„Folwark zwierzęcy. Powieść graficzna” G. Orwell, Odyr

Autor: George Orwell, Odyr

Tytuł: Folwark zwierzęcy. Powieść graficzna

Wydawnictwo: Jaguar

Liczba stron: 176

Rok pierwszego wydania: 2018

Tłumaczenie: Małgorzata Kaczarowska

Źródło: Egzemplarz recenzencki


„Folwark zwierzęcy” George’a Orwella to klasyczna i dobrze znana powieść, którą każdy chyba choć pobieżnie kojarzy z lekcji języka polskiego. Satyryczna i alegoryczna w wymowie, pokazuje bunt w tytułowym folwarku, w którym władzę w wyniku przewrotu przejmują pewnego dnia zwierzęta. Jak pisał sam autor, „«Folwark zwierzęcy» miał być przede wszystkim satyrą na rewolucję rosyjską. Jednak, jak podkreślam, przesłanie utworu jest szersze: chciałem wyrazić w nim myśl, iż ów szczególny rodzaj rewolucji (gwałtowna rewolucja oparta na konspiracji, z motorem napędowym w postaci nieświadomie żądnych władzy osób) może doprowadzić jedynie do zmiany władców. Mój morał brzmi tak oto: rewolucje mogą przynieść radykalną poprawę, gdy masy będą czujne i będą wiedzieć, jak pozbyć się swych przywódców, gdy tamci zrobią, co do nich należy. […] Nie można robić rewolucji, jeśli nie robi się jej dla siebie; nie ma czegoś takiego, jak dobrotliwa dyktatura”.

Orwell stworzył opowieść, która jest ostrzeżeniem po dziś dzień. Osobiście wróciłam do lektury „Folwarku zwierzęcego” po jakichś piętnastu latach i uderzyło mnie, jak aktualna jest jego wymowa. Po wygnaniu ludzi, którzy źle traktowali zwierzęta, w folwarku początkowo wszystko wydaje się być jak należy. Zwierzęta w końcu mogą same o sobie decydować i nie pracować ponad siły. Mają też nadzieję, że kierując same sobą, będą mieć zawsze pełne brzuchy i nigdy nie będą cierpieć głodu ani chłodu. Major, stary knur, choć nie dożył rewolucji, dał jej podwaliny i zainspirował zwierzęta. Po jego śmierci dwie świnie (jako najmądrzejsze zwierzęta) stają na czele folwarku, głosząc teorie animalizmu, którego prawa zostają wspólnie wymyślone, a potem wypisane w formie punktów na ścianie budynku. Najważniejszą zasadą jest to, że wszystkie zwierzęta są równe. Inne punkty mówiły między innymi o tym, że to, co chodzi na dwóch nogach (człowiek) jest złe, a to, co na czterech (zwierzę) – dobre, ostrzegały przed upodobnieniem się zwierząt do ludzi i zabraniały jednemu zwierzęciu zabijać drugie.

Kilka nocy w tygodniu, gdy pan Jones poszedł już spać, odbywało się w stodole potajemne spotkanie, na którym świnie wprowadzały pozostałych w tajniki animalizmu.

Początkowo stykały się z bezbrzeżną głupotą i apatią.

– Czy po powstaniu będę miała cukier? I ukochane wstążki w grzywie?

– Nie. Towarzyszko, te wstążki, do których jesteście tak przywiązani, to symbol zniewolenia. Czy nie rozumiecie, że wolność jest warta więcej niż wstążki?

Z czasem jednak wszystko zaczęło się zmieniać, a wśród zwierząt pojawili się równi i równiejsi. Stawało się to jednak tak stopniowo i powoli, że stworzenia nie zauważyły, że z jednego nieszczęścia wpadły w kolejne. Wkrótce w folwarku znowu zawitał wyzysk, głód, praca ponad siły i władza jednych istot nad drugimi.

Mocą opowieści George’a Orwella jest to, że choć autor chciał w niej wypunktować słabe strony rewolucji w Rosji, to jednak jej przesłanie, gdy spojrzy się na nie z szerszej perspektywy, jest aktualne i uniwersalne. Interpretatorzy „Folwarku zwierzęcego” doszukali się w postaciach zwierząt konkretnych osób (dla przykładu: Snowball to Trocki, Napoleon to Stalin, a pan Frederick to Hitler), a w pewnych wydarzeniach, odniesień do realnych zdarzeń tamtego czasu (przejęcie władzy w folwarku to rewolucja październikowa, powieszenie niektórych zwierząt to Wielka Czystka w partii, a handel z folwarkami ludzi – układ w Rapallo). Jednak czytając tę historię dziś, nadal świetnie ją rozumiemy i czujemy. Niestety walka o władzę wciąż często wygląda podobnie, i również dziś zdarza się, że o rząd dusz spierają się dwa obozy, obiecując poprawę naszego losu. „Folwark zwierzęcy” powinien być dla nas przestrogą i przypominać, że zawsze warto patrzeć rządzącym na ręce, mówić: sprawdzam! I nie ufać im tak bezmyślnie jak orwellowskie owce.

Nie wspomniałam jeszcze nic o stronie graficznej, a to wszak powieść graficzna. Odyr ma ciekawy, „plastyczny” styl, a jego rysunki wyglądają jak namalowane grubym pędzlem, co daje momentami wrażenie barwnych plam. Narysowane w ten sposób zwierzęta wyglądają miękko, ludzie pociągnięci są wyrazistszą, ostrzejszą kreską. Daje to ciekawą złudę ruchu, dynamizuje kadry. Graficzna odsłona „Folwarku zwierzęcego” będzie dobra zarówno dla tych, którzy znają pierwowzór i chcą porównać obie wersje, jak i tych, którzy sięgną po tę historię po raz pierwszy, w łatwiejszej w odbiorze, obrazkowej formie. Przyjemny papier i większy od standardowego format to dodatkowe atuty tego wydania.

Co takiego zobaczyliśmy? Dyscyplinę i porządek, które mogą stać się wzorem dla wszystkich farmerów. Niższe zwierzęta w Folwarku Zwierzęcym pracują ciężej i otrzymują mniej pożywienia niż jakiekolwiek inne zwierzę w hrabstwie. Pomiędzy świniami a ludźmi nie ma i nie powinno być żadnego konfliktu interesów. Wznoszę toast za pomyślność Folwarku Zwierzęcego.

5/6

Za egzemplarz recenzencki książki dziękuję wydawnictwu Jaguar oraz Stowarzyszeniu Śląskich Blogerów Książkowych:

6 myśli w temacie “„Folwark zwierzęcy. Powieść graficzna” G. Orwell, Odyr

  1. Pingback: Recenzje od A do Z | Książkowe światy ‒ piszę o książkach od 2013 roku

  2. Pingback: Podsumowanie sierpnia | Książkowe światy ‒ piszę o książkach od 2013 roku

  3. Ostatnio dużo klasyki wychodzi w formie komiksowej. Sama fanką komiksów nie jestem, ale myślę sobie, że to dobry pomysł, zwłaszcza dla tych, którzy pewnie po oryginał by nie sięgnęli i nie podołali treści. A komiksowi dadzą szansę.

  4. Absolutna klasyka! Super, że pojawia się w komiksowej formie i ciekawa jestem, czy taka forma przyjmie się u nas. Jak byłam mała byłam ogromnie zdziwiona, że we Francji omawia się komiksy w szkołach. Ciekawe, czy kiedyś u nas też tak będzie…

    • Kochana, jako osoba pracująca w bibliotece jestem na bieżąco, więc spieszę donieść: już mamy w spisie lektur komiks! 😀 A jest to jeden z tomów Kajko i Kokosza pt. „Szkoła latania” 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s