ŚBK: autorzy, którzy poruszają nasze dusze

Są książki, które czyta się bez większych emocji – dobre, ale nie wstrząsające, ciekawe, ale pozwalające się odłożyć i o sobie zapomnieć, sprawnie napisane, ale bez tej iskry sprawiającej, że trafiają w nasze serca. Są też autorzy, po których książki sięga się raz za razem, tacy, dla których przeczesuje się z nadzieją księgarniane i biblioteczne półki, tacy, których kocha się i nienawidzi równocześnie. I o tym jest ten wpis. Wiem, że dobrze wiecie, kto znajdzie się na miejscu pierwszym, więc nie musicie nerwowo scrollować w dół strony: tak, będzie tam ta osoba, którą obstawiacie. Nawet się z Wami nie zakładam. Ale po drodze, mam nadzieję, trochę Was zaskoczę. Gotowi, by sprawdzić, którzy autorzy poruszają moją czytelniczą duszę? Czytaj dalej

„Moja walka tom 3” K.O. Knausgård

Autor: Karl Ove Knausgård

Tytuł: Moja walka (#3) / Moja walka (#1) / Moja walka (#2) / Moja walka (#4) / Moja walka (#5)

Wydawnictwo: Literackie

Liczba stron: 544

Rok pierwszego wydania: 2009

Tłumaczenie: Iwona Zimnicka

Źródło: Egzemplarz recenzencki

Wyzwanie: Czytam opasłe tomiska (544 strony), Klucznik (Kupiona lub otrzymana, ale wciąż nieprzeczytana ;))


Powrót do tej historii to prawie jak spotkanie po dłuższej nieobecności ze znajomym. Karla Ove poznałam w sierpniu 2014, gdy mierzył się z obrazem ojca i obserwowałam jego życie ponownie w czerwcu 2015, gdy opowiadał o małżeństwie z Lindą i o trudnej roli rodzica. W księdze trzeciej cofamy się do początków, czyli do dzieciństwa i dowiadujemy się, dlaczego dorosły Karl Ove zachowuje się tak, a nie inaczej. Czytaj dalej

„Moja walka tom 2” K. O. Knausgård

Autor: Karl Ove Knausgård

Tytuł: Moja walka (#2) / Moja walka (#1) / Moja walka (#3) / Moja walka (#4) / Moja walka (#5)

Wydawnictwo: Literackie

Liczba stron: 748

Rok pierwszego wydania: 2009

Tłumaczenie: Iwona Zimnicka

Źródło: Egzemplarz recenzencki

Wyzwanie: Czytam opasłe tomiska (748 stron)


Długo na to czekałam. Ten tom miał spore opóźnienia, a ja naprawdę tęskniłam już za Karlem Ove. Tęskniłam za tym uczuciem zanurzania się w stalowe, zimne wody oceanu, tęskniłam za podglądaniem jego wystylizowanego życia – bo tym właśnie jest ta książka. Te siedem wielkich tomiszcz, w których Karl Ove Knausgård pokazuje nam swoje życie to idealnie przemyślane przedstawienie. I nie jest zupełnym przypadkiem, że gdy piszę drugie imię bohatera, palce odruchowo składają się w „Love”. Bo ja kocham tę prześwietną inscenizację, to jego udawane życie. Czytaj dalej