„Moja walka tom 3” K.O. Knausgård

Autor: Karl Ove Knausgård

Tytuł: Moja walka (#3) / Moja walka (#1) / Moja walka (#2) / Moja walka (#4) / Moja walka (#5)

Wydawnictwo: Literackie

Liczba stron: 544

Rok pierwszego wydania: 2009

Tłumaczenie: Iwona Zimnicka

Źródło: Egzemplarz recenzencki

Wyzwanie: Czytam opasłe tomiska (544 strony), Klucznik (Kupiona lub otrzymana, ale wciąż nieprzeczytana ;))


Powrót do tej historii to prawie jak spotkanie po dłuższej nieobecności ze znajomym. Karla Ove poznałam w sierpniu 2014, gdy mierzył się z obrazem ojca i obserwowałam jego życie ponownie w czerwcu 2015, gdy opowiadał o małżeństwie z Lindą i o trudnej roli rodzica. W księdze trzeciej cofamy się do początków, czyli do dzieciństwa i dowiadujemy się, dlaczego dorosły Karl Ove zachowuje się tak, a nie inaczej. Czytaj dalej

„Opactwo świętego grzechu” S. Monk Kidd [Recenzja przedpremierowa]

Autor: Sue Monk Kidd

Tytuł: Opactwo świętego grzechu

Wydawnictwo: Literackie

Liczba stron: 348

Rok pierwszego wydania: 2005

Tłumaczenie: Andrzej Szulc

Źródło: Egzemplarz recenzencki

Wyzwanie: Okładkowe love, Klucznik (Okładkowe niebo)


Premiera 8 października!

Daleko mi od oceniania ludzkich zachowań. Stojąc z boku, nie wiemy dokładnie co powodowało ludźmi, którzy podjęli taką, a nie inną decyzję. Jako dziecko rozwiedzionych rodziców wiem, że nic nie jest po prostu czarne lub białe. Trzeba pogodzić się z różnymi wariantami życia. To właśnie chciałabym powiedzieć zarówno Jessie, jej matce Nelle i jej mężowi Hugh, bohaterom drugiej powieści Sue Monk Kidd pod tytułem „Opactwo świętego grzechu”. Czytaj dalej

„Szczęśliwa ziemia” Ł. Orbitowski

Autor: Łukasz Orbitowski

Tytuł: Szczęśliwa ziemia

Wydawnictwo: SQN

Liczba stron: 384

Rok pierwszego wydania: 2013

Źródło: E-book

Wyzwanie: TBR na lato


Rykusmyku, małe miasteczko jakich wiele w całej Polsce. Pięciu nastoletnich chłopaków, ani złych, ani dobrych. Przeciętnych. To ich ostatnie beztroskie lato, bowiem dorosłość nadchodzi wielkimi krokami. Snują plany, kto wyjedzie, kto spotka miłość swojego życia, kto będzie bogaty. Tylko że ich zaklęcia i prośby mają swoją cenę. Ten, do którego zwrócili się z życzeniami to nie złota rybka, która wymaga tylko tego, by ją wypuścić z powrotem do wody i potem ani jej w głowie, żeby się mścić na tych, którzy bez skrupułów złapali ją na haczyk. Oni udają się do takiej istoty, która nie zapomina. Czytaj dalej

„Dziennik” J. Pilch

Autor: Jerzy Pilch

Tytuł: Dziennik

Wydawnictwo: Wielka Litera

Liczba stron: 464

Rok pierwszego wydania: 2012

Źródło: Wypożyczona z biblioteki

Wyzwanie: Czytam opasłe tomiska (464 strony), Klucznik (Coś białego)


Nie pamiętam kiedy po raz pierwszy usłyszałam o Pilchu i gdzie to było, w każdym razie to dość dawne dzieje sięgające moich lat licealnych. Gdzieś wyłuskałam, że warto, że dobre, a ja mocno wspieram rodzimą literaturę. Poczytałam „Bezpowrotnie utraconą leworęczność”, „Spis cudzołożnic”, a także niedawno głośną za sprawą filmu książkę „Pod Mocnym Aniołem” (tytuły to mocna strona autora, zdecydowanie) i… nie porwało. To nie chodzi o to, że mam dość prozy o chlaniu, o kacach, o zarywaniu panienek, bo na przykład Bukowski jest w tym świetny (ok, czytałam tylko „Szmirę”, ale bardzo chcę więcej!). Jednak jest w pilchowej frazie coś, co mnie męczy. „Dziennik” ściągnęłam z bibliotecznej półki w momencie, gdy dowiedziałam się, że jego druga część jest nominowana do Nagrody Nike. Ho ho, coś jest na rzeczy, pomyślałam. Jak widzicie, książka trochę przeleżała mi w stosiku na parapecie, ale oto jest, przeczytałam! Czy Pilch w dzienniku podoba mi się bardziej niż Pilch-powieściopisarz? Czytaj dalej

„Magiczne lata” R. McCammon

Autor: Robert McCammon

Tytuł: Magiczne lata

Wydawnictwo: Papierowy Księżyc

Liczba stron: 652

Rok pierwszego wydania: 1991

Tłumaczenie: Maria Grabska-Ryńska

Źródło: Kupiona

Wyzwanie: Czytam opasłe tomiska (652 strony), Klucznik (Książka w książce)


Ach, lata ’60… Dlaczego mam do nich taki sentyment? Nijak ich przecież nie pamiętam, a jednak coś sprawia, że lubię zagłębiać się w książki opisujące tę epokę. Pewnie niejaki wpływ ma na to moja ukochana muzyka, czyli klasyczny rock z The Doors na czele, ale mimo wszystko… To nie tylko radosne czasy dzieci-kwiatów i era wolności, ale też tak tragiczne wydarzenia jak wojna w Wietnamie czy kolejna fala prześladowań czarnoskórych ludzi przez Ku Klux Klan. A jednak w tytułach opowiadających o latach sześćdziesiątych jest jakaś magia. Tak jak ma to miejsce w (nomen omen) „Magicznych latach” Roberta McCammona. Czytaj dalej

„Sekretne życie pszczół” S. Monk Kidd [PRZEDPREMIEROWO]

Autor: Sue Monk Kidd

Tytuł: Sekretne życie pszczół

Wydawnictwo: Literackie

Liczba stron: 352

Rok pierwszego wydania: 2002

Tłumaczenie: Andrzej Szulc

Źródło: Egzemplarz recenzencki

Wyzwanie: Klucznik (Przecinek i kropka), Okładkowe love


Premiera już jutro, 19 marca!

W prozie Sue Monk Kidd zakochałam się po przeczytaniu „Czarnych skrzydeł” (moja recenzja tutaj). Kiedy więc się dowiedziałam, że jej poprzednia książka, „Sekretne życie pszczół”, zostanie wznowiona przez Wydawnictwo Literackie, i to w takiej samej przepięknej szacie graficznej, nie wahałam się ani chwili. Po prostu musiałam sięgnąć po tę książkę! Czy ta powieść podobała mi się tak samo jak „Czarne skrzydła”? Nie do końca – i żałuję, że nie czytałam książek Kidd według lat, w jakich zostały napisane. Czytaj dalej

„Bajki rozebrane. Jak odnaleźć się w swojej baśni” K. Miller, T. Cichocka

Autor: Katarzyna Miller, Tatiana Cichocka

Tytuł: Bajki rozebrane. Jak odnaleźć się w swojej baśni.

Wydawnictwo: Feeria

Rok pierwszego wydania: 2009

Liczba stron: 397

Źródło: Wypożyczona z biblioteki


Jeśli są tu jacyś rodzice małych dzieci (powiedzmy, do lat 10.), apeluję: czytajcie swoim pociechom! Czytajcie im dużo i czytajcie mądrze – sprawicie swojej pociesze cudowny prezent na całe życie, gdy będziecie im czytać baśnie.

Powiecie: łeee, takie okrutne te baśnie, tu obcinają palce, tam kawałkują ciała, tu jakaś biedna syrenka wyrzeka się pięknego głosu, by spełnić swe marzenia, tam Czerwony Kapturek zjadany jest przez wilka – i ja mam to czytać swoim dzieciom?! Tak. Bo to bardzo ważny krok w rozwoju, bo dzięki baśniom taki mały człowiek coś sobie przepracowuje, coś rozumie, coś, często nie do końca świadomie odnosi do siebie i te straszne, na pierwszy rzut oka, opowieści, są dla niego ukojeniem. A udowadnia to pięknie książka „Bajki rozebrane. Jak odnaleźć się w swojej baśni”. Czytaj dalej