„Klucz do północy” D. Koontz

Autor: Dean Koontz

Tytuł: Klucz do północy

Wydawnictwo: Albatros

Liczba stron: 480

Rok pierwszego wydania: 1979

Tłumaczenie: Izabela Matuszewska

Źródło: Egzemplarz recenzencki

Wyzwanie: Czytam opasłe tomiska (480 stron)


Kontrolowanie ludzkich umysłów to coś, o czym marzy wielu zdeprawowanych polityków. I choć może się wydawać, że dosłowne przejęcie władzy nad ludzkim zachowaniem to bajda, historia zna takie przypadki. Niechlubny przykład dało CIA: już w latach 40. XX wieku przeprowadzili tajną operację o kryptonimie BLUEBIRD. Operacja ta miała na celu zmianę zachowań ludzkich poprzez hipnozę i stymulowanie elektrowstrząsami oraz narkotykami (LSD). CIA liczyło na to, że tak potraktowane osoby, wśród których byli głównie więźniowie, osoby psychicznie chore i dzieci, będą im posłuszni i posłużą do kontrwywiadu, szpiegostwa i tajnych manipulacji w globalnej polityce.¹ Drugi projekt Centralnej Agencji Wywiadowczej to MKULTRA, który był prowadzony w latach 50. i 60. XX wieku. Ponownie badano możliwości sterowania ludzkim mózgiem, tym razem za pomocą takich praktyk jak środki psychodeliczne, bodźce elektryczne, analiza fal mózgowych oraz formy percepcji podprogowej. Według wielu relacji, badania były często brutalne i odbywały się także na nieświadomych ich celu obywatelach USA, czasem z tragicznymi skutkami.² Przypuszczam, że te wydarzenia stały się inspiracją dla Deana Koontza. „Klucz do północy” to thriller szpiegowski o kontrolowaniu ludzkich umysłów. Czytaj dalej

Reklamy