„Papierowa dziewczyna” G. Musso

Autor: Guillaume Musso

Tytuł: Papierowa dziewczyna

Wydawnictwo: Albatros

Liczba stron: 416

Rok pierwszego wydania: 2010

Tłumaczenie: Joanna Prądzyńska

Źródło: Wypożyczona z biblioteki

Wyzwanie: Czytam opasłe tomiska (416 stron)


Są takie lektury, które wiele sobą obiecują. Książki, które nas magicznie przyciągają, zapowiadając fascynującą przygodę, cudowne zatopienie się w świecie z papieru. Nie sugerują może wielkich przemyśleń, ale mamią obietnicą przyjemnej rozrywki. „Papierowa dziewczyna”, a właściwie twórczość Musso, była mi polecana, słyszałam o autorze wiele ciepłych słów. Nastawiałam się na kilka godzin przyjemnego czytadła – dobrego w swojej klasie. Czytaj dalej

Reklamy

„Paryż na widelcu. Sekretne życie miasta” S. Clarke

Autor: Stephen Clarke

Tytuł: Paryż na widelcu. Sekretne życie miasta

Wydawnictwo: W.A.B.

Liczba stron: 336

Rok pierwszego wydania: 2010

Tłumaczenie: Hanna Baltyn-Karpińska

Źródło: Wypożyczona z biblioteki

Wyzwanie: Okładkowe love


Mam ambiwalentny stosunek do Francji. Ta romantyczna cząstka mnie marzy o pojechaniu do Paryża, przechadzaniu się starymi uliczkami, zobaczeniu wieży Eiffla, szczególnie zaś fascynują mnie paryskie muzea czy Père Lachaise, na którym pochowane jest wiele osobistości (w tym Jim Morrison). Z drugiej strony, Francuzi wydają mi się bufonowaci, nieprzyjemni i irytujący w swym przekonaniu, że są z jakiegoś powodu lepsi od innych, a nauka ich języka była dla mnie istną katorgą z powodu trudnej gramatyki, w której królowały wyjątki i wyjątki od wyjątków.

Taki mieszany stosunek ma też chyba angielski pisarz, który kilkanaście lat temu przeprowadził się na stałe do Francji. Zaśmiewałam się już do łez przy innych napisanych przez niego tytułach, np. „Merde! Rok w Paryżu”, „Merde! W rzeczy samej”, „Merde! Chodzi po ludziach” czy „Jak rozmawiać ze ślimakiem” – nastawiłam się więc na spazmy śmiechu sięgając po kolejną jego książkę, czyli „Paryż na widelcu”. Jednak nie turlałam się po podłodze, bezskutecznie usiłując stłumić chichot. Co się stało? Clarke „sfrancuział”. Czytaj dalej

„Zwierz w łóżku” D. Sumińska

Autor: Dorota Sumińska

Tytuł: Zwierz w łóżku

Wydawnictwo: Literackie

Liczba stron: 250

Rok pierwszego wydania: 2009

Źródło: Wypożyczona z biblioteki


Nie wiem czy wiecie, ale prowadzę Dyskusyjny Klub Książki „13-nastka” przy bytomskiej bibliotece. Co to są kluby książki? To miejsca, gdzie można podyskutować o literaturze. Niekoniecznie wysokiej, nie zawsze ambitnej, różnej. Dyskutować może każdy i przypuszczam, że rozmowy są tak różne jak kluby i ich członkowie. Mój klub przejęłam po koleżance, która odeszła z pracy. Był on jej oczkiem w głowie i wzięłam na siebie tę odpowiedzialność z niejaką obawą. Szczęśliwie okazało się, że klubowicze są cudowni. W różnym wieku, różne charaktery, ale łączy ich miłość do książek i niepohamowane gadulstwo. O czym więcej marzyć ;)?

Skąd ten wstęp? Moja ostatnia lektura, „Zwierz w łóżku”, będzie tematem najbliższego spotkania DKK. Czytaj dalej

„Ból kamieni” M. Agus

Autor: Milena Agus

Tytuł: Ból kamieni

Wydawnictwo: W.A.B.

Liczba stron: 124

Rok pierwszego wydania: 2006

Tłumaczenie: Monika Woźniak

Źródło: Wypożyczona z biblioteki


Ile czytaliście w swym życiu książek o miłości? A ile dobrych książek o miłości? No właśnie… Temat tak wyeksploatowany, że wydawało by się, że nic nas tu już nie zaskoczy. Jeśli tak myślicie, a chcielibyście się mylić, sięgnijcie po książkę „Ból kamieni„. Jest kilka niespodzianek. Książeczka jest cienka. Z Serii Z Miotłą – to powinno Wam dać do myślenia, bo ta seria to wyłącznie dobre treści (ja się jeszcze nie spotkałam z niczym złym). Ale… ból kamieni, pomyślicie? Rzut oka na okładkę – kamieni nerkowych, czy co? Czytaj dalej

„Bezbarwny Tsukuru Tazaki i lata jego pielgrzymstwa” H. Murakami

Autor: Haruki Murakami

Tytuł: Bezbarwny Tsukuru tazaki i lata jego pielgrzymstwa

Wydawnictwo: Muza

 

Liczba stron: 352

Rok pierwszego wydania: 2013

Tłumaczenie: Anna Zielińska-Elliott

Źródło: Kupiona


Wydaje się, że jeśli chodzi o prozę Murakamiego, ludzie dzielą się na dwie grupy: tych, którzy bezgranicznie ją uwielbiają i tych, których ona drażni i zastanawiają się o co ten cały hałas. Od razu przyznam, że ja zaliczam się do tych pierwszych. Jestem nałogową czytelniczką Murakamiego – wygarniam wszystko, co jest w bibliotece, niektóre egzemplarze kupiłam, by móc je jak najszybciej przeczytać. Do tej pory zapoznałam się z dziesięcioma przetłumaczonymi na polski pozycjami tego autora.

Co lubię w jego prozie? Pewnie nie będę oryginalna, gdy powiem, że pewną magię i oniryzm, zatartą granicę między jawą a snem i snem a fantazją. Gadające koty. Dwa księżyce. Równoległe światy. Wiecie, śmieją się, że Murakami pisze ciągle o tym samym.

murakami klucze

Czytaj dalej