„Polowanie” B. Minier

Autor: Bernard Minier

Tytuł: Polowanie (Martin Servaz #7) / Bielszy odcień śmierci (#1) / Krąg (#2) / Nie gaś światła (#3) / Noc (#4) / Siostry (#5) / Dolina (#6)

Wydawnictwo: Dom Wydawniczy Rebis

Liczba stron: 384

Rok pierwszego wydania: 2021

Tłumaczenie: Monika Szewc-Osiecka

Źródło: Egzemplarz recenzencki


Martin Servaz, bohater cyklu powieści Bernarda Miniera, nie powiedział jeszcze ostatniego słowa. Na szczęście! Za każdym bowiem razem, gdy się spotykamy, czuję się, jakbym wracała do dobrego znajomego. Ot, magia książek! Gdy ostatnio zostawiliśmy policjanta, ten był po zakończonym śledztwie w pewnej dolinie w Pirenejach, gdzie wezwał go duch z przeszłości. W „Polowaniu” przenosimy się do departamentu Ariège, gdzie w chłodną jesienną noc walkę o życie przegrywa pewien młody mężczyzna. Do karku ma ściśle przyszytą głowę jelenia.

Okrutna, bezduszna zbrodnia wstrząsa okolicą. Kto byłby zdolny do czegoś takiego, jaki chory umysł wymyślił polowanie na człowieka-jelenia? Szybko okazuje się, że ofiara wcale nie była niewiniątkiem i miała na sumieniu pewne zbrodnie, ale czy to usprawiedliwia samosąd? W opinii tuluskiej policji, która w dodatku ma przed sobą wyjątkowo ciężki czas, z pewnością nie. Śledztwo na temat polowania toczy się w czasach pandemicznych, co samo w sobie jest sporym utrudnieniem, ale w dodatku we Francji trwają protesty „żółtych kamizelek”, czyli obywateli niezadowolonych z powodu działań rządu. Wydarzenia te uderzają także w policję, bo protesty zakrojone są na szeroką skalę: ich zarzewiem była rosnąca cena paliw, a blokady, jakie w związku z tym stawały w newralgicznych punktach miast, utrudniały również pracę Servazowi i jego koleżankom i kolegom po fachu. W kraju panuje więc chaos i bunt, a w takich warunkach złu łatwo się ukryć.

Prawo musi być górą. Wszędzie. Zawsze. We wszystkich okolicznościach i niezależnie od konsekwencji.

Śledztwo, choć przecież ważne, znajduje się tym razem w tle. Bernard Minier w „Polowaniu” dał wyraz swojemu lękowi dotyczącemu walki z władzą: rządem, policją i innymi służbami. Kto będzie bronił obywateli, którzy odwrócą się od swoich „aniołów stróżów”? Czym będą się kierować ludzie, jeśli dojdą do wniosku, że prawo jest słabe, a jego przepisy zbędne? Ruch „żółtych kamizelek”, nazwany tak od znaku rozpoznawczego protestujących – kamizelek odblaskowych, będących obowiązkowym wyposażeniem kierowcy we Francji, pokazał Francuzom jak szybko w państwie może zapanować chaos. Miał też ogromne poparcie społeczne, sięgające według badań od 73 do 84%. Świat się zmienia, autorytety upadają, a nowe to kolosy na glinianych nogach: nie dadzą nam odpowiedniego wsparcia. I o tym jest bardziej „Polowanie” Bernarda Miniera, niż o policyjnym śledztwie. Trochę szkoda, bo czytelnik spodziewający się pełnokrwistego kryminału trochę się zawiedzie.

Zobacz także:

Ja akurat zawsze lubiłam te socjologiczno-filozoficzne rozważania Servaza, ale fakt, że tym razem szala za bardzo przechyliła się na ich stronę, przez co traci sam wątek kryminalny. Oczywiście policja działa, podejmuje trop, odkrywa nowe ślady, są też kolejne ofiary, ale dzieje się to wszystko jakoś mimochodem, bez odpowiedniego zacięcia i mocy. Wydaje się, że Minier tak bardzo zatracił się w pokazywaniu nam świata upadających autorytetów, że stracił z oczu wątek kryminalny. Trzeba jednak oddać, że obraz zdezorientowanych ludzi, niewiedzących komu ufać, nauczycieli obawiających się poruszać pewne tematy z obawy przed represjami, dziennikarzy podlegających naciskom różnych grup i przez to stosujących swoistą autocenzurę, jest mocny i daje do myślenia. Tylko zmarnowanego potencjału kryminalnego żal. Mimo wszystko Bernard Minier nie stępił pióra, a powieść wciąż czyta się bardzo dobrze. Mam tylko nadzieję, że kolejna część będzie miała lepiej wyważone wątki i że śledztwo wróci na pierwszy plan.

Kiedy wysiedli, niebo zasnuwała warstwa chmur i księżyca nie było już widać. Zasłaniając oczy dłońmi przed oślepiającym blaskiem reflektorów, ruszyli w stronę ogrodzenia z taśmy. Servaz pomyślał, że życie jest jak te reflektory: to krótki błysk między dwiema wiecznymi nocami. Świeci przez krótką chwilę, a potem gaśnie. Pozostaje tylko wspomnienie blasku. Które w końcu również wygasa.

4/6

Za egzemplarz recenzencki książki dziękuję Domowi Wydawniczemu Rebis:


Tytuł w formie e-booka możesz kupić w serwisie LitRes:

3 myśli w temacie “„Polowanie” B. Minier

  1. Pingback: „Dolina” B. Minier | Książkowe światy ‒ piszę o książkach od 2013 roku

  2. Pingback: Recenzje od A do Z | Książkowe światy ‒ piszę o książkach od 2013 roku

  3. Pingback: Podsumowanie grudnia | Książkowe światy ‒ piszę o książkach od 2013 roku

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s