„Iluzjonista” R. Mróz

Autor: Remigiusz Mróz

Tytuł: Iluzjonista (Gerard Edling #2) / Behawiorysta (#1)

Wydawnictwo: Filia Mroczna Strona

Liczba stron: 528

Rok pierwszego wydania: 2019

Źródło: Egzemplarz recenzencki


Recenzencie, uważaj, co piszesz, bo twoje nieostrożnie wypowiedziane życzenie może się spełnić… Zapewne nie tylko ja wnosiłam, że brak dokładnego wyjaśnienia sprawy z przeszłości, która pogrzebała karierę ex prokuratora Gerarda Edlinga jest drażniące, bowiem zostawia istotną lukę w fabule „Behawiorysty”. Remigiusz Mróz wziął to sobie najwyraźniej do serca i 3 lata później wypuścił kolejną powieść z tym bohaterem w roli głównej, „Iluzjonistę”. Tym razem otrzymujemy nie tylko kolejne śledztwo w sprawie makabrycznych zbrodni, ale też mamy okazję zajrzeć w przeszłość, do początków kariery Edlinga…

Czytaj dalej

„Behawiorysta” R. Mróz

Autor: Remigiusz Mróz

Tytuł: Behawiorysta (Gerard Edling #1) / Iluzjonista (#2)

Wydawnictwo: Filia Mroczna Strona

Liczba stron: 496

Rok pierwszego wydania: 2016

Źródło: Egzemplarz recenzencki

Wyzwanie: Przeczytam polski kryminał


Kiedy w styczniu 2015 roku pisałam recenzję pierwszego tomu Parabellum, czyli „Prędkości ucieczki” całkiem możliwe było, że wielu czytelników nie kojarzyło nazwiska Remigiusza Mroza. Teraz jest listopad 2016 roku (i 10 książek Mroza później) i zaryzykuję stwierdzenie, że mało jest osób, które o nim nie słyszały. Młody pisarz z Opola, którego ulubionym gatunkiem jest kryminał z elementami thrillera cierpi na nieuleczalny pracoholizm, który nie pozwala mu zamknąć laptopa na zbyt długo i każe wystukiwać kolejne powieści w zabójczym, nomen omen, tempie. I można się zżymać, że wszystko to nie służy jakości, że dość, starczy, za dużo, zbyt szybko, ludzie nie nadążają czytać! Można, i są takie głosy, jednak ja do nich nie dołączę. Co prawda w gąszczu nowych tytułów (w samym 2016 roku było ich, bagatela!, osiem) zdarzają się siłą rzeczy twory słabsze (vide: „W cieniu prawa”), jednak ogólnie rzecz biorąc, autor niezmiennie trzyma dobry poziom, a jego książki są idealne, gdy chce się pochłonąć coś, na co w języku polskim nie ma chyba jeszcze dobrego słowa, a mianowicie: page-turner. Nie inaczej jest z „Behawiorystą”, powieścią, która swoją premierę miała pod koniec października bieżącego roku. Czytaj dalej