„Magiczne lata” R. McCammon

Autor: Robert McCammon

Tytuł: Magiczne lata

Wydawnictwo: Papierowy Księżyc

Liczba stron: 652

Rok pierwszego wydania: 1991

Źródło: Kupiona

Wyzwanie: Czytam opasłe tomiska (652 strony), Klucznik (Książka w książce)


Ach, lata ’60… Dlaczego mam do nich taki sentyment? Nijak ich przecież nie pamiętam, a jednak coś sprawia, że lubię zagłębiać się w książki opisujące tę epokę. Pewnie niejaki wpływ ma na to moja ukochana muzyka, czyli klasyczny rock z The Doors na czele, ale mimo wszystko… To nie tylko radosne czasy dzieci-kwiatów i era wolności, ale też tak tragiczne wydarzenia jak wojna w Wietnamie czy kolejna fala prześladowań czarnoskórych ludzi przez Ku Klux Klan. A jednak w tytułach opowiadających o latach sześćdziesiątych jest jakaś magia. Tak jak ma to miejsce w (nomen omen) „Magicznych latach” Roberta McCammona. Czytaj dalej

„Sekretne życie pszczół” S. Monk Kidd [Recenzja przedpremierowa]

Autor: Sue Monk Kidd

Tytuł: Sekretne życie pszczół

Wydawnictwo: Literackie

Liczba stron: 352

Rok pierwszego wydania: 2002

Źródło: Egzemplarz recenzencki

Wyzwanie: Klucznik (Przecinek i kropka), Okładkowe love


Premiera już jutro, 19 marca!

W prozie Sue Monk Kidd zakochałam się po przeczytaniu „Czarnych skrzydeł” (moja recenzja tutaj). Kiedy więc się dowiedziałam, że jej poprzednia książka, „Sekretne życie pszczół”, zostanie wznowiona przez Wydawnictwo Literackie, i to w takiej samej przepięknej szacie graficznej, nie wahałam się ani chwili. Po prostu musiałam sięgnąć po tę książkę! Czy ta powieść podobała mi się tak samo jak „Czarne skrzydła”? Nie do końca – i żałuję, że nie czytałam książek Kidd według lat, w jakich zostały napisane. Czytaj dalej

„Jim Morrison w intymnych wspomnieniach” J. Huddleston

Autor: Judy Huddleston

Tytuł: Jim Morrison w intymnych wspomnieniach

Wydawnictwo: Dolnośląskie

Liczba stron: 232

Rok pierwszego wydania: 2013

Źródło: Kupiona


Tak, posiadanie idola zobowiązuje. Odkąd usłyszałam, mając 13 czy 14 lat, muzykę The Doors, wpadłam po uszy. I choć słuchałam później wielu zespołów rockowych, ten jeden pozostanie dla mnie zawsze wyjątkowy i ulubiony. Mroczny, głęboki głos Jima, elektryzujące klawisze Raya, „ślizgające się” dźwięki gitary Robby’iego oraz mocna, rytmiczna perkusja Johna to było coś, co tworzyło niesamowity klimat muzyki granej przez tę czwórkę chłopaków z Ameryki. Bez żadnego z nich The Doors nie byłoby tym samym.

Słuchałam muzyki zespołu i czytałam każdą książkę na ich temat, jaka wpadła mi w ręce. Wspomnienia klawiszowca? Wspomnienia perkusisty? Wspomnienia nagłośnieniowca i wieloletniego przyjaciela? Tak, tak, trzy razy tak! Te książki były różne, opowiadały te same zdarzenia, ale z odmiennej perspektywy – jednak pewnie było jedno: raczej nie chcielibyście mieć takiego kumpla jak Jim. Dobra, był inspirujący, zgoda, miał w sobie tę zniewalającą, mroczną energię, ale to nie był chłopak, którego chciałabyś przedstawić swojej mamie. Ale kochał Pamelę Curson, swoją dziewczynę. Prawda?

If they say I never loved you, you know, they are a liar!

Czy na pewno? Jeśli tak, ich miłość była bardzo toksyczna. Czytaj dalej