„Stary człowiek i morze” E. Hemingway

Autor: Ernest Hemingway

Tytuł: Stary człowiek i morze

Wydawnictwo: Marginesy

Liczba stron: 106

Rok pierwszego wydania: 1952

Tłumaczenie: Kaja Gucio

Źródło: Egzemplarz recenzencki


Wracamy do tej książki całe życie, bo klasyka dziś okazuje się niezwykle aktualna głosi tekst na czwartej stronie okładki. Mnie się jednak wydaje, że po klasykę sięgamy rzadko, za rzadko. Sama, będąc osobą, która czyta dużo, do klasycznych dzieł raczej nie wracam. Co roku w podsumowaniu literackim obiecuję sobie, że będę jej czytać więcej, trudno jednak spełnić ten postulat, gdy świeżynki książkowe kuszą. Rozgrzeszam się, przypominając sobie, że większość klasycznej literatury przeczytałam za czasów szkolnych (bo rzeczywiście czytałam ‒ z większą lub mniejszą przyjemnością ‒ wszystkie obowiązkowe lektury), ale ile z nich zrozumiałam i wyciągnęłam to zupełnie inna sprawa. Co więc się stało, że dziś przychodzę do Was z recenzją klasycznej książki Ernesta Hemingwaya „Stary człowiek i morze”? Skusiło mnie nowe wydanie, a przede wszystkim nowe tłumaczenie. To co, gotowi na polowanie na wielkiego marlina?

Czytaj dalej

„Całopalenie” R. Marasco

Autor: Robert Marasco

Tytuł: Całopalenie

Wydawnictwo: Vesper

Liczba stron: 325

Rok pierwszego wydania: 1973

Tłumaczenie: Bartosz Czartoryski

Źródło: Egzemplarz recenzencki


Lubię sięgać do klasyki literatury, choć obcowanie z nią nie zawsze jest łatwe. Mimo wszystko satysfakcja z dotarcia do korzeni jakiegoś gatunku czy chociaż zrozumienia do czego nawiązują współczesne powieści, daje mi sporą satysfakcję. Mam okazję obserwować jak wyglądały początki czegoś, co teraz jest absolutnym pewniakiem gatunku. W przypadku „Całopalenia” Roberta Marasco jest to motyw nawiedzonego domu. Co prawda, jak możemy przeczytać w posłowiu do książki, „opowieści o nawiedzonym domu istniały już wcześniej, a najstarszą ze znanych jest list napisany przez Pliniusza Młodszego około 100 roku naszej ery”. Niemniej, mimo że współcześnie Marasco wyprzedzili chociażby Shirley Jackson czy Richard Matheson, warto sięgnąć także po „Całopalenie”, bowiem Robert Marasco podchodzi do sprawy po swojemu.

Czytaj dalej

„Zawsze mieszkałyśmy w zamku” S. Jackson

Autor: Shirley Jackson

Tytuł: Zawsze mieszkałyśmy w zamku

Wydawnictwo: Replika

Liczba stron: 224

Rok pierwszego wydania: 1962

Tłumaczenie: Ewa Horodyńska

Źródło: Egzemplarz recenzencki


Dopiero co miałam okazję czytać „Nawiedzony Dom na Wzgórzu”, a dosłownie chwilę później na rynku książki pojawiło się wznowienie kolejnej klasycznej powieści Shirley Jackson, czyli „Zawsze mieszkałyśmy w zamku”. Tam głównym czynnikiem grozotwórczym był dom i jego oddziaływanie na mieszkańców, tu zaś lęk i szaleństwo są lepiej widoczne, uosobione w postaci Merricat Blackwood. Co jednak zrobić w momencie, gdy szaleństwo zdaje się pociągająco normalne, a zagrożenie nadchodzi z zewnątrz, z miasteczka? Czytaj dalej