Pokaż swoją biblioteczkę! cz. 1

Cześć kochani! Dziś, 23 kwietnia, jest szczególny dzień dla wszystkich książkofilów, książkolubów i książkoholików: Światowy Dzień Książki i Praw Autorskich! Jest to doroczne święto organizowane przez UNESCO, mające na celu promocję czytelnictwa, edytorstwa i ochrony własności intelektualnej za pomocą praw autorskich (za: Wikipedią). Czy wiecie, że ustalono tę datę ze względu na to, że w tym dniu 1616 roku zmarli  Miguel de Cervantes, William Szekspir i historyk peruwiański Inca Garcilaso de la Vega, a pomysł na to święto narodził się w Katalonii? W tym miejscu Hiszpanii 23 kwietnia to dzień świętego Jerzego, a zgodnie z długą tradycją, kobiety obdarowywano w tym dniu czerwonymi różami, mającymi symbolizować krew smoka pokonanego przez św. Jerzego. Później kobiety zaczęły odwzajemniać się mężczyznom podarunkami z książek. Miły zwyczaj, prawda?

Z tej okazji postanowiłam zorganizować wraz z polskimi pisarzami coś wyjątkowego i podarować Wam, moim czytelnikom, specjalną notkę, w której autorzy „wpuszczą mnie do domu”, w swą prywatną, książkową strefę i pokażą… swoje biblioteczki 😀 Cała akcja zaczęła się dla mnie pierwszego marca 🙂 Pisałam, wysyłałam wiadomości, czekałam na odpowiedzi i teraz, po ponad półtorej miesiąca mogę pokazać Wam efekt 😀 Pozytywnie do prośby odniosło się dziewiętnaścioro pisarek i pisarzy! Dziękuję Wam z całego serca, cieszę się, że jesteście częścią mojej akcji i że razem możemy na moim małym blogowym podwórku popromować literaturę ❤ Czytaj dalej

Reklamy

10 pytań do… Kariny Bonowicz

Dziś zapraszam Was na wywiad z Kariną Bonowicz, pisarką, dziennikarką i scenarzystką. Karina Bonowicz jest uzależniona od kawy, coca-coli i czarnego humoru. Ciekawe, czy kawa też musi być czarna… 😉 Czarnego humoru z pewnością nie brakuje w jej najnowszej książce „I tu jest bies pogrzebany”: uwaga, to powieść, która rozrusza każdego  sztywniaka  i rozbawi nawet malkontenta i marudę (vide: ja). Tak pisałam o książce:

Zabawa językiem to największy atut tej powieści. Karina Bonowicz przekształca znane powiedzonka i sypie czarnym humorem tak, że ruszyłoby nawet trupa. Niejednokrotnie podkreślałam, że jestem smutasem, że lubię niewesołe książki i że niełatwo mnie rozbawić, ale wiecie co? Karinie Bonowicz się udało! Nie powiem Wam ile razy, bo pogubiłam się w liczeniu gdzieś tak po dziesiątej stronie.

https://tanayahczyta.wordpress.com/2016/02/28/i-tu-jest-bies-pogrzebany-k-bonowicz-przedpremierowo-patronat/

1655075_864270450365912_1550737679_n Czytaj dalej

„I tu jest bies pogrzebany” K. Bonowicz [PRZEDPREMIEROWO] [PATRONAT]

Autor: Karina Bonowicz

Tytuł: I tu jest bies pogrzebany

Wydawnictwo: Czwarta Strona

Liczba stron: 288

Rok pierwszego wydania: 2016 (premiera: 2.03.2016)

Źródło: Egzemplarz recenzencki

Wyzwanie: Klucznik (Czasoumilacz)


Właściwie każdy ma jakiś temat, na który niespecjalnie chce rozmawiać, coś, o czym lepiej nawet nie myśleć, a tym bardziej – się z tego śmiać. Jednym z takich tabu jest śmierć, która nas przeraża, przez co jest zwykle spychana poza świadomość. Nikt nie chce myśleć o martwym ciele, o procesach gnilnych, o plamach opadowych, no… chyba że jest psycholem, degeneratem jakimś! Boimy się śmierci, nie chcemy czuwać przy zmarłym, nie chcemy myśleć jak to będzie, kiedy… Dość! A może by tak podejść do sprawy z humorem? Oczywiście z humorem czarnym jak ziemia sypana na trumnę. Tak jak Karina Bonowicz, która napisała książkę „I tu jest bies pogrzebany”. Czytaj dalej