„Dom tajemnic” A. Rogoziński

Autor: Alek Rogoziński

Tytuł: Dom tajemnic

Wydawnictwo: Edipresse

Liczba stron: 300

Rok pierwszego wydania: 2019

Źródło: Egzemplarz recenzencki


Alek Rogoziński znalazł sobie niszę w podgatunku literackim, jakim jest komedia kryminalna. W myśl zasady: „Opisuj to środowisko, które znasz najlepiej”, od kilku lat z powodzeniem oddaje do rąk czytelników książki, których akcja rozgrywa się w świecie polskich celebrytów. I choć można się zastanawiać, kiedy skończą mu się pomysły, a kolejna powieść zda się już tylko odgrzewanym kotletem, przekonuję się raz za razem, że jego powieści to wciąż świeże (a do tego lekkie i smaczne) literackie mięso. A choć jestem wegetarianką, to dania serwowane przez Alka jem z ochotą! Nie inaczej rzecz ma się w przypadku „Domu tajemnic”, wrześniowej premiery wydawnictwa Edipresse.

745882-352x500Gdy w świecie gwiazd, gwiazdek i gwiazdeczek różnorakiej proweniencji i autoramentu wszystko wali się i pali (i to aż nazbyt dosłownie), rada jest jedna: trzeba porażkę przekuć w sukces i odbić się od dna! Mario i Dominika, choć sami celebrytami nie są, to jednak z nimi współpracują, i mają pewne znajomości… Mario ma również trzpiotowatą i zakręconą asystentkę, która jest zdania, że najlepszym sposobem na dziurę w budżecie jest zapisanie swojego pracodawcy i jego przyjaciółki (która wsławiła się tym, że miała słynnego dziadka, a to już przecież w dzisiejszych czasach wystarczy, by media się nią zainteresowały) do nowego reality-show. Dominika i Mariusz wraz z dziesiątką innych gwiazd trafiają do naszpikowanego pułapkami domu-labiryntu. Zadaniem uczestników programu jest rozwiązywanie kolejnych zagadek kryminalnych, które doprowadzą ich do znalezienia ukrytego w domu skarbu. Ot, taki trochę Big Brother, a trochę escape room, a raczej… cały dom.

Koncept ciekawy i całkiem, o dziwo, jeszcze świeży, co jednak zrobić, kiedy program upatrzył sobie ktoś, kto stwierdził, że to świetny sposób na wyrównanie rachunków? A jeśli produkcja wraz z zawiadomioną o niebezpieczeństwie policją nie będzie chciała wziąć udziału w grze? Cóż, wtedy ktoś zginie. A to dopiero początek…

Alek Rogoziński powoli tworzy swoje własne uniwersum. Postaci drugoplanowe w jednej książce, w innej zyskują główną rolę. Mario, kiedyś youtuber i specjalista od męskiego makijażu, dziś właściciel agencji eventowej dla gwiazd, w cyklu z Różą Krull grał drugie skrzypce, jednak w „Domu tajemnic” (podobnie jak we wcześniejszej „Śmierci w blasku fleszy”) mężczyzna wysuwa się na pierwszy plan. Mam cichą nadzieję, że to nie koniec książkowej kariery Maria, ponieważ jest równie barwny jak Róża, a choć może ma mniejszy niż ona potencjał do pakowania się w kłopoty, to z łatwością wpakuje go w nie za niego jego asystentka, Iwona. Będzie więc znów sporo okazji do śmiechu, ale i sporo – do niepokoju, bowiem dom tajemnic naprawdę stanie się śmiertelną pułapką.

No właśnie, Książę Komedii Kryminalnej ponownie pokazuje, że tytuł ten nie jest na wyrost, i że ani komedii, ani kryminału w jego powieści nie zabraknie. Jeśli chodzi o humor, to właściwie od pierwszej książki, po którą sięgnęłam, byłam kupiona, ale jeśli chodzi o warstwę kryminalną… dawniej zdawała mi się pretekstowa, od paru książek jest jednak na naprawdę dobrym poziomie.

Jest coś takiego w domu pełnym zagadek, tajemnic, zapadni, ukrytych drzwi i zamaskowanych przejść, co budzi we mnie ciekawskie dziecko. Wiecie, takie, które niby się boi, niby czasem zasłania oczy, ale jak przyjdzie co do czego, to nos i tak wszędzie wściubi, a okiem będzie łypać zza rozstawionych palców. Lubię się bać w bezpiecznych, kontrolowanych warunkach. Dlatego czytam kryminały czy horrory. „Dom tajemnic” poprzez swoją fabułę i miejsce akcji sprawił mi wiele frajdy. Widać też, że frajdę sprawiło autorowi wymyślanie tych wszystkich zagadek i kolejnych pokoi. I to działa! Powieść czyta się z prawdziwą przyjemnością.

„Dom tajemnic” staje się tym samym kolejną książką Alka Rogozińskiego, którą mogę postawić na półce z ulubionymi tytułami w tym gatunku, zaraz obok „Śmierci w blasku fleszy” czy na przykład „Morderstwa w hotelu Kattowitz” Marty Matyszczak. Nieprzekonanych do stylu i humoru autora pewnie nie skłonię do zmiany zdania, ale wszystkim, którzy jeszcze nie próbowali tego książkowego leku na jesienną chandrę, serdecznie zachęcam do sięgnięcia po „Dom tajemnic”. Szczególnie, że świat za oknem powoli i nieubłaganie listopadowieje.

5/6

Za egzemplarz recenzencki książki dziękuję wydawnictwu Edipresse:

logo_edipresse

2 myśli w temacie “„Dom tajemnic” A. Rogoziński

  1. Pingback: Podsumowanie października | Książkowe światy ‒ piszę o książkach od 2013 roku

  2. Pingback: Recenzje od A do Z | Książkowe światy ‒ piszę o książkach od 2013 roku

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s