„Adwokat diabła” A. Neiderman

Autor: Andrew Neiderman

Tytuł: Adwokat diabła

Wydawnictwo: Vesper

Liczba stron: 336

Rok pierwszego wydania: 1990

Tłumaczenie: Maciej Machała

Źródło: Egzemplarz recenzencki


Wydawnictwo Vesper nie ustaje w wydawaniu klasyki grozy, co bardzo im się chwali, szczególnie, że większość tytułów, na które stawiają, była niedostępna na polskim rynku, a przez to polskiemu czytelnikowi właściwie nieznana. „Adwokat diabła”, choć znany z filmu z Alem Pacino i Keanu Reevesem, nie gościł dotąd na czytelniczych półkach. Jak się okazuje, była to spora strata, bowiem historia stworzona przez Andrew Neidermana w latach 90. wcale się nie zestarzała i nadal robi wrażenie. A choć pewne motywy dla wytrawnego czytelnika grozy będą już dobrze znane, a niektóre rozwiązania fabularne niespecjalnie zdziwią, nie można zaprzeczyć, że „Adwokata diabła” czyta się z przyjemnością i z wypiekami na twarzy.

Czytaj dalej

„Diabeł Urubu” M. James [PRZEDPREMIEROWO]

Autor: Marlon James

Tytuł: Diabeł Urubu

Wydawnictwo: Literackie

Liczba stron: 260

Rok pierwszego wydania: 2005 (polska premiera: 13.02.2019)

Tłumaczenie: Robert Sudół

Źródło: Egzemplarz recenzencki


Rzadko tak się zdarza, ale czasem się zdarza: już po przeczytaniu jednej książki Marlona Jamesa miałam dziwną pewność, że za co tylko chwycę, co wyszło spod jego palców, to mnie nie zawiedzie. „Krótka historia siedmiu zabójstw” postawiła poprzeczkę bardzo wysoko, a „Księga nocnych kobiet” tylko utwierdziła mnie w podziwie dla jamajskiego pisarza. Tym razem wzięłam na tapet debiut autora, „Diabła Urubu”, mogło więc być różnie: James mógł dopiero brać literacki rozbieg, a fabuła miała prawo rozłazić się w szwach. I co? I nic z tych rzeczy. Po raz kolejny po przeczytaniu jego książki poczułam się oszołomiona i bezbronna. Czytaj dalej

„Omen” D. Seltzer [PRZEDPREMIEROWO]

Autor: David Seltzer

Tytuł: Omen

Wydawnictwo: Vesper

Liczba stron: 248

Rok pierwszego wydania: 1976 (polska premiera 17.10.2018)

Tłumaczenie: Lesław Haliński

Źródło: Egzemplarz recenzencki


Przed rozpoczęciem lektury „Omenu” Davida Seltzera miałam, nie ukrywam, pewne obawy. Co prawda historię spokojnie można nazwać już kultową, ale raz, że raczej jej filmową odsłonę, a dwa, że książka, którą wydało jak zwykle niezawodne przy klasyce horroru wydawnictwo Vesper, nie jest powieścią opartą na filmie czy wręcz tytułem, który zainspirował powstanie ekranizacji, a jej scenariuszem, lekko tylko poprawionym i podrasowanym. Za ów twór odpowiada zresztą właśnie scenarzysta, producent i reżyser w jednym, David Seltzer. Obawiać się więc można, że styl jest nieco toporny (wszak to nie pisarz!), a też ci, którzy słynną ekranizację z Gregorym Peckiem już znają, raczej nie dadzą się niczym książce zaskoczyć. Ja jestem w sytuacji chyba nietypowej, bo „Omenu” nie widziałam (co jest zaskakujące, biorąc pod uwagę fakt, że kiedyś oglądałam jak leci wszystkie horrory puszczane nocą w tv), więc zaczynałam lekturę z podstawowymi zaledwie wiadomościami na temat fabuły.

Czytaj dalej