„Infantka” W. Nerkowski

Autor: Wojciech Nerkowski

Tytuł: Infantka

Wydawnictwo: Lira

Liczba stron: 416

Rok pierwszego wydania: 2021

Źródło: Egzemplarz recenzencki


Książki Wojciecha Nerkowskiego nigdy mnie nie zawodzą. Dobrze wiem, że po otwarciu okładki dostanę historię z wartką akcją, zagadkową, z nutką pieprzu i wanilii. Plastyczne obrazy, które autor świetnie kreuje dzięki doświadczeniu scenopisarskiemu i wyraziści bohaterowie, którzy ‒ czy chcą czy też nie ‒ wplątują się w kłopoty to zawsze składniki jego dobrze wyważonych książkowych potraw. Kim jest tajemnicza tytułowa „Infatka”?

Hania wychowywała się w domu dziecka i nic nie wie o swoich biologicznych rodzicach. Kiedy pewnego dnia zwiedza zabytkowy pałacyk, wszyscy wokół zauważają jej zdumiewające podobieństwo do postaci ze starego obrazu. Czy to możliwe, że jest dzieckiem szlachetnego pochodzenia? Dlaczego rodzice się jej wyparli i oddali do sierocińca? Czyżby była owocem jakiegoś skandalicznego romansu? Trudno dociec prawdy, gdy potencjalny tatuś nie żyje, a do tego pozostawił po sobie spadek, o który biją się zwaśnieni członkowie rodziny i inne bliskie osoby zmarłego. Hania, choć może wydawać się na pierwszy rzut oka cicha i raczej nieśmiała, w dążeniach do ustalenia swoich korzeni nie cofnie się przed niczym. To postać pełna przeciwieństw: niby spokojna, ale bywa stanowcza, choć bojaźliwa, umie pokonać swój stras (wystarczy wspomnieć, że boi się latać, a jest stewardesą!). Czy kobiecie uda się odkryć kim naprawdę jest i jakie tajemnice skrywa jej przeszłość?

Byłam przekonana, że wczoraj ktoś złośliwie przeciął nam dwie opony w samochodzie, lewą tylną i prawą przednią. Jakub miał w bagażniku tylko jedno koło zapasowe i musiał wezwać lawetę. Nie wykupił assistance, więc sporo go ta przygoda kosztowała.

‒ Czyli co? Obstawiasz, że to ci zasrani arystokraci? ‒ spytała Magda.

‒ Nie wiem. Nie chcę oskarżać nikogo bez dowodów. Jeśli chcieli mnie zastraszyć albo raczej odstraszyć…

Jak to bywa w przypadku sporej fortuny, chrapkę ma na nią parę osób. Zmarły nie zostawił testamentu, więc teraz to żywi muszą się między sobą dogadać i podzielić spadkiem. Niektórzy jednak nie zawahają się przed żadnym działaniem, by tylko pieniądze trafiły w ich ręce. Hania znajdzie się w niebezpieczeństwie, a wsparcia będzie mogła szukać jedynie w narzeczonym Jakubie oraz swoich przyjaciołach: Magdzie i Mateuszu. Ale czy na pewno każdy z tej trójki ma czyste intencje?

Zobacz także:

„Infantka” to tajemniczy thriller z nutką nieoczywistej powieści obyczajowej. Główna bohaterka usiłuje znaleźć swoje korzenie, bo bez nich nie ma „podparcia” w codziennym życiu. Sądzę, że osoby, które znają swoich rodziców, ciocie, wujków i dziadków kompletnie nie rozumieją, jakie to ważne, by mieć ten punkt odniesienia. Potem można się z nim zgodzić lub nie i go odrzucić, ale to niezwykle istotne, by go mieć. To właśnie uświadomiła mi lektura najnowszej powieści Wojciecha Nerkowskiego.

Autor jak zwykle wodził mnie za nos, bo niczego się nie domyśliłam: nie umiałam rozstrzygnąć, kto zachowuje się w porządku wobec Hani, a kto ma niecne zamiary. Co najmniej dwa razy bardzo mocno się zdziwiłam… Od książki trudno się oderwać, bo tajemnica goni tajemnicę i dużo wokół głównej bohaterki się dzieje: zastraszenia, pobicia, a nawet czyjaś śmierć… Skończyło się więc tak, jak zwykle: przeczytanie książki zajęło mi dwa dni ‒ i trochę żałuję, że tak mało, ale nigdy nie umiałam sobie dawkować przyjemności. Z herbatą, kawą, w ulubionym fotelu czy pod kocem: zanurzcie się w lekturze „Infantki” i przekonajcie się, że co prawda z rodziną najlepiej wychodzi się na zdjęciu, ale lepsze to, niż nie znać swojego pochodzenia.

5/6

Za egzemplarz recenzencki książki dziękuję wydawnictwu Lira:

2 myśli w temacie “„Infantka” W. Nerkowski

  1. Pingback: Recenzje od A do Z | Książkowe światy ‒ piszę o książkach od 2013 roku

  2. Pingback: Podsumowanie grudnia | Książkowe światy ‒ piszę o książkach od 2013 roku

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s