„Początki” C. F. Tiller

Autor: Carl Frode Tiller

Tytuł: Początki

Wydawnictwo: Poznańskie

Liczba stron: 386

Rok pierwszego wydania: 2017

Tłumaczenie: Katarzyna Tunkiel

Źródło: Egzemplarz recenzencki


Czy początek bywa ważniejszy niż koniec? Może i tak, jeśli ma wpływ na całe życie, tak jak w powieści Carla Frode Tillera „Początki”. Czy chodzi w tym przypadku o początek życia, o dzieciństwo? Czy o początki pewnych życiowych ścieżek, które dały takie, a nie inne konsekwencje? A może o początek działania, które kończy wszystko? Ile początków może zawierać jedno życie i czy bywają one ważniejsze niż koniec? Historia Terjego musiała się skończyć samobójstwem. To czytelnik wie od pierwszych stron. Ale dlaczego właśnie tak musiała się skończyć?

726642-352x500Terje jest typem, który po prostu nie przystaje do świata. Zawsze są jakieś krawędzie, które go uwierają, kanty, których nie chce i nie może wygładzić. Mężczyzna przez całe życie tłumił swoje uczucia, grając szorstkiego i ironicznego, chowając się za tym obrazem samego siebie jak za tarczą. Był dziwnym, neurotycznym dzieckiem z problemami, któremu nikt nie pomógł, więc dziecko wyrosło na dziwnego, neurotycznego dorosłego z problemami. Terje odgrywał swoją rolę, usilnie starając się wpasować w społeczeństwo, które jednak wyczuwało w nim tę rozedrganą inność i nigdy nie przyjęło go w swój krąg. Koledzy ze szkoły, sąsiedzi, znajomi stąd i stamtąd, koledzy i koleżanki z pracy, siostra, żona, córka – Terje nigdzie nie znalazł oparcia. Wymagający, dziwaczny, zamknięty w sobie, ze strachu, ale któż to wiedział? – lepiej rozumiał naturę niż innych ludzi. Naturę cenił, ludzi ranił. Wśród natury czuł się swój, wśród ludzi zawsze obcy.

Uruchomiłem silnik. Nagle ogarnęło mnie uczucie, że ktoś jest na tylnym siedzeniu i chociaż było to niemożliwe, uczucie okazało się na tyle silne, że musiałem sprawdzić. Nikt tam oczywiście nie siedział, jakżeby inaczej. Odwróciłem się. Wyjechałem z parkingu na drogę. Im bardziej oddalałem się od hotelu, tym lepiej się czułem, ale nie całkiem dobrze; na pewno nie czułem się tak wolny, jak się spodziewałem. Wręcz przeciwnie, wydarzenia i rozmowy z poprzedniego dnia pozostawiły we mnie mętne poczucie niemocy, które ciążyło mi coraz bardziej, więc po kilometrze czy dwóch zatrzymałem się na poboczu i zamknąłem oczy, jednocześnie wciągając powietrze, aby wypuścić je z przeciągłym westchnieniem.

Terje to bohater nieustannie zajęty obsesyjnym rozmyślaniem, przy czym jego myślenie jest mocno wsobne: przeważnie zastanawia się, jak sam jest odbierany przez innych, ogląda się niejako z boku, z zewnątrz, myślami jest zawsze dwa zdania do przodu lub dwa zdania z tyłu, nigdy w chwili obecnej. „Co ona poczuła, gdy to powiedziałem?” albo „Czy będzie w porządku, jeśli zachowam się teraz w ten sposób?” to właśnie jego mechanizmy myślenia. To bardzo niewdzięczna dla czytelnika osoba, bo nie sposób jej polubić, a przez to, że odpycha nas tak mocno od siebie, trudno jej też współczuć. „Początki” to historia, która najpierw od siebie oddala, separuje, czujemy bowiem instynktownie, że jest ciężka, że nas emocjonalnie wydrenuje, ale jednocześnie ma w sobie coś takiego, że nie potrafimy po prostu zamknąć okładek i odłożyć książki na półkę.

Jestem pod wrażeniem konstrukcji głównego bohatera i tego, jak Tiller oddał jego skrzywiony sposób postrzegania świata. Na pochwałę zasługuje również konstrukcja powieści: jak często trafiacie na książkę, która dosłownie toczy się od Z do A? Owszem, czasem zdarzają się historie, w których znamy zakończenie, ale potem historia biegnie w sposób klasyczny od swojego początku do (znanego nam już) końca. Tu inaczej: pierwsza scena to obrazek ze szpitala, gdzie Terje leży nieprzytomny po próbie samobójczej, ostatnia to wczesne dzieciństwo. Ważny (tak dla bohatera, jak i w ogóle dla całej książki) jest również wątek ekologiczny:

Jaki jest sens harować w pocie czoła, aby ocalić jakiś gatunek przed lokalnymi i regionalnymi zagrożeniami, kiedy ten sam gatunek i tak zginie w niedającym się powstrzymać globalnym kryzysie? Bo chyba nie da się go powstrzymać – chcę i powinienem w to wierzyć, mniej więcej tak, jak czasem przyłapuję się na myśli, że chcę i powinienem wierzyć w Boga, ale nie sprawia to, że zaczynam wierzyć – jeśli mam być szczery, nie wierzę, że człowiek jest w stanie powstrzymać kryzys ekologiczny, który, jak wiemy, się zbliża. Bo z biologicznego punktu widzenia jesteśmy mniej więcej tym samym zwierzęciem co sto tysięcy lat temu, kiedy żyliśmy w małych stadach na afrykańskiej sawannie. Struktura naszych mózgów i ich funkcjonowanie nie zmieniły się od tamtego czasu, zachowujemy się nadal jak stado łowców-zbieraczy w nieustającym poszukiwaniu pożywienia i bezpieczeństwa dla nas samych i naszych najbliższych, i choć nie ma dnia, żebyśmy nie czytali o kryzysie klimatycznym i jego skutkach, nie potrafimy pojąć jego znaczenia, dopóki nie jest jeszcze za późno, pomyślałem.

Uważajcie z tą książką, bo może Was przygnębić. Tutaj, jak w klasycznej tragedii, rzeczy po prostu nie mogą pójść dobrze, a bohater nigdy nie będzie szczęśliwy. Jeśli chcecie wejść w jesienny, wanitatywny klimat, będzie w sam raz. To nie jest łatwa powieść, ale to powieść intrygująca i z pewnością warta czytelniczej uwagi.

4+/6

Za egzemplarz recenzencki książki dziękuję Wydawnictwu Poznańskiemu:

logo_poznańskie

Reklamy

3 myśli w temacie “„Początki” C. F. Tiller

  1. Pingback: Podsumowanie września | Książkowe światy ‒ piszę o książkach od 2013 roku

  2. Ja już weszłam w jesienny klimat za sprawą książki Miejsce Domniki Kluźniak, a więc chętnie sięgnęłabym i po tę. W ogóle cała ta seria mnie kusi, bo lubię ten specyficzny klimat literatury skandynawskiej 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s