„Razzmatazz” K. Mroziński

Autor: Karol Mroziński

Tytuł: Razzmatazz

Wydawnictwo: Harmonia

Liczba stron: 224

Rok pierwszego wydania: 2015

Źródło: Egzemplarz recenzencki


Gdy pokazałam w social mediach zdjęcie książki, którą otrzymałam do recenzji, zawrzało. „Kupiłam, czekam! Love Karol!”, „A ja marzę o tym żeby przeczytać tę książkę <3”. Przyznam, że lekko mnie to zdziwiło: czy tylko ja nie wiem, kim jest Karol Mroziński, autor książeczki „Razzmatazz”? Wychodzi na to, że jak zwykle nie nadążam za nowymi gwiazdami internetu, ale już dość dawno przestałam się tym przejmować. Nie bardzo ogarniam, kto to jest Gonciarz, jakie treści promuje Człowiek Warga na kanale Z dupy, a co do SA Wardęgi to kojarzę tyle, że koleś przebrał swojego psa za wielkiego pająka, puścił w miasto i nakręcił o tym filmik. Zajrzałam na profil Mrozińskiego na fejsbuku, lecz niewiele to dało. Człowiek-enigma. Ponoć pisze wiersze, podobno studiuje prawo – pewne jest tylko to, że słynie ze śmiesznych historyjek publikowanych w internecie. Czytaj dalej

„Papierowa dziewczyna” G. Musso

Autor: Guillaume Musso

Tytuł: Papierowa dziewczyna

Wydawnictwo: Albatros

Liczba stron: 416

Rok pierwszego wydania: 2010

Tłumaczenie: Joanna Prądzyńska

Źródło: Wypożyczona z biblioteki

Wyzwanie: Czytam opasłe tomiska (416 stron)


Są takie lektury, które wiele sobą obiecują. Książki, które nas magicznie przyciągają, zapowiadając fascynującą przygodę, cudowne zatopienie się w świecie z papieru. Nie sugerują może wielkich przemyśleń, ale mamią obietnicą przyjemnej rozrywki. „Papierowa dziewczyna”, a właściwie twórczość Musso, była mi polecana, słyszałam o autorze wiele ciepłych słów. Nastawiałam się na kilka godzin przyjemnego czytadła – dobrego w swojej klasie. Czytaj dalej

„Biała gejsza” C. Haywood

Autor: Chelsea Haywood

Tytuł: Biała gejsza

Wydawnictwo: Świat Książki

Liczba stron: 336

Rok pierwszego wydania: 2007

Tłumaczenie: Jacek Żuławnik

Źródło: Wypożyczona z biblioteki

Wyzwanie: Z literą w tle


Lato to dla mnie taki czas czytadeł. Dobra, prawda jest taka, że lubię książki ambitniejsze przeplatać tymi przyjemnymi w odbiorze, ale gdy słońce grzeje, czytadła królują. I nie zrozumcie mnie źle, wcale nie uważam, że są to tytuły gorszego sortu, ale sami rozumiecie, że czasem trafiają się gnioty. Taaak – to właściwie mówi wszystko, ale postaram się Wam mimo wszystko przybliżyć o czym opowiada „Biała gejsza”. Czytaj dalej