„Biblioteka o Północy” M. Haig

Autor: Matt Haig

Tytuł: Biblioteka o Północy

Wydawnictwo: Zysk i S-ka

Liczba stron: 398

Rok pierwszego wydania: 2020

Tłumaczenie: Ewa Wojtczak

Źródło: Egzemplarz recenzencki


Różne scenariusze wymyślił człowiek na to, co może się z nim stać po śmierci. Niebo, piekło, reinkarnacja, nicość… Na wyobraźnię miłośnika książek z pewnością podziała wizja Matta Haiga z jego najnowszej książki „Biblioteka o północy”. Otóż gdy Nora Seed, która cierpi na długotrwałą depresję, postanawia się w końcu rozstać z tym światem, ze zdziwieniem stwierdza, że trafia do jedynej w swoim rodzaju „poczekalni” ‒ miejsca między światami, tytułowej Biblioteki o Północy. Czas się tu zatrzymał między niezliczonymi półkami pełnymi grubszych i cieńszych wolumenów. To dla kobiety kolejna szansa od losu, mimo że wcale jej nie oczekiwała…

Każda z książek opowiada historię inaczej przeżytego życia, zależnie od odmiennego wyboru, jakiego w którymś momencie mogła dokonać. Nora otrzymuje możliwość zamiany życia, z którego jest niezadowolona, na inne – może wybrać inny zawód czy kraj zamieszkania, cofnąć decyzję o rozstaniu z kimś, zrealizować marzenie o zostaniu glacjolożką. Każde życie to nowa przygoda, w trakcie której kobieta musi zdecydować, co tak naprawdę składa się na cudowne, satysfakcjonujące życie. I musi znaleźć w sobie odpowiedź na najważniejsze pytanie: co sprawia, że warto żyć? Nora zaczyna więc podróż: znajduje Księgę Żalów, w której zapisany został każdy żal, jaki kiedykolwiek odczuła od swego narodzenia aż do śmierci i dowiaduje się, że dzięki alternatywnym ścieżkom życia ma szansę puścić je w niepamięć. Zaczyna więc od życia, w którym nie rozstała się ze swoim narzeczonym i spełniła jego marzenie o posiadaniu pubu w Anglii… Tylko czy na pewno ta wersja da jej szczęście?

‒ Między życiem a śmiercią znajduje się biblioteka ‒ tłumaczyła. ‒ A w tej bibliotece półki ciągną się w nieskończoność. Każda książka daje ci szansę na wypróbowanie życia innego, niż prowadziłaś. Możesz w ten sposób sprawdzić, jak wyglądałoby twoje życie, gdybyś dokonała innych wyborów… Czy zrobiłabyś coś inaczej, gdybyś mogła cofnąć decyzje, których teraz żałujesz? ‒ spytała w końcu.

Pokusa przeżycia wielu wersji swojego życia, wejście w nie „na próbę”, jest bardzo kusząca. Nora nie opiera się tej możliwości, szczególnie, że pierwsza i druga ścieżka jej istnienia, delikatnie mówiąc, nie usatysfakcjonowały jej. Na szczęście, gdy czuje zawód, „wysuwa się” z danego życia i wraca do Biblioteki. Tak to zostało pomyślane. Kobieta odkrywa więc kolejne warianty: w niektórych życiach jest krótko, w innych dłużej, a gdy już wreszcie zdaje jej się, że odnalazła to Wybrane, Idealne Istnienie, coś do niej dociera.

Ale może tak wygląda każda egzystencja. Może nawet najbardziej doskonale intensywne czy wartościowe życie ostatecznie wydaje się takie samo. Mnóstwo rozczarowań i monotonii, krzywd i rywalizacji, ale z przebłyskami cudów i piękna. I może tylko to się liczy.

Matt Haig wykorzystał w „Bibliotece o Północy” podobny schemat, co we wcześniejszym „Jak zatrzymać czas”: zabrał bohaterkę w podróż po swoim życiu. Tylko gdy Tom Hazard podróżuje w czasie, Nora Seed wędruje po alternatywnych ścieżkach własnego istnienia. Czy to podobieństwo mi przeszkadzało? Nie, ponieważ nie jest ono aż tak duże, a pomysł na książkę naprawdę mi się spodobał. Każdemu chyba zdarzyło się choć raz pomyśleć „co by było, gdyby…”: gdybym nie odrzuciła tamtej oferty, nie rozstała się z tamtym chłopakiem, nie zawiodła wtedy przyjaciółki, wyszła z imprezy 5 minut wcześniej, poszła inną drogą, nie bała się spełnić swojego marzenia z dzieciństwa… I tak dalej. W rzeczywistości nie jest to niestety możliwe, ale od czego mamy książki i ich magiczną moc?

Bibliotekarki mają dużą wiedzę. Kierują nas do właściwych książek. Do właściwych światów. Znajdują najlepsze miejsca. Jak ulepszona wyszukiwarka z duszą.

Zobacz także:

Nie jest to, umówmy się, książka, która zmieni wasze życie. Nie zaskoczy was wyrafinowanym przesłaniem, bo jest ono z gatunku tych prostych, ale jednak umykających nam na co dzień. Może w tym jednak tkwi jej siła. Dzięki „Bibliotece o Północy” możemy od nowa zacząć doceniać swoje życie i pogodzić się, że spotykają nas zarówno sukcesy, jak i porażki. W końcu to normalne! Warto pamiętać, że idealne życie istnieje tylko na Instagramie, ale ono nie jest przecież prawdziwe. Do tego nie mogę jako bibliotekarka nie docenić konceptu, że między życiem a śmiercią jest wielka biblioteka z wszechwiedzącą bibliotekarką. To po prostu wyborne! Na koniec dodam jeszcze, że Matt Haig ma niezwykłą lekkość pióra, dzięki czemu jego powieści czyta się z ogromną przyjemnością. Jeśli szukacie lekkiej, ale niegłupiej lektury, to „Biblioteka o Północy” będzie strzałem w dziesiątkę.

5/6

Za egzemplarz recenzencki książki dziękuję wydawnictwu Zysk i S-ka:


Tytuł w formie e-booka możesz kupić w serwisie LitRes:

2 myśli w temacie “„Biblioteka o Północy” M. Haig

  1. Pingback: Recenzje od A do Z | Książkowe światy ‒ piszę o książkach od 2013 roku

  2. Pingback: Podsumowanie sierpnia | Książkowe światy ‒ piszę o książkach od 2013 roku

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s