„O drzewach, które wybrały Tatry” T. Skrzydłowski, B. Słama

Autor: Tomasz Skrzydłowski, Beata Słama

Tytuł: O drzewach, które wybrały Tatry

Wydawnictwo: Tatrzański Park Narodowy

Liczba stron: 240

Rok pierwszego wydania: 2018

Źródło: Egzemplarz recenzencki


Kto nigdy nie był w Tatrach, może nie rozumieć magii, która w nich drzemie. Jest coś takiego w tych wysokich górach, że na sam ich widok natychmiast się relaksuję. I choć sama zwykle wybieram Beskidy, nie Tatry, darzę je mocną, choć platoniczną miłością. Ostatnio w Tatrach byłam jakieś 15 lat temu, ale do dziś pamiętam to wrażenie majestatu gór i piękna otaczającej mnie przyrody. I właśnie o przyrodzie, a konkretnie o drzewach porastających Tatry, opowiada książka Tomasza Skrzydłowskiego i Beaty Słamy „O drzewach, które wybrały Tatry”. Skrzydłowski jest doktorem nauk leśnych, a jego zainteresowania zawodowe i prywatne są ściśle związane z przyrodą, w szczególności z ekologią i hodowlą lasu, botaniką, herpetologią oraz ornitologią. Słama to redaktorka i dziennikarka, warszawianka, która wybrała Zakopane: jeździ na nartach, wspina się i wędruje po górach. Razem opowiedzieli historię drzew rosnących w Tatrach.

Czytaj dalej

Reklamy

„Atlas lądów niebyłych” E. Brooke-Hitching

Autor: Edward Brooke-Hitching

Tytuł: Atlas lądów niebyłych. Największe mity, zmyślenia i pomyłki kartografów

Wydawnictwo: Rebis

Liczba stron: 256

Rok pierwszego wydania: 2016

Tłumaczenie: Janusz Szczepański

Źródło: Egzemplarz recenzencki


Nigdy nie kwestionujemy map, zakładamy, że przedstawiają prawdę – dlatego właśnie tak interesujące jest patrzenie na nie pod kątem tego, jak bardzo się myliły w przeszłości – mówi Edward Brooke-Hitching w niezwykle ciekawym wywiadzie przeprowadzonym przez Dianę Chmiel. I to jest chyba zdanie, które najlepiej tłumaczy fenomen książki „Atlas lądów niebyłych”: zbioru map wymyślonych kontynentów, wysp i górskich pasm, która została w Polsce wydana w 2017 roku, by już niecały rok później doczekać się dodruku. Wszystkie egzemplarze zostały wykupione! Sama chciałam nabyć Atlas na Boże Narodzenie w prezencie od siebie dla siebie, ale nie było na to szans. Dlatego bardzo się cieszę z dodruku i faktu, że mogłam zapoznać się z tym wydawniczym cudem teraz.

Czytaj dalej

„Bestiariusz słowiański: rzecz o skrzatach, wodnikach i rusałkach” P. Zych, W. Vargas

Autor: Paweł Zych, Witold Vargas (rysownik)

Tytuł: Bestiariusz słowiański: rzecz o skrzatach, wodnikach i rusałkach

Wydawnictwo: BOSZ

Liczba stron: 208

Rok pierwszego wydania: 2012

Źródło: Kupiona


Strachy, upiory, duchy, wampiry i wilkołaki! Ach, nie wiem jak Wy, ale ja uwielbiam się straszyć! Ciekawią mnie bardzo ludowe wierzenia naszych przodków, fascynuje ich życie, w końcu to nasza kolebka, nasze korzenie. Nie zapominajmy, że zanim nasze ziemie stały się chrześcijańskie, królowało tu pogaństwo. Dawne przesądy odeszły w większości w zapomnienie, ale… nie do końca. Czy rodzice nie straszyli Was bebokiem, który porywa niegrzeczne dzieci? Czyż nie przeżywaliśmy niedawno rozkwitu historii o wampirach i wilkołakach? Czyż na Śląsku nie opowiada się nadal o Skarbniku, który pilnuje podziemnych złóż? A może jest w tym ziarenko prawdy… Czytaj dalej

„Wojna na ściany” Banksy

Autor: Banksy

Tytuł: Wojna na ściany

Wydawnictwo: SQN

Liczba stron: 208

Rok pierwszego wydania: 2005

Tłumaczenie: Kamila Kamińska

Źródło: Kupiona


Jak zostać najsłynniejszym grafficiarzem? Osobą, którą znają tysiące ludzi, nie tylko w jego mieście, nie tylko w jego państwie, ale na całym świecie? Należy się zgodzić, że bez internetu na pewno nie byłoby to możliwe, ale oczywiście spora w tym zasługa samego Banksy’ego. Jego styl jest już rozpoznawalny, a obok jego prac nie można chyba przejść obojętnie. Czytaj dalej

„Polski street art”, „Polski street art 2: między anarchią a galerią” E. Dymna, M. Rutkiewicz

Autor: Elżbieta Dymna, Marcin Rutkiewicz

Tytuł: Polski street art / Polski street art 2: Między anarchią a galerią

Wydawnictwo: Carta Blanca

Liczba stron: 376 / 376

Rok pierwszego wydania: 2010 / 2012

Źródło: Wypożyczone z biblioteki


Jeśli idąc ulicą, widzicie malunki na murze – jakieś litery, obrazki, kolorowe plamy – przebiegacie po nich wzrokiem z niejasną myślą z tyłu głowy „ot, bazgroły” to… prawdopodobnie jesteście w błędzie. To Art. Street Art.

Od kilku lat z zainteresowaniem przyglądam się polskim murom, bo i dzieje się na nich coraz więcej i wiele tego „dziania” to rzeczy dobre i intrygujące. Jako laik nieznający się na sztuce, ale lubiący ją obserwować, przyglądałam się różnym obrazom i napisom na ścianach, budynkach, dworcach, autobusach, pociągach, w przejściach podziemnych, na asfalcie, przy dachach domów… gdzie ich nie ma?! Miasto opanowała sztuka ulicy. O tym jak złożone jest to zjawisko pozwoliły mi się przekonać dwa albumy: „Polski street art” oraz „Polski street art 2: Między anarchią a galerią„. Czytaj dalej