. Te ponad 800 stron (w polskim wydaniu) to już swoista legenda. Powieść nazywana arcydziełem i westernową epopeją, na podstawie której powstał wybitny miniserial w reżyserii Simona Wincera, książka nagrodzona Pulitzerem (jako drugi w historii tej nagrody western) – sięgając po dzieło Larry’ego McMurtry’ego czułam presję. Presję, że książka powinna mnie zachwycić.

Czytaj dalej

„Kolej podziemna. Czarna krew Ameryki” C. Whitehead

Autor: Colson Whitehead

Tytuł: Kolej podziemna. Czarna krew Ameryki

Wydawnictwo: Albatros

Liczba stron: 384

Rok pierwszego wydania: 2016

Tłumaczenie: Rafał Lisowski

Źródło: Egzemplarz recenzencki

Wyzwanie: Wyzwanie czytelnicze 2017 (Pojazd)


Powieści opowiadających o niewolnictwie czarnoskórych jest dużo, a ja chętnie po nie sięgam. To ten typ literatury, który wywołuje zimny dreszcz na plecach (zwłaszcza na plecach Europejczyka), bowiem czytelnik zdaje sobie sprawę, że takie i inne (gorsze? brutalniejsze?) rzeczy działy się naprawdę. To jedna z niechlubnych i wstydliwych kart naszej historii. A jednak powinniśmy pamiętać – niech palą nas policzki, niech będzie nam wstyd, żebyśmy obiecywali sobie raz za razem, że nigdy nie powtórzymy tamtego szaleństwa. O straszliwym widmie kolonizacji i potworze zniewolenia i upodlenia drugiego człowieka pisali choćby Matthew Kneale w „Anglikach na pokładzie” czy Sue Monk Kidd w „Czarnych skrzydłach”, a to ledwie promil z długiej listy książek. Czy Colson Whitehead ma coś nowego do dodania w nagrodzonej Pulitzerem powieści „Kolej podziemna. Czarna krew Ameryki”?

Czytaj dalej