Podsumowanie maja

Cześć! Ostatni dzień miesiąca, a więc przyszła już pora na podsumowanie maja 🙂 Maj to oczywiście miesiąc targów książki w Warszawie. Zawsze z niecierpliwością czekam na to święto książkoholików, a potem czas mija tak szybko! Mimo to najważniejsze są wspomnienia, które zostaną w głowie 🙂 No i autografy… Autografy też są spoko 😀 (pokażę Wam je w dalszej części notki). A co poza tym? Oczywiście moc zaczytania! W notce znajdziecie jak zawsze: przeczytane książki, nowe zdobycze na półkach, garść statystyk i polecajki blogowo-vlogowe 🙂

przeczytane

  • „Gdy mrok zapada” J. L. Horst (7/10): Moje pierwsze spotkanie z komisarzem Wistingiem było bardzo udane! Specjalnie sięgnęłam po króciutki tom 0.5, żeby sprawdzić, czy styl autora przypadnie mi do gustu. Wiem, że nie każdy jest fanem niespiesznie się toczących kryminałów, ale między mną i Horstem literacko zaiskrzyło. No i mam kolejną serię do czytania 😉
  • „Zadra” K. Piskorski (7/10),
  • „Koszmary zasną ostatnie” R. Małecki (8/10),
  • „Atlas lądów niebyłych. Największe mity, zmyślenia i pomyłki kartografów” E. Brooke-Hitching (8/10),
  • „Zdrajca tronu” A. Hamilton (6/10): Około rok temu czytałam pierwszy tom tej historii, czyli „Buntowniczkę z pustyni”, i byłam zaskoczona, bo historie young adult już do mnie nie trafiają, a tu zaklikało. To przyjemna książka, która kusi połączeniem magii i klimatu rodem z opowieści z Tysiąca i jednej nocy. Dżiny, wszechobecny piasek, bunt i walka o władzę… Czego chcieć więcej? Miłości? Spokojnie, jest i miłość, na szczęście w wydaniu nieprzesłodzonym. I choć drugi tom podobał mi się ciut mniej to wciąż jestem ciekawa, jak to się skończy. Tom trzeci, czyli „Duchy rebelii” ma premierę już niebawem!
  • „Zostań, a potem walcz” J. Boyne (7/10),
  • „Zerwa” R. Mróz (7/10),
  • „Z jednym wyjątkiem” K. Puzyńska (6/10): Wkręciłam się w czytanie serii o Lipowie (i dobrze, w końcu obiecałam sobie, że będę nadrabiać książkowe serie…), jednak ta część podobała mi się ciut mniej. Śledztwo było jakieś rozmemłane, policjanci wyjątkowo długo kręcili się w kółko, i aż miałam ochotę nimi potrząsnąć, gdy raz po raz nie dotrzymywali któregoś ze swoich obowiązków, bo tak im się widziało. Mimo wszystko książki Puzyńskiej czyta się płynnie i z ciekawością czeka się na rozwiązanie zagadki. Ponoć zresztą im dalej w las, tym mroczniej – i bardzo jestem ciekawa tej ciemnej strony Lipowa.
  • „Tak będzie prościej” P. Semczuk (7/10),
  • „Czarny dom” P. May (7/10): Tak się składa, że maj był mocno kryminalny, i nawet na DKK czytaliśmy przedstawiciela tego gatunku. Dotarły do mnie dobre opinie o pisarstwie Maya i teraz mogę je potwierdzić. Niby sięganie do przeszłości głównego bohatera i granie na traumie to nic nowego, ale jak to „nic nowego” jest napisane! Bardzo to wszystko wiarygodne psychologicznie, a i sprawa, i śledztwo trzymają w napięciu. Cóż, Wyspa Lewis to kolejny cykl, który będę czytać.
  • „Biuro M” M. Witkiewicz, A. Rogoziński (6/10),
  • „Sztuka obsługi penisa” A. Gryżewski, P. Pilarski (8/10): Zabawny, przykuwający uwagę tytuł, takaż okładka, a wszystko to zwraca uwagę czytelnika na naprawdę ważną i mądrą książkę! To publikacja o męskiej seksualności podana w przystępnej formie rozmowy dwóch mężczyzn. Pilarski, dramatopisarz, scenarzysta, dziennikarz zadaje pytania Gryżewskiemu, seksuologowi, psychoterapeucie poznawczo-behawioralnemu (CBT), psychologowi. Właściwie przede wszystkim powinni „Sztukę obsługi penisa” przeczytać panowie, bo to ich członki są tu poddawane analizie, ale to również wartościowa lektura dla kobiet, która pozwoli im lepiej zrozumieć seksualność ich partnera.
  • „Język Trolli” M. Musierowicz (5/10): Wiele osób ostrzegało, że „nowa” Jeżycjada to już nie jest ta Jeżycjada… Obawiam się, że coś może w tym być, bowiem „Język Trolli”, mimo że jak zwykle uroczy, momentami również mnie jakoś męczył. Może to dlatego, że denerwował mnie Józinek, główny bohater tego tomu. Za to starsze pokolenia Borejków (tj. Mila i Ignacy, a także Gaba, Natalia, Ida i Patrycja) są ciągle wspaniałe!

teraz czytam

  • „Następne życie” A. Lish (366/510 stron),
  • „Dam ci to wszystko” D. Redondo (226/624 strony),
  • „Dziwne przypadki ludzkiego mózgu” S. Kean (86/480 stron).

Czytaj dalej

Reklamy

Podsumowanie maja

Cześć! Ostatni dzień miesiąca, a więc przyszła już pora na podsumowanie maja 🙂 Maj to oczywiście przede wszystkim miesiąc Warszawskich Targów Książki: jak zwykle odwiedziłam stolicę i napisałam relację z tego wydarzenia. W związku z tym przybyło do mnie również sporo książek! No a do tego, jak co miesiąc, poznałam kilka pysznych tytułów… Zapraszam do lektury notki, a w niej jak zawsze: przeczytane książki, nowe zdobycze na półkach, garść statystyk i polecajki blogowo-vlogowe 🙂

Podsumowanie miesiąca

Przeczytane lektury:

  • „Zapomniany walc” A. Enright (7/10),
  • „Sny o Jowiszu” A. Roy (7/10),
  • „Łaska” A. Kańtoch (6/10): Już od dawna chciałam się zapoznać z kryminalnym wydaniem Ani, bo to fantastyczne bardzo lubię. A że „Łaska” została nominowana do tej i innej nagrody, w końcu sięgnęłam po książkę, by na własnej skórze przekonać się, czy mi się spodoba. Zdecydowanie pisarka umie budować duszny, niepokojący klimat, ale intryga kryminalna nie zostawiła mnie z otwartą buzią. Choć może nie ona jest tu najważniejsza?
  • „Opowieści tajemnicze i szalone” E.A. Poe (7/10),
  • „Enklawa” O. Løgmansbø (7/10): Skandynawskie wydanie Mroza. Spokojniejsze niż zazwyczaj, bardziej skupione na relacjach międzyludzkich niż na pościgach i wybuchach. Podoba mi się taki Mróz. Oby cała trylogia trzymała poziom tomu pierwszego.
  • „Deniwelacja” R. Mróz (6/10),
  • „Lampiony” K. Bonda (7/10): Jak widać, przypadkowo (bo nie planowałam tego) wyszedł mi taki dość kryminalny miesiąc 😀 Choć niektórzy narzekają, że trzeci tom przygód Saszy to już bardziej literatura obyczajowa… Cokolwiek by to nie było, po nudnawym momentami „Pochłaniaczu” powieści Bondy, choć grubaśne, wciągam w kilka dni. Chcę więcej!
  • „Zło budzi się wiosną” M. Kallentoft (7/10): Recenzja po przeczytaniu całego cyklu.
  • „Miasto Archipelag. Polska mniejszych miast” F. Springer (7/10): Początkowo miałam z tą książką problem. Nie jest tak przystępna jak „Księga zachwytów” czy „Wanna z kolumnadą”, więcej tu lokalnej polityki, małomiasteczkowych układów i reporterskiego mięsa. Jednak gdy się już w nią porządnie wgryzłam, zachwyciłam się pracą, jaką wykonał Springer. Warto znać.
  • „Duchowe życie zwierząt. Edycja ilustrowana” P. Wohlleben (7/10): Mój urodzinowy prezent, któremu nie dałam długo poleżeć na półce 😀 Uwielbiam wszelkie książki o przyrodzie, a na tę polowałam już od jakiegoś czasu. Wohlleben, obserwator natury i miłośnik zwierząt opowiada o faunie z miłością i uwagą. Piękne zdjęcia dołączone do książki uprzyjemniają lekturę. Teraz muszę zdobyć „Sekretne życie drzew” do kompletu 🙂
  • „Cień jabłoni” W. Szlęzak (7/10),
  • „Najmroczniejszy sekret” A. Marwood (7/10),
  • „Mały Asmodeusz” U. Stark (6/10): Chwytająca za serce i urocza historia historia o małym diabełku, który nie potrafił być zły. Wzbogacona pięknymi rysunkami Józefa Wilkonia książeczka jest i do czytania, i do oglądania. Miła lektura na pół godziny.
  • „Bardzo poszukiwany człowiek” J. le Carré (5/10): Majowa lektura DKK. Thrillery szpiegowskie chyba nie są dla mnie (jednak musiałam podjąć próbę!). Bardziej niż działania służb bezpieczeństwa interesował mnie człowiek. Zwykły (?) mężczyzna uwikłany w gry wywiadów. Niestety moja uwaga odpływała podczas długich dygresji, opisów pracy służb i ich akcji wywiadowczych. Nie przekonała mnie również psychologia postaci. I może jeden Issa ratuje w moich oczach tę książkę: to jednak za mało.
  • „Egzorcysta” W.P. Blatty (7/10),
  • „Nic oprócz śmierci” M. Knedler (6/10).

Teraz czytam:

  • „Ziemia kłamstw” A.B. Radge (42/312 stron),
  • „Bazar złych snów” S. King (606/667 stron),
  • „Królowie Dary” K. Liu (245/592 strony).

Czytaj dalej

Podsumowanie maja

Cześć kochani! Witam Was w podsumowaniu maja 🙂 Przepraszam za ten lekki poślizg: chyba dopadło mnie małe zmęczenie, bo przez dwa-trzy ostatnie dni jedyne, na co miałam ochotę, to zagrzebać się pod kołdrą i trochę odpocząć 😉 Ale teraz już wygrzebałam się z mojej norki i mam dla Was garść informacji i podsumowań. Zapraszam.

Podsumowanie miesiąca

Przeczytane lektury:

Czytaj dalej

Podsumowanie maja

Hej ho! Nadszedł czas na podsumowanie miesiąca 😀 Nie wiem jak Wy, ale ja bardzo je lubię, bo jeśli chodzi o książki to lubię mieć wszystko wyliczone i zbadane 😉 Od razu Wam powiem, że maj obfitował w KSIĄŻKI – to znaczy książki nabyte, bo tych przeczytanych, jak na mnie, nie było wcale tak dużo. W każdym razie WTK + urodziny + wizyta w antykwariacie Kocham Książki + recenzenckie + zakupy na wyprzedażach u blogerów + wymianka w mojej bibliotece + niespodziewane prezenty… = WIELKI. OGROMNY. STOS. Ale najpierw garść podsumowań.

Podsumowanie miesiąca

Przeczytane lektury:

Czytaj dalej

Podsumowanie maja

No i bum! Zaczął się kolejny miesiąc, a to oznacza, że pora na podsumowanie maja 🙂

Tym razem jest nieco skromniej niż miesiąc temu – przeczytałam 10 książek:

Czytaj dalej