CzytaMY – czyli jak podjęłam się pewnego wyzwania

Cześć i czołem! Dzisiaj tylko krótki, informacyjny wpis. Otóż podjęłam się pewnego ZADANIA – a kto ma mnie w znajomych na facebooku, mógł zauważyć, że poszukiwałam pilnie książki „Fight Club” Chucka Palahniuka. Niektórzy podejrzewali mnie o niecne plany lania kogoś po mordzie w piwnicy – tych pragnę uspokoić, że raczej nikogo bić nie zamierzam 😀 Zadanie jest innej natury. A opowiem o nim słowami pomysłodawczyni, Jarki z Jarkowych Bazgrołów:

Zapewne wielu z Was miało w swoim życiu moment, w którym poleciło komuś książkę lub ktoś polecił ją Wam. Jednak ilu z Was tak NAPRAWDĘ sięgnęło po rekomendowany przez rodzinę/znajomych/sąsiada itd. tytuł? Wstyd się przyznać, ale mi na przestrzeni kilku ostatnich lat nie zdarzyło się to zbyt często. (…)
Ponieważ ostatnio zachciało mi się zmienić ten stan rzeczy, stwierdziłam, że zrobię akcję. Bo wiadomo, jak już się coś publicznie ogłosi to wtedy TRZEBA, bo inaczej znów wyjdzie, iż się jest niekonsekwentnym (to ja! to ja!) i ma słomiany zapał (o to też o mnie!). Nie ma, że boli.

Czytaj dalej

Reklamy