„Letnia noc” D. Simmons [PRZEDPREMIEROWO]

Autor: Dan Simmons

Tytuł: Letnia noc

Wydawnictwo: Zysk i S-ka

Liczba stron: 725

Rok pierwszego wydania: 1991 (to wydanie: 29.11.2018)

Tłumaczenie: Arkadiusz Nakoniecznik

Źródło: Egzemplarz recenzencki


Z Danem Simmonsem miałam po raz pierwszy do czynienia w 2016 roku, kiedy to czytałam rewelacyjny „Terror”, pełnoprawną, tłuściutką powieść grozy, która przyjemnie zajęła mi parę wieczorów. Po tym jednak nie nastąpiły kolejne literackie spotkania – aż do teraz, gdy w ręce przedpremierowo wpadło mi nowe wydanie „Letniej nocy” tego autora. Jest to znowu horror o nie byle jakich gabarytach, jednak czy moje odczucia były tak samo dobre jak te sprzed dwóch lat? „Letnia noc” sięga po pewne klasyczne motywy, takie jak nawiedzony budynek, bohaterowie będący na granicy dzieciństwa i nastoletniości oraz małe miasteczko, w którym zagnieździło się zło. Czy lektura tej powieści zapewniła mi nowe doznania, czy też był to odgrzewany krwisty kotlet?

Czytaj dalej

Reklamy

„Terror” D. Simmons

Autor: Dan Simmons

Tytuł: Terror

Wydawnictwo: Vesper

Liczba stron: 692

Rok pierwszego wydania: 2007

Tłumaczenie: Janusz Ochab

Źródło: Egzemplarz recenzencki


Odkrycia geograficzne zawsze niosły ze sobą wiele ofiar, bowiem wyprawy w nieznane obfitowały w niebezpieczeństwa, a nie wszystkie dało się przewidzieć. Wydawałoby się, że świetnie przygotowane załogi, statki pełne wyszkolonych ludzi, ciepłych ubrań, leków i zapasów żywności, której starczyć miało na kilka lat, sprostają wszelkim przeciwnościom losu, ale natura nie raz pokazywała kto tu jest górą. Wyprawa na zimne wody i lody Arktyki, która odbywała się na dwóch statkach: Terrorze (którego kapitanem był John Franklin) oraz Erebusie (dowodzonym przez Francisa Croziera) rozpoczęta się w roku 1845, miała wszelkie znamiona sukcesu. Statki miały na celu przepłynąć z Morza Baffina do Morza Beringa, jednak coś poszło nie tak… Gdy po trzech latach załogi nie dawały znaku życia, wysłano za nimi liczne wyprawy ratownicze, nazwane „franklinowskimi” od nazwiska kapitana Terroru. Ostatecznie odkryto, że oba statki utkwiły w lodach między Wyspą Wiktorii i Wyspą Króla Williama. Nikt z licznej załogi nie wrócił do domu. Ta smutna i przerażająca historia zainspirowała pisarza Dana Simmonsa, który na kanwie prawdziwych wydarzeń oparł fabułę powieści „Terror”: historii o bezlitosnej naturze, o twardym, nieustępliwym lodzie i o długich, morderczo zimnych nocach gdzieś w sercu Arktyki. Czytaj dalej