„Dziecko śniegu” E. Ivey

Autor: Eowyn Ivey

Tytuł: Dziecko śniegu

Wydawnictwo: Pascal

Liczba stron: 448

Rok pierwszego wydania: 2011

Tłumaczenie: Marcin Wróbel

Źródło: E-book

Wyzwanie: Czytam opasłe tomiska (448 stron), Klucznik (Książka w książce), Okładkowe love


Dawno, dawno temu, za siedmioma górami, za siedmioma lasami, czyli tak naprawdę gdzieś na Alasce, żyło pewne małżeństwo. Bardzo się kochało i wydawałoby się, że brakuje im tylko ptasiego mleka, ale był pewien cień, pewien brak i pustka, okropna tęsknota… Para nie miała dziecka. Dlatego Jack i Mabel wyprowadzili się na Alaskę. A właściwie była to ucieczka od znanego świata, od rodziny, która zadaje niewygodne pytania, od swoich smutków, od żałoby po straceniu w połogu niemowlaka… Czytaj dalej

„Zaginiona dziewczyna” G. Flynn

Autor: Gillian Flynn

Tytuł: Zaginiona dziewczyna

Wydawnictwo: G+J

Liczba stron: 652

Rok pierwszego wydania: 2012

Tłumaczenie: Magdalena Koziej

Źródło: Wypożyczona z biblioteki

Wyzwanie: Z literą w tle, Czytam opasłe tomiska (652 strony), Klucznik (Przecinek i kropka)


Małżeństwo Nicka i Amy może nie wydaje się idealne, ale w każdym razie całkiem dobre. Właśnie obchodzą piątą rocznicę ślubu, a mężczyzna szykuje się na coroczną tradycję poszukiwania prezentu, który ukryła jego żona. Nick musi rozwiązać kilka zagadek dotyczących ich znajomości. Fakt, nie jest w tym najlepszy, ale podejmuje grę, którą żona szykuje mu na wzór tej, jaką jej ojciec urządzał zawsze dla jej matki. Rodzice Amy są psychologami i zbili fortunę na serii książeczek inspirowanych postacią swojej córki. Cóż, to może być trochę przytłaczające… Ale Nick to przecież wspaniały facet i świetnie rozumie Amy, prawda? Prawda?… Cóż, w piątą rocznicę ślubu Amy ginie, a podejrzenia padają na jej męża. Czytaj dalej

„Dom nad brzegiem oceanu” U. Jaksik

Autor: Urszula Jaksik

Tytuł: Dom nad brzegiem oceanu

Wydawnictwo: Pascal

Liczba stron: 320

Rok pierwszego wydania: 2014

Źródło: Kupiona


Muszę przyznać, że kiedyś jak ognia unikałam książek z takimi słowami w blurbie jak „miłość”, „kobieta”, „nieszczęście”, „rozstanie” etc. Wydawały mi się one tak obłędnie sztampowe i przewidywalne, że nie widziałam powodu, by poświęcać im swój czas. Ale cóż, poglądy z czasem się zmieniają, a miłość do literatury powoduje nieraz różne niespodziewane zwroty; dość rzec, że kiedyś uważałam science fiction za głupawe historyjki o kosmitach (sic!). Na tej samej zasadzie postanowiłam dać szansę obyczajówkom, bo nie każda musi być nudnym jak flaki z olejem powieścidłem o tym samym schemacie. A do czego prowadzi ten przydługi wstęp? Dzisiaj napiszę Wam kilka słów o książce Urszuli Jaksik pod tytułem „Dom nad brzegiem oceanu”. Czytaj dalej