„Opowieści tajemnicze i szalone” E.A. Poe

Autor: Edgar Allan Poe

Tytuł: Opowieści tajemnicze i szalone

Wydawnictwo: Nasza Księgarnia

Liczba stron: 144

Rok pierwszego wydania: 2004 (w tej wersji)

Źródło: Egzemplarz recenzencki


Jeśli lubicie czytać horrory, a zaliczacie się również do grona tych dociekliwych czytelników, którzy gdy już się wkręcą w jakiś gatunek, lubią poznać jego korzenie, jestem pewna, że nie jest wam obce nazwisko prekursora opowiadań grozy, Edgara Allana Poego. Ten XIX-wieczny pisarz, krytyk literacki i redaktor tworzył historie przepełnione niesamowitościami, lubował się w fantastyce i grozie, był też prekursorem noweli kryminalnej, a także stworzył pierwszą postać detektywa! Inspirowali się nim chociażby H.P. Lovecraft czy Stefan Grabiński. Sukcesem Poego jest również to, że jego opowiadania czytane są do dziś, wydawane w licznych przekładach, od grubych tomiszcz do wyborów najsłynniejszych dzieł, a do tego wciąż mogą pobudzać wyobraźnię i straszyć. Zbiór najbardziej znanych tekstów mistrza w wersji dla młodszego czytelnika przedstawia Nasza Księgarnia – oto „Opowieści tajemnicze i szalone”. Czytaj dalej

Reklamy

„Fanny Hill. Wspomnienia kurtyzany” J. Cleland

Autor: John Cleland

Tytuł: Fanny Hill. Wspomnienia kurtyzany

Wydawnictwo: Vesper

Liczba stron: 255

Rok pierwszego wydania: 1748

Źródło: Egzemplarz recenzencki

Wyzwanie: Klucznik (Love is in the air), Wielkobukowe wyzwanie (Klasyka literatury angielskiej)


Nie wiem jak wy, ale ja wychodzę z założenia, że klasykę literatury warto znać. Warto, bo do klasyki odnosi się w mniej lub bardziej zawoalowany sposób wiele późniejszych dzieł (nie tylko książkowych). Niektóre postaci czy konstrukcje są już tak archetypiczne (jak choćby hrabia Dracula i wampiry), że na stałe weszły do kultury, także tej popularnej. Pięknie pisała o tym Bombeletta we wpisie Kilka słów o kanonie literatury. Ja sama sporo z klasyki przeczytałam, a jakże, sięgając do książek ze spisu lektur w szkole, kolejne (głównie rodzime) poznałam na studiach z filologii polskiej, ale było też sporo takich, po które sięgnęłam z własnej, nieprzymuszonej woli. Mimo tego wciąż znajduję w kanonie dzieła, których jeszcze nie znam – i co jakiś czas staram się sięgnąć po jeden czy drugi tytuł. Tym razem padło na klasykę literatury angielskiej, a zarazem kanoniczny tekst literatury erotycznej (lub, jak twierdzą niektórzy, pornograficznej), czyli „Fanny Hill. Wspomnienia kurtyzany” Johna Clelanda.

Czytaj dalej

TOP 5: klasyczne książki, których (jeszcze!) nie przeczytałam

Długo myślałam nad kolejną TOP-ką i wreszcie wpadłam na pomysł. Dziś krótko o klasykach, które moim zdaniem wypada znać (z powodu ich roli w historii literatury i by wyrobić sobie na ich temat zdanie), a których jeszcze nie przeczytałam. Łatwo wpaść w pułapkę nowości, ponieważ właściwie co tydzień ukazuje się mnóstwo ciekawych tytułów, jednak moim zdaniem nie można zapominać o naprawdę ważnych lekturach sprzed lat, które nierzadko miały ogromny wpływ na obecny kształt literatury. Siłą rzeczy dziś przy tytułach będą krótkie streszczenia od wydawców, no bo skoro nie czytałam jeszcze tych książek to cóż mogę napisać? Czytaj dalej