„Miłość ci nic nie wybaczy” A. Rogoziński

Autor: Alek Rogoziński

Tytuł: Miłość ci nic nie wybaczy

Wydawnictwo: Edipresse Książki

Liczba stron: 307

Rok pierwszego wydania: 2020

Źródło: Egzemplarz recenzencki


Dawniej nie przypuszczałabym, że będę się z taką przyjemnością zaczytywać w komediach kryminalnych (choć moje umiłowanie z czasów dzieciństwa do „Nawiedzonego domu” Joanny Chmielewskiej powinno być niejaką podpowiedzią), a teraz mam w tym gatunku swoje książkowe pewniaki. Wśród nich na wysokiej pozycji plasuje się niezmiennie Alek Rogoziński. „Miłość ci nic nie wybaczy” to już trzynasta powieść w jego dorobku, ale uwaga! Tym razem akcja nie toczy się w świecie celebrytów. Czy Rogoziński może mnie jeszcze czymś zaskoczyć, a nawet jeśli nie, to czy jest w tym coś złego?

791743-352x500Karolina to młoda mężatka, która jest przekonana, że ma niezwykłe szczęście mieć za męża ideał: przystojny, mądry, czuły, troskliwy, wierny… Czy aby na pewno? Kiedy trochę dla żartu pozwala swojej koleżance Dzidce (mającej obsesję na punkcie sprawdzania uczciwości facetów) prześwietlić telefon i komputer Marcina, orientuje się, że mąż wymieniał z kimś dziwne wiadomości. W dodatku chciał to ukryć, bo wszystkie skasował, a tylko jedna przez nieuwagę została w spamie. Trafiony – zatopiony! I gdy wydawać by się mogło, że gorzej już być nie może, mąż Karoliny zostaje w dodatku podejrzany o morderstwo. A przynajmniej tak sądzi policja. Kobieta, nie będąca w stanie uwierzyć, że Marcin mógłby kogoś zamordować, z pomocą swojego szalonego brata, dwóch zwariowanych przyjaciółek i zaprzyjaźnionej autorki kryminałów Róży Krull próbuje zdobyć dowody jego niewinności. Czy to się im uda, co w trakcie śledztwa odkryje ta amatorska grupa detektywistyczna oraz czy komisarz Krzysztof Darski w końcu osiwieje przez Różę Krull?

Chlapnęła sobie kolejny łyk prosto z butelki, postarała się wyrzucić z wyobraźni wizję swojej głowy zawieszonej nad kominkiem niczym poroże upolowanego jelenia, i przewróciła kilka kolejnych stron albumu, czując, że łzy same napływają jej do oczu. Jeśli ktoś by ją w tym momencie obserwował, zapewne doszedłby do wniosku, że Kocikowska studiuje zdjęcia trumienne swoich przodków albo coś równie przygnębiającego.

W „Miłość ci nic nie wybaczy” Alek Rogoziński odwraca się od świata celebrytów na rzecz… politycznego bagna. Krok to tyleż ciekawy, co ryzykowny, nie da się jednak ukryć, że od pewnego czasu polska polityka jest pełna absurdów i dziwacznych postaci, a przez to świetnie nadaje się do tego, by wpleść do prozy książkowej pewne jej elementy. Tak powstała postać Donaty Gawłowskiej, wyjątkowo niesympatycznej konserwatywnej posłanki, która ciągle coś je. Hmm… Skąd my to znamy?

Alek Rogoziński postawił tym razem na zupełnie nowe bohaterki z Karoliną na czele, ale też splótł ich losy z dobrze już znanymi czytelnikom jego książek postaciami, takimi jak Róża Krull czy Krzysztof Darski. Trochę się stęskniłam za kolejnymi przygodami szalonej pisarki, więc żałuję, że było jej tu tak mało. Na szczęście barwne trio Karolina-Marzenka-Dzidka zapewnia tyle atrakcji, że nie sposób się nudzić! A to tylko początek barwnego korowodu postaci, bo jest jeszcze chociażby Gracjan Mazurkiewicz, brat Karoliny, również niezły oryginał… Postaci więc, jak zwykle u Alka, nie zawodzą. Co więc mi lekko nie zagrało?

Mam z tą powieścią pewien problem, wydaje mi się bowiem nierówna. Były momenty, gdy dosłownie płakałam ze śmiechu, ale też takie, przy których unosiłam brwi, bo stopień prawdopodobieństwa niektórych wydarzeń był nikły, nawet biorąc pod uwagę szaloną kreację świata przedstawionego autora (chodzi mi, nie spojlerując, o wyjaśnienie wątku zdrady). Może zadziałał tu też fakt, że nie przepadam za tematami politycznymi w powieściach, przez co zgrzytałam zębami za każdym razem, gdy głos zabierała Donata Gawłowska. Wiem, że to negatywna postać i miała być dokładnie tak przerysowana, ale chyba za często słyszę takie „światłe” przemowy z sejmowej mównicy…

Wychodzi na to, że jestem marudą, bo czytając wcześniejsze powieści autora pisałam, że dobrze byłoby, gdyby ten przeniósł się dla odmiany poza światek celebrytek, a teraz znowu coś mi nie pasuje. Muszę jednak stanowczo zaznaczyć, że mimo tych małych minusów „Miłość ci nic nie wybaczy” to dobra książka, która, jak to zwykle u Alka bywa, wywołuje salwy śmiechu, a wciąga tak, że praktycznie nie sposób się od niej oderwać. Po prostu polityka to nie do końca „mój” temat, ale to już niczyja wina.

4+/6

Za egzemplarz recenzencki książki dziękuję Autorowi oraz wydawnictwu Edipresse Książki:

logo_edipresse

4 myśli w temacie “„Miłość ci nic nie wybaczy” A. Rogoziński

  1. Pingback: Recenzje od A do Z | Książkowe światy ‒ piszę o książkach od 2013 roku

  2. Zauważyłam, że zdania na temat tej książki są podzielone. Ja twórczości Alka Rogozińskiego nie znam póki co w ogóle, ale ta książka chyba nie jest dla mnie. Nie lubię politycznych tematów…

  3. Pingback: Podsumowanie kwietnia | Książkowe światy ‒ piszę o książkach od 2013 roku

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s