„Osobisty przewodnik po Pradze” M. Szczygieł, F. Springer [PRZEDPREMIEROWO!]

Autor: Mariusz Szczygieł, Filip Springer

Tytuł: Osobisty przewodnik po Pradze

Wydawnictwo: Dowody na istnienie

Liczba stron: 372

Rok pierwszego wydania: 2020 (premiera: 26.05.2020)

Źródło: Egzemplarz recenzencki


Jeśli chcemy podróżować, to jeszcze wciąż tylko w ten sposób: z własnego łóżka, palcem po kartkach. Odkąd poznałam Pragę, nieustannie za nią tęsknię. Uczucie to dopadło mnie nagle i bez żadnego ostrzeżenia: po prostu momentalnie zakochałam się w tym mieście. I to wcale nie najbardziej w Hradczanach, katedrze św. Wita czy moście Karola, choć są piękne, ale w tej Pradze codziennej, w kamienicach, wąskich zaułkach, zadymionych piwiarniach, które nieprędko chcą człowieka wypuścić, czy w pasażu Lucerna, gdzie w jednej przestrzeni piękne, eleganckie wejście do kina sąsiaduje z rzeźbą Wacława na zdechłym koniu. Gdy jechałam tam po raz pierwszy w 2014 roku, zapowiedziałam mojemu towarzyszowi, że musimy uwzględnić w swych wędrówkach szlak śladami dzieł Davida Černego. A któż był temu zamieszaniu winien? Oczywiście Mariusz Szczygieł i jego „Zrób sobie raj”. Kiedy więc usłyszałam o „Osobistym przewodniku po Pradze” tegoż autora, nie mogłam sobie odmówić lektury.

Czytaj dalej

„Księga zachwytów” F. Springer

Autor: Filip Springer

Tytuł: Księga zachwytów

Wydawnictwo: Agora

Liczba stron: 456

Rok pierwszego wydania: 2016

Źródło: Egzemplarz recenzencki


Książki Filipa Springera coś we mnie zmieniły. Zanim sięgnęłam po „Księgę zachwytów” (a wcześniej „Wannę z kolumnadą”), nie przywiązywałam większej uwagi do architektury. To znaczy, owszem, ważne dla mnie było, żeby budynek, w którym albo obok którego przebywam był w dobrym stanie, oczywiście świetnie, gdyby był ładny i funkcjonalny, jednak wiadomo jak to wciąż w Polsce zwykle bywa… Budynki i ich otoczenie istniały więc gdzieś na pograniczu mojej świadomości: nie zastanawiałam się nad architekturą. Po lekturze książek Springera nie mogę przestać patrzeć. Reporter uwrażliwił mnie architektonicznie. Jak to się mówi: tego już nie da się odzobaczyć. Czytaj dalej