„Kryptonim Romeo” W. Nerkowski

Autor: Wojciech Nerkowski

Tytuł: Kryptonim Romeo (#Robert Kidd #2) / Przecięcie (#1)

Wydawnictwo: Lira

Liczba stron: 400

Rok pierwszego wydania: 2021

Źródło: Egzemplarz recenzencki


Drogi Kaśki i Roberta Kidda przecięły się zupełnym przypadkiem, tak jak to często bywa w życiu. Błysk, chwila i już: ktoś na zawsze wylądował w twoim życiu i teraz nie wyobrażasz sobie, że go nie ma. Tę historię poznaliśmy w „Przecięciu” – i, mówiąc szczerze, myślałam, że w tym tomie się ona zamknie. Z radością przyjęłam jednak kontynuację ich losów w powieści pod tytułem „Kryptonim Romeo”, bowiem polubiłam tę szaloną parę. Wojciech Nerkowski nie dał im tak po prostu w bajkowy sposób „żyć długo i szczęśliwie”, to byłoby za proste. Zamiast tego Kidd otrzymuje szokującą wiadomość: jego żona, która rzekomo zginęła trzy lata wcześniej w wypadku, nagle pojawia się gdzieś na Półwyspie Arabskim. Czy to może być prawda?

Jako że Kidd jest szpiegiem i działał kiedyś na tym terenie, sprawą interesują się polskie służby wywiadowcze, które uruchamiają tajną operację. To może być prowokacja, ale też jakaś grubsza sprawa… Niewyraźne zdjęcia pokazują kobietę o wyglądzie Julii, jego żony, ubraną w hidżab. Towarzyszy jej wysoki mężczyzna w diszdaszy. Jakby tego było mało, kobieta jest w zaawansowanej ciąży. Czy to możliwe, że wypadek samochodowy, w którym, jak wierzył, zginęła jego żona, był mistyfikacją? Czy Julia go zostawiła? Dobrowolnie czy pod przymusem? Jak prawda wpłynie na życie Roberta i jego synów? Pytań jest wiele, a odpowiedzi na nie trudno znaleźć… Robert Kidd, poirytowany opieszałością służb, postanawia działać na własną rękę i rusza na poszukiwania żony. Niespodziewanie w sprawę wplątuje się Kaśka… W końcu kłopoty to jej drugie imię.

Dobry oficer wywiadu potrafi kłamać. Nawet wykrwawiając się na śmierć, powinien przekonać rozmówcę, że to tylko draśnięcie.

Wiadomo już, że tam, gdzie znajdzie się Kaśka, nie ma nudy. Ta szalona dziewczyna nie ma zamiaru grzecznie siedzieć na tylnym siedzeniu, gdy coś się dzieje. Przeciwnie – gdy Kidd jest w niebezpieczeństwie, dotrzymuje mu kroku. Choć to godne podziwu, bo przecież Julia to jej konkurentka do serca mężczyzny, Kaśka nie wyobraża sobie, żeby mogła mu nie pomóc w poszukiwaniach. I tak zaczyna się kolejna przygoda godna Jamesa Bonda: pełna niebezpieczeństw, gorących piasków pustyni, tajemniczych mężczyzn, ucieczek i sensacyjnych pościgów. Czy Kaśka i Robert dojdą do prawdy? Czy Julia żyje? I która z kobiet okaże się miłością jego życia, a która śmiertelną pułapką?

Zobacz także:

Wojciech Nerkowski zaskoczył mnie wydaniem tej książki, ale i bardzo ucieszył. „Przecięcie” to moja ulubiona książka jego pióra, a „Kryptonim Romeo” dotrzymuje jej kroku. Myślałam, że już się nie spotkam z tym duetem, a jednak rozważny i nieokazujący emocji Kidd znów spotyka się z szaloną, energiczną Kaśką. I choć nadal między nimi iskrzy, tym razem muszą skupić się na poszukiwaniach żony Kidda.

Zło, nawet jeśli operuje w białych rękawiczkach, zakłada je na brudne ręce.

To powieść z gatunku tych, od których nie sposób się oderwać. Ciągle coś się dzieje, jak na najlepszym filmie akcji. „Kryptonim Romeo” jest zresztą bardzo filmowy i z chęcią zobaczyłabym go przeniesiony na duży ekran. Może kiedyś się to ziści? Tymczasem polecam lekturę wprost idealną na lato: dostaniecie tu akcję, zagadkę do rozwikłania i gorący romans (choć tu ze względu na okoliczności trochę zszedł on na dalszy plan). Jest pysznie, i tylko żal, że czyta się to tak szybko! Gdy zamykałam książkę po przeczytaniu ostatnich stron, nie opuszczało mnie wrażenie, że to nie koniec historii tej dwójki. Mam nadzieję, że przeczucie mnie nie myli, bo nie jestem jeszcze gotowa rozstać się z tą parą.

5/6

Za egzemplarz recenzencki książki dziękuję wydawnictwu Lira oraz Śląskim Blogerom Książkowym:

2 myśli w temacie “„Kryptonim Romeo” W. Nerkowski

  1. Pingback: „Przecięcie” W. Nerkowski [PATRONAT] | Książkowe światy ‒ piszę o książkach od 2013 roku

  2. Pingback: Recenzje od A do Z | Książkowe światy ‒ piszę o książkach od 2013 roku

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s