„Korporacjusz” J. Dziekan [PRZEDPREMIEROWO] [PATRONAT]

Autor: Jakub Dziekan

Tytuł: Korporacjusz

Wydawnictwo: Vesper

Liczba stron: 264

Rok pierwszego wydania: 2019 (premiera 17.04.2019)

Źródło: Egzemplarz recenzencki


Praca w korpo to nie praca, a walka o byt. Ciągłe odliczanie roboczogodzin do weekendu, tydzień, który wlecze się w nieskończoność, w międzyczasie czelendże, dedlajny i asapy. Potem w końcu następuje on: piątek, piąteczek, piątunio! Nie myślcie, że wtedy jest lepiej: sobota i niedziela szybko mijają, wymęczony korposzczur nie zdąży nacieszyć się wolnością, a już od połowy niedzieli myśli o tym, co jutro będzie się działo w pracy. Czy Justyna z działu HR zarządzi jakieś zupełnie niepotrzebne szkolenie, czy Darek z IT znowu przyjdzie do firmy w laczkach, a szef będzie wymyślał kolejne bzdurne zadania? Strasznie? Śmiesznie? Znasz to? Jakkolwiek odpowiedziałeś na to pytanie, sięgnij po „Korporacjusza” Jakuba Dziekana.

Czytaj dalej

Reklamy

„I tu jest bies pogrzebany” K. Bonowicz [PRZEDPREMIEROWO] [PATRONAT]

Autor: Karina Bonowicz

Tytuł: I tu jest bies pogrzebany

Wydawnictwo: Czwarta Strona

Liczba stron: 288

Rok pierwszego wydania: 2016 (premiera: 2.03.2016)

Źródło: Egzemplarz recenzencki

Wyzwanie: Klucznik (Czasoumilacz)


Właściwie każdy ma jakiś temat, na który niespecjalnie chce rozmawiać, coś, o czym lepiej nawet nie myśleć, a tym bardziej – się z tego śmiać. Jednym z takich tabu jest śmierć, która nas przeraża, przez co jest zwykle spychana poza świadomość. Nikt nie chce myśleć o martwym ciele, o procesach gnilnych, o plamach opadowych, no… chyba że jest psycholem, degeneratem jakimś! Boimy się śmierci, nie chcemy czuwać przy zmarłym, nie chcemy myśleć jak to będzie, kiedy… Dość! A może by tak podejść do sprawy z humorem? Oczywiście z humorem czarnym jak ziemia sypana na trumnę. Tak jak Karina Bonowicz, która napisała książkę „I tu jest bies pogrzebany”. Czytaj dalej