„Nic oprócz strachu” M. Knedler

Autor: Magdalena Knedler

Tytuł: Nic oprócz strachu (Komisarz Anna Lindholm #1) / Nic oprócz milczenia (#2) / Nic oprócz śmierci (#3)

Wydawnictwo: Czwarta Strona

Liczba stron: 536

Rok pierwszego wydania: 2016

Źródło: Egzemplarz recenzencki

Wyzwanie: Przeczytam polski kryminał


Ostatnio mam szczęście do dobrych kryminałów, i to z porządną warstwą obyczajową. Zwykle podchodziłam nieufnie do takiego połączenia, bo na prozę obyczajową mam lekką alergię, ale przepadło, muszę to przyznać: jeśli autor wie, o czym pisze i potrafi zrównoważyć intrygę kryminalną tłem społeczno-obyczajowym, całość jest naprawdę zadowalająca. A nasze pisarki to potrafią: po pozytywnym ocenieniu twórczości Małgorzaty Rogali oraz Agnieszki Olejnik, przyszła pora na równie ciepłe słowa pod adresem Magdaleny Knedler i jej powieści „Nic oprócz strachu”, czyli pierwszego tomu o komisarz Annie Lindholm. Czytaj dalej

„Wakacje” S. Middleton

Autor: Stanley Middleton

Tytuł: Wakacje

Wydawnictwo: Wiatr od morza

Liczba stron: 288

Rok pierwszego wydania: 1974

Tłumaczenie: Bartosz Lewandowski

Źródło: Egzemplarz recenzencki

Wyzwanie: Okładkowe love, Klucznik (Egzemplarz recenzencki)


Rok temu znajdowałam się z pewnymi Anglikami na pokładzie statku płynącego w stronę Ziemi van Diemena, a tym razem udałam się na wyprawę do małego, nadmorskiego miasteczka razem z Edwinem Fisherem, bohaterem powieści „Wakacje” Stanleya Middletona. Podobieństw nie ma wiele, ale książki łączy jedno – w Polsce wydało je wydawnictwo Wiatr od morza, a ci ludzie to dla mnie gwarant ciekawych historii. Czytaj dalej

„Moja walka tom 2” K. O. Knausgård

Autor: Karl Ove Knausgård

Tytuł: Moja walka (#2) / Moja walka (#1) / Moja walka (#3) / Moja walka (#4) / Moja walka (#5)

Wydawnictwo: Literackie

Liczba stron: 748

Rok pierwszego wydania: 2009

Tłumaczenie: Iwona Zimnicka

Źródło: Egzemplarz recenzencki

Wyzwanie: Czytam opasłe tomiska (748 stron)


Długo na to czekałam. Ten tom miał spore opóźnienia, a ja naprawdę tęskniłam już za Karlem Ove. Tęskniłam za tym uczuciem zanurzania się w stalowe, zimne wody oceanu, tęskniłam za podglądaniem jego wystylizowanego życia – bo tym właśnie jest ta książka. Te siedem wielkich tomiszcz, w których Karl Ove Knausgård pokazuje nam swoje życie to idealnie przemyślane przedstawienie. I nie jest zupełnym przypadkiem, że gdy piszę drugie imię bohatera, palce odruchowo składają się w „Love”. Bo ja kocham tę prześwietną inscenizację, to jego udawane życie. Czytaj dalej