Czytelnicze podsumowanie roku 2021

Rok 2021 nie był łatwy. Pandemia koronawirusa nie odpuszczała, a chociaż dzięki szczepieniom mogliśmy już ciut śmielej wychodzić z domu, wciąż dostęp do niektórych rozrywek był ograniczony. Dobrze, że czytanie książek nie niesie ze sobą żadnego ryzyka! 😉 Mimo niesprzyjających czasów udało mi się być na 2 spotkaniach autorskich stacjonarnych, 5 on-line oraz na Festiwalu Książki w Opolu, 2 wymianach organizowanych przez stowarzyszenie Śląskich Blogerów Książkowych, Międzynarodowych Targach Książki w Krakowie oraz Śląskich Targach Książki.

Cieszę się, że powoli i ostrożnie wracamy do spotkań twarzą w twarz. Oby było ich jeszcze więcej w 2022!

Garść statystyk dla zainteresowanych 🙂 W 2021 roku odwiedziło mnie 10473 osób, a liczba wyświetleń to 18232. W moim przypadku od 2016 roku widać konsekwentny spadek zainteresowania blogiem, ale jakoś nie umiem sobie dać z tym spokoju. Lubię to moje pisanie o książkach 🙂 Dzięki za każde odwiedziny i komentarz ❤

Najpopularniejsze notki 2021 roku:

A najpopularniejszą recenzją zamieszczoną w 2021 roku było tym razem „Święto ognia” J. Małeckiego z 47 odsłonami.

∗*∗

Wciąż zdecydowana większość przeczytanych przeze mnie książek jest papierowa, ale w zeszłym roku przeczytałam również 4 tytuły w formie e-booka oraz przesłuchałam 10 audiobooków. A teraz Wasza ulubiona część…

Najlepsze książki przeczytane w 2021 roku

Literatura piękna (obca)

5. „Ostatni” M. Lunde (wyd. Literackie): Za kolejny przejmujący obraz nieodległej przyszłości oraz za  dobitne pokazanie, jak działalność człowieka wpływa na przyrodę → moja recenzja.

4. „Historia przemocy” Ē. Louis (wyd. Pauza): Za sugestywne przedstawienie tego, jakie piętno odciska na nas przemoc oraz za opowieść o tym, jak nasze doświadczenia są zawłaszczane przez innych.

3. „Nigdy nie ocieraj łez bez rękawiczek. Śmierć” J. Gardell (wyd. W.A.B.): Za ogrom emocji, za poruszający obraz epidemii AIDS w środowisku gejowskim oraz za opisanie jednostkowych doświadczeń i przeżyć w sposób mocny i bez taryfy ulgowej.

2. „Dorośli” M. Aubert (wyd. Pauza): Za wcale nie tak często (a na pewno nie tak dobrze) opisywany w literaturze obraz kobiety niby spełnionej, która jednak jest głęboko nieszczęśliwa, odczuwa jakiś brak oraz za wspaniały język i ogrom emocji i przemyśleń, które ta powieść mi dostarczyła.

1. „Dziewczyna, kobieta, inna” B. Evaristo (wyd. Poznańskie): za oszałamiającą, pulsującą życiem powieść o kobietach, za wielki, różnorodny tygiel kobiecości, jaki pokazuje oraz za język (genialny przekład Agi Zano).

Literatura piękna (polska)

3. „Bezmatek” M. Marcinów (wyd. Czarne): Za intymną, szczerą opowieść o niezdrowej relacji z matką.

2. „Dżozef” J. Małecki (wyd. SQN): Za oniryczną opowieść przesiąkniętą duchem Josepha Conrada oraz za niesamowitą wyobraźnię autora.

1. „Samosiejki” D. Słowik (wyd. Literackie): Za niezwykle aktualny i bliski mi temat eko katastrofy, za niezwykle oryginalny język i rozpoznawalny, wyrobiony styl oraz za prowokowanie czytelnika do myślenia → moja recenzja.

Kryminał/thriller

5. „Winni jesteśmy wszyscy” B. Szczygielski (wyd. Czwarta Strona): Za mocny początek i za nieodkładalną historię → moja recenzja.

4. „Zmora” R. Małecki (wyd. Czwarta Strona): Za wiarygodną postać kobiecą oraz za wartką i pełną tajemnic fabułę → moja recenzja.

3. „Kukły” M. Siembieda (wyd. Agora): Za niezwykły dar do umiejętnego łączenia ciekawostek historycznych z fikcją, za możliwość obserwowania początków pracy zawodowej jego bohatera, Jakuba Kani oraz za literacki spacer po Katowicach → moja recenzja.

2. „Cisza białego miasta” E. García Sáenz de Urturi (wyd. Muza): Właściwie to wyróżnienie dla całego cyklu. Za fascynujący klimat hiszpańskiego miasteczka, za dobrze wykreowanych bohaterów oraz za wciągające, mrożące krew w żyłach zbrodnie.

1. „Niespokojna krew” R. Galbraith (wyd. Dolnośląskie): Za bardzo satysfakcjonujący powrót do Cormorana Strike’a i Robin Ellacott, za intrygującą sprawę z przeszłości i za to rzadkie uczucie, gdy cały dzień myślałam o książce i czekałam, kiedy będę mogła do niej wrócić.

Fantastyka

5. „Płacz” M. Kisiel (wyd. Uroboros) za pełną tajemnic i grozy scenerię Gór Sowich oraz mroczniejsze wydanie Ałtorki.

4. „Biblioteka o Północy” M. Haig (wyd. Zysk o S-ka): Za koncept magicznej biblioteki jako poczekalni między światami oraz wiarę w drugą szansę → moja recenzja.

3. „Hyperion” D. Simmons (wyd. MAG): Za wspaniałą, wielowątkową historię, która nie pozwoliła choć na moment oderwać się od lektury oraz w uznaniu za to, że ten klasyczny tytuł się nie starzeje.

2. „Wicked. Życie i czasy Złej Czarownicy z Zachodu” (wyd. Zysk o S-ka): Za spojrzenie na historię Dorotki i czarnoksiężnika z Oz od strony „tych złych”, za pokazanie ich motywacji, za wspaniały barwny opis Oz oraz za to, jak z dość przecież prostej bajki dla dzieci, którą napisał Lyman Frank Baum, Gregory Maguire zrobił długą, epicką opowieść o życiu Złej Czarownicy z Zachodu → moja recenzja.

1. „Baśń o wężowym sercu albo wtóre słowo o Jakóbie Szeli” R. Rak (wyd. Powergraph): Za magiczną, wielowątkową, cudownie się splatającą opowieść, która płynie, skrzy się, mieni słowami, za gadające węże, mądre baby, złych panów i biednych chamów oraz za piękny język.

Powieść historyczna

3. „Położna z Auschwitz” M. Knedler (wyd. Mando): Za zbeletryzowanie historii Stanisławy Leszczyńskiej, położnej, więźniarki obozu KL Auschwitz oraz za wrażliwość autorki.

2. „Odrodzone królestwo” E. Cherezińska (wyd. Zysk i S-ka): Za godne zakończenie cyklu piastowskiego oraz za przybliżenie jakże odległych współczesnemu czytelnikowi postaci i sprawienie, że stają się realne i ludzkie.

1. „Lincoln w Bardo” G. Saunders (wyd. Znak): Za fascynujący obraz świata zjaw, za genialne odmalowanie rodzicielskiej żałoby oraz za oryginalny język postaci (brawa dla tłumacza, Michała Kłobukowskiego).

Powieść obyczajowa

3. „Mój tata panda” J. Gould-Bourn (wyd. Marginesy): Za słodko-kwaśną historię o żałobie, wsparciu i miłości rodzicielskiej.

2. „Skradzione życie” M. Wala (wyd. Książnica): Za szczerą i pozbawioną przekłamań opowieść o trudnym losie ludności żydowskiej w trakcie wojny, za to, że nie pozostawia obojętnym oraz po prostu za to, że to dobrze napisana powieść → moja recenzja.

1. „Matki i córki” A. Grabowska (wyd. Marginesy): Za silne kobiecie postaci, które miały swoje tajemnice, za wciągającą historię napisaną pięknym językiem, co plasuje powieść gdzieś na granicy obyczajówki i literatury pięknej.

Reportaże/biografie/literatura faktu

5. „Dziewczynka z wycinanki” B. van Es (wyd. Uniwersytetu Jagiellońskiego): Za kolejną historię o Zagładzie i wydobycie na światło dzienne historii jednej z Ocalonych → moja recenzja.

4. „Dlaczego nie rozmawiam już z białymi o kolorze skóry” R. Eddo-Lodge (wyd. Karakter): Za wnikliwość i umożliwienie mi spojrzenia na zagadnienie rasy z innej perspektywy.

3. „Polacy pod tęczową flagą” A. Konieczyńska (wyd. Znak): Za oddanie głosu osobom nieheteronormatywnym, które opowiedziały o życiu w Polsce, za różnorodność wśród rozmówców oraz za zapewnienie zastrzyku wiedzy o osobach LGBTQIAP → moja recenzja.

2. „Jak nakarmić dyktatora” W. Szabłowski (wyd. W.A.B.): Za spojrzenie z odmiennej perspektywy na dyktaturę, za niecodzienną podróż po świecie oraz za pokonanie bariery lęku czy niechęci.

1. „11 września. Dzień, w którym zatrzymał się świat” M. Zukoff (wyd. Poznańskie): Za wstrząsającą opowieść o ataku na World Trade Center, za szczegółowość opisu i oddanie głosu ocalałym, a także rodzinom zmarłych czy strażakom i ratownikom medycznym oraz za to, że łza nie raz poleciała mi po twarzy podczas czytania.

Popularnonaukowe

3. „Psie sucharki. Wszystko, co powiedziały twój pies, gdyby umiał mówić” M. Apoleika (wyd. Znak): Za poczucie humoru oraz za znajomość psiej duszy.

2. „Statystycznie rzecz biorąc, czyli ile trzeba zjeść czekolady, żeby dostać Nobla?” J. Bąk (wyd. W.A.B.): Za uczynienie ze statystyki czegoś ciekawego, za wiedzę podaną w lekki sposób oraz za fascynujące porównania i metafory.

1. „Dobra świnka, dobra” S. Montgomery (wyd. Marginesy): Za ciepłą opowieść o zwierzęciu, które stało się członkiem rodziny, za moc śmiechu i wzruszeń oraz za to, że uczy w przyjemny sposób.

Dziecięce/młodzieżowe

5. „Chłopiec, kret, lis i koń” Ch. Mackesy (wyd. Albatros): Za przepiękne rysunki oraz za opowiedzenie wielu ważnych spraw za pomocą tak niewielu słów.

4 „Dyskryminacja. Powiedz: stop!” E. Strack (wyd. Adamada): Za poruszenie bardzo ważnego tematu, za opisanie jak walczyć z krzywdzącymi postawami oraz za zwięzłość i prostotę tekstu → moja recenzja.

3. „Arystoteles i Dante odkrywają sekrety wszechświata” B. Alire Sáenz (wyd. We need YA): Za piękną i nieprzesłodzoną historię przyjaźni, za bardzo prawdziwy opis rozterek dręczących nastolatków oraz za przypomnienie mi, jak się czułam, gdy sama miałam naście lat → moja recenzja.

2. „Małe Licho i anioł z kamienia” M. Kisiel (wyd. Wilga): Za wspaniałą, wzruszającą historię o magicznej sile uczuć, za postać Małego Licha oraz za uczenie dzieci tego, co istotne w nienachalny i pozbawiony dydaktyzmu sposób.

1. „O dziewczynce, która chciała ocalić książki” K. Hagerup (wyd. Czarna Owca): Za małą bohaterkę, która kocha książki i regularnie odwiedza bibliotekę, za ciepło i urok, które wręcz wylewają się z tej historii oraz za piękne ilustracje Lisy Aisato.

Moje książkowe odkrycia

5. „Niepokój przychodzi o zmierzchu” M. L. Rijneveld (wyd. Literackie): Za odkrycie trudnych emocji i zachwyt nad wyjątkowością prozy holenderskiej → moja recenzja.

4. „Ostatnia ››więźniarka‹‹ Auschwitz” N. Majewska-Brown (wyd. Bellona): Za odkrycie innej twarzy autorki, którą znałam jako pisarkę powieści obyczajowych.

3. „Nic tu po was” K. Wilson (wyd. Agora): Za odkrycie jednej z najbardziej pokręconych książek, jakie czytałam w minionym roku.

2. „Gdzie śpiewają raki” D. Owens (wyd. Świat Książki): Za odkrycie nowego dla mnie nazwiska, którego dokonania będę obserwować.

1. „Mur duchów” S. Moss (wyd. Poznańskie): Za odkrycie, że książki Sarah Moss czekały na mnie stanowczo za długo!

Brawo dla wyróżnionych autorów i wydawnictw! Zdaje się, że to rok Wydawnictwa Poznańskiego, które wygrało w 3 kategoriach 🙂

A na koniec… Oto pierwsza książka, którą przeczytałam w 2021 roku:

A to ostatnia:

Między nimi było jeszcze parę innych 😉

A jak wam minął ten rok? O jakiej książce z pewnością nie zapomnicie? Jaki tytuł chcielibyście mi polecić? Czekam na Wasze komentarze i życzę wszystkiego najlepszego w 2022!

5 myśli w temacie “Czytelnicze podsumowanie roku 2021

  1. Ja Ci polecę dwie „Neurogeneza …” i „Jak nie umrzeć przedwcześnie” oraz może „Finansowa Forteca” – która to czeka kiedy ją dokończę ;P. Ja chyba dobiłem do 83 pozycji (papier + audiobooki).
    W tym roku mam wyzwanie ukończyć 100 pozycji – ale na razie utknąłem na pewnym audiobooku … Life is hard.

    • Dzięki za polecenia 🙂 Co do sposobu na utknięcie na czymś: polecam czytać dwie książki naraz, wtedy, gdy nie umiesz ruszyć z jedną, czytasz drugą. U mnie się to bardzo sprawdza. Pozdrawiam 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s