Podsumowanie lutego

Cześć! Ostatni dzień miesiąca, a więc przyszła już pora na podsumowanie lutego 🙂 Już drugi miesiąc roku za nami – czas jak zwykle pędzi jak szalony (też macie takie wrażenie?). W lutym byłam na spotkaniu z Anetą Jadowską, która promowała swoją nową książkę „Trup na plaży”. Jestem też już po lekturze (to moje pierwsze spotkanie z autorką) i powiem Wam, że zostałam pozytywnie zaskoczona! Ale o tym dokładnie opowiem Wam już w marcu… Póki co daję znać co działo się na blogu w lutym. Zapraszam więc do lektury notki, a w niej jak zawsze: przeczytane książki, nowe zdobycze na półkach, garść statystyk i polecajki blogowo-vlogowe 🙂

przeczytane

  • „Noc” B. Minier (7/10),
  • „Geniusz ptaków” J. Ackerman (7/10),
  • „Strzały nad jeziorem” M. Matyszczak (7/10),
  • „Śpiące królewny” S. King, O. King (6/10),
  • „Człowiek tygrys” E. Kurniawan (7/10),
  • „Arystokratka na koniu” E. Boček (7/10): Arystokratka powraca! Czeski humor, problemy finansowe Kostków, trumna dla Marii i życie, które czasem jest różowe… beżowe… a czasem super psycho – to mieszanka, która zawsze zapewnia mi przednią rozrywkę. Jedyny minus: książki Bočka są za krótkie. Chcę więcej!
  • „Motyl” L. Genova (8/10): Lutowa lektura DKK – i jedna z najlepszych książek, które czytaliśmy z „Trzynastką”. Alice jest przed pięćdziesiątką, gdy zaczyna tracić pamięć. Szybko okazuje się, że to Alzheimer o wczesnym przebiegu. Rzutka profesor Harvardu, matka i żona, kobieta pełna pasji próbuje walczyć z bezlitosną chorobą, na którą nie znaleziono jeszcze lekarstwa. Czy Alice, która nie pamięta imion swoich dzieci i nie poznaje swojego męża to wciąż Alice? Poruszająca, dająca do myślenia powieść.
  • „Trup na plaży i inne sekrety rodzinne” A. Jadowska (7/10),
  • „Zdrada scenarzystów” W. Nerkowski (6/10),
  • „Listy niezapomniane. Tom 2” S. Usher (7/10): Drugi tom świetnie zredagowanych i starannie wybranych listów z różnych czasów i różnych stron świata. W pięknie wydanym tomie można znaleźć m.in. przejmujący list matki do nienarodzonej córki, odpowiedź Davida Bowiego na pierwszy list od fanki z Ameryki, list Marge Simpson do pierwszej damy Barbary Bush, która stwierdziła, że Simpsonowie to „najgłupsza rzecz, jaką kiedykolwiek widziała” czy odpowiedź Albusa Dumbledore’a na podanie o pracę na stanowisku profesora Obrony Przed Czarną Magią w Hogwarcie. Świetna publikacja!
  • „Trzydziesta pierwsza” K. Puzyńska (6/10): Postanowiłam w końcu nadrobić zaległości w szybko się rozrastającej serii o Lipowie. Tom trzeci podobno jest najsłabszy, i zgadzam się, że to czuć. Dwie poprzednie historie wydawały mi się ciekawsze pod względem kryminalnym i lepiej dopracowane. Ten tom punktuje historią ojca Daniela Podgórskiego, jednak irytuje językowymi potknięciami i tak lubianymi przez autorkę nienaturalnymi określeniami bohaterów w narracji (przyzwyczaiłam się już do „młodszego aspiranta Daniela Podgórskiego”, ale nijak nie mogłam przełknąć powtarzanego ciągle w stosunku do niedorozwiniętego Albina „chłopca w ciele mężczyzny”). Podobno dalsze tomy są o wiele lepsze, więc już się cieszę na myśl o następnych przygodach o policjantach z Lipowa, bo naprawdę ich polubiłam.
  • „Na skraju załamania” B.A. Paris (6/10),
  • „Rzeczy, których nie wyrzuciłem” M. Wicha (7/10): Cóż, musiałam w końcu poznać laureata Paszportu Polityki. Mocna, emocjonalna proza, trochę powieść, a trochę wspomnienia o matce, które snuje syn po jej śmierci. Przy okazji przeglądania pozostawionych przez nią rzeczy, opowiada o matce poprzez przedmioty. Historia o miłości syna do matki, matki do syna i obojga do książek. Piękna.

teraz czytam

  • „Ogród letni” P. Simons (122/816 stron),
  • „Gejsza: świat japońskiej tradycji, elegancji i sztuki” J. Gallagher (211/256 stron),
  • „Na południe od Brazos” L. McMurtry (409/840 stron).

Czytaj dalej

Reklamy

Podsumowanie lutego

Cześć! Ostatni dzień miesiąca, a więc przyszła już pora na podsumowanie lutego 🙂 Luty, choć krótki, przyniósł sporo książek – dobrze mi się czytało i miałam spory apetyt na kolejne historie. Zapraszam do lektury notki, a w niej: przeczytane książki, nowe zdobycze na półkach, garść statystyk i polecajki blogowo-vlogowe 🙂

Podsumowanie miesiąca

Przeczytane lektury:

  • „Wegan Nerd. Moja roślinna kuchnia” A. Rokicka (7/10),
  • „Policja” J. Nesbø (7/10): Autor nieźle namieszał w poprzednim tomie i tylko to, że wiedziałam, że po „Upiorach” jest jeszcze kolejna część, pozwoliło mi nie gryźć palców z nerwów, co dalej będzie działo się z Harrym. Co nie znaczy, że nie było ekscytująco! Na ten moment skończyłam cykl o Holem, ale ku mojej radości Nesbø napisał kolejny tom, który w Polsce ukaże się już w marcu. Przykro byłoby się rozstawać z Harrym.
  • „Piąta pora roku” N.K. Jemisin (8/10): Ależ ja potrzebowałam dobrego fantasy! Książka Jemisin idealnie wpasowała się więc w czas, gdy ją czytałam. A właściwie powinnam chyba powiedzieć: pochłaniałam, bowiem przeczytałam ją błyskawicznie! Bardzo spodobał mi się wykreowany świat: w fantasy trudno już stworzyć coś unikatowego, a Jemisin się to udało. Niecierpliwie czekam na drugi tom.
  • „Wojownicy. Cisza przed burzą” E. Hunter (7/10),
  • „Sucha sierpniowa trawa” A. J. Mathew (6/10): Porównywana do takich dzieł jak „Służące” czy „Sekretna historia pszczół”, jednak nie zrobiła na mnie aż tak dużego wrażenia jak wspomniane historie. Powieść toczy się specyficznym, dość leniwym rytmem, co „usypia” emocje czytelnika, w którego tym mocniej uderza to, co stało się z Mary, czarnoskórą służącą rodziny Wattsów. To dobra książka, ale nie zostanie na długo w moim sercu.
  • „Wotum nieufności” R. Mróz (8/10),
  • „Pierwszych piętnaście żywotów Harry’ego Augusta” C. North (6/10): Kolejna tylko dobra historia. Swego czasu było głośno o tym tytule w blogosferze, i od tego momentu miałam książkę na liście do przeczytania. Pomysł na fabułę był ciekawy, jednak wykonanie trochę mnie zawiodło. Niestety sporo w niej dłużyzn, a kolejne życia Harry’ego, podobnie jak było to w powieści „Jej wszystkie życia” Atkinson, gdzie był zastosowany zbliżony schemat, zaczęły mnie w pewnym momencie nużyć.
  • „Tam ci będzie lepiej” R. Ćwirlej (6/10): Odkąd przeczytałam bardzo dobre opowiadanie autora w zbiorze kryminalnym „Rewers”, obiecałam sobie, że zapoznam się bliżej z jego twórczością, a że na czytniku czekało „Tam ci będzie lepiej”, właśnie po ten tytuł sięgnęłam w pierwszej kolejności. To ciekawy, przyzwoity kryminał, choć niczym specjalnym się w moim odczuciu nie wyróżniał – stąd tylko 6 gwiazdek.
  • „Ezotero. Moje przeznaczenie” A. Tomczyszyn (5/10): Po powieść sięgnęłam z powodu planowanego w naszej bibliotece spotkania z autorką, jednak przeczuwałam, że nie będzie to książka w moim guście 😉 Obyczajówka z elementami magii? Brzmiało ryzykownie, no i niestety autorka nie do końca obroniła się w tej konwencji. Czasem za dużo tu uproszczeń, zbyt wiele ratowania sytuacji magią (jakie to proste!), a do tego niektóre sceny są tak patetyczne, że aż śmieszne (przykładem niech będzie sytuacja, gdy babka bohaterki, by przekazać jej dar jasnowidzenia, przebija się na jej oczach sztyletem, krzycząc „Dokonało się!”). Gdzieś do połowy męczyłam się nad lekturą, a główna bohaterka, czyli Pola, ogromnie mnie irytowała, ale druga połowa była ciut lepsza. Na plus tego tytułu można na pewno zapisać to, że szybko się go czyta, jednak to jeden z niewielu plusów.
  • „Kamyk” J. Jodełka (7/10): Z twórczością tej autorki, podobnie jak z tą Ćwirleja, chciałam się zapoznać już od pewnego czasu, a okazja nadarzyła się, gdy książka prawie sama wpadła mi w ręce z bibliotecznej półki. Jaki mam zarzut do „Kamyka”? Jest zdecydowanie za krótki! Książki starczyło jedynie na jeden intensywny czytelniczo dzień. I choć widziałam, że czytelnicy zarzucają Jodełce wykreowanie najbardziej wkurzającej nastoletniej bohaterki ever, nie byłabym taka surowa. Nastolatki niestety takie właśnie są, a zachowania Kamyka były dobrze uzasadnione.
  • „Pragnienie” R. Flanagan (7/10),
  • „Dziecko Rosemary” I. Levin (7/10),
  • „Smutek cinkciarza” S. Chutnik (7/10): Tak się trochę przypadkowo złożyło, że serię na F/Aktach zaczęłam właśnie od tytułu Chutnik (ponownie zasługa w tym mojej biblioteki!). Mimo że spodziewałam się więcej kryminału w tej książce (z drugiej strony, czy to możliwe, skoro wiemy, kto zabił?) to jednak spędziłam z nią naprawdę ciekawy czas. „Smutek cinkciarza” to świetna powieść obyczajowa o czasach PRL-u. Widzę, że na dobre zaprzyjaźniłam się z prozą autorki, bo choć pierwsze spotkanie (nad „Kieszonkowym atlasem kobiet”) miałam nieudane, teraz jest już tylko lepiej.
  • „Mroczna materia” B. Crouch (7/10),
  • „Książę Szaranek” A. de Saint-Exupéry (7/10): A cóż to, zapytacie? Otóż to słynny „Mały Ksiażę” w gwarze wielkopolskiej 😀 Dostałam tę książkę od Jerzego z Kto czyta, żyje podwójnie podczas swojej wizyty w Poznaniu: dziękuję

Teraz czytam:

  • „Księga snów” N. George (276/422 strony),
  • „Głód” M. Caparrós (307/716 stron),
  • „Przekleństwa niewinności” J. Eugenides (33/240 stron).

Czytaj dalej

Podsumowanie lutego

Cześć! Sporo się blogowo działo w tym miesiącu. Mam tu na myśli i notki, i nową współpracę (wydawnictwo Czarna Owca), i pojawienie się na rynku kolejnej książki pod moim patronatem medialnym („Gra pozorów” Joanny Opiat-Bojarskiej: tu moja recenzja), i totalnie przedpremierowe czytanie „Rewizji” Remigiusza Mroza, do której napisałam (na prośbę wydawnictwa Czwarta Strona) blurb, i stworzenie własnych zakładek blogowych, i kupno nowego regału (drugiego)…

Mróz rewizja love

zakładki foto

12645243_10208870670067693_4401137005321002860_n (1)

Miałam się pochwalić zdjęciem regału, no to się chwalę

12705567_10209001616661276_1396244507069496389_n (1)

Z przeczytanych wylądował tam Mróz i Miłoszewski – reszta to książki czekające na chwilę mojej uwagi

A na marzec szykują się następne miłe sprawy. Jestem bardzo zadowolona 🙂 A co poza tym w tym miesiącu? Czytaj dalej

Podsumowanie lutego

Już prawie marzec, czuję pierwsze powiewy wiosny 😀 Od tej pory wypatruję niecierpliwie wszelkich jej przejawów. No, chyba że się zaczytam…

Podsumowanie miesiąca

Przeczytane lektury:

* Postanowiłam dodać w nawiasach moje oceny książek z serwisu Lubimy Czytać, żebyście wiedzieli jak mi się podobały książki, których nie recenzowałam, no i widzieli, skąd się bierze późniejsza średnia ocen. Czytaj dalej

Podsumowanie lutego (i stycznia)

Na kilku blogach widziałam czytelnicze podsumowania miesiąca – ludzie pisali jakie tytuły przeczytali i podawali ewentualne linki do swoich notek z recenzjami tychże. Pomyślałam, że to fajny pomysł! Ale że zagapiłam się w zeszłym miesiącu, w tej notce pokazuję Wam zestawienie stycznia i lutego…

Jakoś tak wychodzi, że nie każdą książkę potrafię zrecenzować. Na razie wiele odpuszczam – mam nadzieję, że kiedyś się to zmieni i będę recenzować co najmniej 70% czytanych książek.

Oto moja lista:

Styczeń:

  • „Garsoniera pod obłokami” W. Ciecieręga,
  • „Tulipany na śniegu” A. Chorąży,
  • „Wojna na ściany” Banksy,
  • „Ja, My, Oni. Teresa Torańska w rozmowie z Małgorzatą Purzyńską” M. Purzyńska,
  • „Chamstwo w państwie” M. Maleńczuk,
  • „Blaze” R. Bachman (S. King),
  • „Legendy schodzą z pomników” R. Chłopek,
  • „Japonia (Tokio)” M. Wojciechowska,
  • „Wyznaję” J. Cabré,
  • „Zaułek szczęścia” U. Jaksik,
  • „The Rolling Stones. Zespół, który nie poddaje się żadnej definicji” C. Sandford,
  • „Wiśniowy Klub Książki” A. Lee,
  • „Polska mistrzem Polski” K. Varga.

Czytaj dalej