„Fanny Hill. Wspomnienia kurtyzany” J. Cleland

Autor: John Cleland

Tytuł: Fanny Hill. Wspomnienia kurtyzany

Wydawnictwo: Vesper

Liczba stron: 255

Rok pierwszego wydania: 1748

Tłumaczenie: Joanna Środa

Źródło: Egzemplarz recenzencki

Wyzwanie: Klucznik (Love is in the air), Wielkobukowe wyzwanie (Klasyka literatury angielskiej)


Nie wiem jak wy, ale ja wychodzę z założenia, że klasykę literatury warto znać. Warto, bo do klasyki odnosi się w mniej lub bardziej zawoalowany sposób wiele późniejszych dzieł (nie tylko książkowych). Niektóre postaci czy konstrukcje są już tak archetypiczne (jak choćby hrabia Dracula i wampiry), że na stałe weszły do kultury, także tej popularnej. Pięknie pisała o tym Bombeletta we wpisie Kilka słów o kanonie literatury. Ja sama sporo z klasyki przeczytałam, a jakże, sięgając do książek ze spisu lektur w szkole, kolejne (głównie rodzime) poznałam na studiach z filologii polskiej, ale było też sporo takich, po które sięgnęłam z własnej, nieprzymuszonej woli. Mimo tego wciąż znajduję w kanonie dzieła, których jeszcze nie znam – i co jakiś czas staram się sięgnąć po jeden czy drugi tytuł. Tym razem padło na klasykę literatury angielskiej, a zarazem kanoniczny tekst literatury erotycznej (lub, jak twierdzą niektórzy, pornograficznej), czyli „Fanny Hill. Wspomnienia kurtyzany” Johna Clelanda.

Czytaj dalej

Reklamy

„Za ścianą” S. Waters

Autor: Sarah Waters

Tytuł: Za ścianą

Wydawnictwo: Prószyński i S-ka

Liczba stron: 656

Rok pierwszego wydania: 2014

Tłumaczenie: Magdalena Moltzan-Małkowska

Źródło: Egzemplarz recenzencki

Wyzwanie: Czytam opasłe tomiska (656 stron), Klucznik (Coś białego, Więcej niż 500 stron)


Każdy z nas jest w pewnym stopniu podglądaczem, choć może nie zawsze chcemy się do tego przyznać. Słuchamy ukradkiem odgłosów życia sąsiadów, jesteśmy mimowolnymi świadkami czyichś rozmów telefonicznych (o, nie zawsze nas to cieszy), oglądamy wszelkie reality shows, czytamy plotki z życia gwiazd. Chcemy widzieć, wiedzieć, słyszeć. Co jest tak fascynującego w cudzych losach? Może inne niż nasze zachowanie, odmienny rozkład dnia i przyzwyczajenia? Tak czy inaczej, jesteśmy ciekawi. Czytaj dalej