„Rewers” aut. zbiorowy

Autor: Joanna Jodełka, Gaja Grzegorzewska, Marcin Wroński, Ryszard Ćwirlej, Marta Mizuro, Joanna Opiat-Bojarska, Marta Guzowska, Małgorzata Sobieszczańska, Wojciech Chmielarz, Remigiusz Mróz, Robert Małecki

Tytuł: Rewers

Wydawnictwo: Czwarta Strona

Liczba stron: 540

Rok pierwszego wydania: 2016

Źródło: Egzemplarz recenzencki

Wyzwanie: Przeczytam polski kryminał


Rewers jest z zasady tą mniej ważną stroną jakiegoś przedmiotu. To na awersie monety ryte są podobizny uznanych ludzi czy ważnych w danym kraju budowli, rewers zaś pozostaje z założenia w cieniu. Podobna idea przyświecała jedenastu polskim autorom kryminałów, gdy pisali opowiadania do zbioru pod tytułem „Rewers”. Punktem wspólnym, osią porządkującą teksty miała być ciemna strona miasta, ta niewidoczna na co dzień, nieeksponowana turystom, często nieznana samym mieszkańcom. To obszar gangów, drobnych oszustów i kombinatorów, gdzie ogólnie przyjęte prawa zdają się nie obowiązywać. W antologii kryminalnej „Rewers” czytelnik może zajrzeć pod podszewkę jedenastu polskich miast. Czytaj dalej

„Zimowa opowieść” M. Helprin

Autor: Mark Helprin

Tytuł: Zimowa opowieść

Wydawnictwo: Otwarte

Liczba stron: 696

Rok pierwszego wydania: 1983

Tłumaczenie: Joanna Dziubińska, Maciej Płaza

Źródło: Wypożyczona z biblioteki

Wyzwanie: Czytam opasłe tomiska (696 stron), Klucznik (wydana w roku 2014 – polskie wydanie), Okładkowe love, Z literą w tle


Są takie książki, które po prostu krzyczą: ja! ja! Wybierz mnie! Dokładnie tak było w moim przypadku z „Zimową opowieścią”. Przyjemnie wyglądający grubasek z przepiękną okładką zapowiadał… bo ja wiem? Magię, coś z pogranicza jawy i snu, skrzący się śnieg, może jakąś tajemnicę. I właściwie wszystko to dostałam, więc dlaczego mam ambiwalentne odczucia? Czytaj dalej

„Paryż na widelcu. Sekretne życie miasta” S. Clarke

Autor: Stephen Clarke

Tytuł: Paryż na widelcu. Sekretne życie miasta

Wydawnictwo: W.A.B.

Liczba stron: 336

Rok pierwszego wydania: 2010

Tłumaczenie: Hanna Baltyn-Karpińska

Źródło: Wypożyczona z biblioteki

Wyzwanie: Okładkowe love


Mam ambiwalentny stosunek do Francji. Ta romantyczna cząstka mnie marzy o pojechaniu do Paryża, przechadzaniu się starymi uliczkami, zobaczeniu wieży Eiffla, szczególnie zaś fascynują mnie paryskie muzea czy Père Lachaise, na którym pochowane jest wiele osobistości (w tym Jim Morrison). Z drugiej strony, Francuzi wydają mi się bufonowaci, nieprzyjemni i irytujący w swym przekonaniu, że są z jakiegoś powodu lepsi od innych, a nauka ich języka była dla mnie istną katorgą z powodu trudnej gramatyki, w której królowały wyjątki i wyjątki od wyjątków.

Taki mieszany stosunek ma też chyba angielski pisarz, który kilkanaście lat temu przeprowadził się na stałe do Francji. Zaśmiewałam się już do łez przy innych napisanych przez niego tytułach, np. „Merde! Rok w Paryżu”, „Merde! W rzeczy samej”, „Merde! Chodzi po ludziach” czy „Jak rozmawiać ze ślimakiem” – nastawiłam się więc na spazmy śmiechu sięgając po kolejną jego książkę, czyli „Paryż na widelcu”. Jednak nie turlałam się po podłodze, bezskutecznie usiłując stłumić chichot. Co się stało? Clarke „sfrancuział”. Czytaj dalej