Podsumowanie lipca

 

Cześć. Dziś ostatni dzień lipca. Powoli zapominam już o swoim letnim urlopie, ale wrócę jeszcze na chwilę do tematu lipcowych lektur, których niestety wcale nie było tyle, ile optymistycznie zakładałam. Przeprowadzka zajęła mi większość wolnego czasu, ale to bynajmniej nie jest powód do smutku 🙂 Urządzanie swojego gniazdka jest bardzo przyjemne, a odkąd przewiozłam swoje biurko z komputerem i regały z książkami, to już czuję się tam jak w domu ❤ Jak zatem minął mi lipiec? Zapraszam Was serdecznie na wpis, w którym znajdziecie jak zawsze: przeczytane książki, nowe zdobycze na półkach, garść statystyk i polecajki blogowo-vlogowe 🙂

podsumowaniemiesic485ca

Mimo tego, że przeprowadzka była dość absorbująca, udało mi się wpaść na dwa spotkania autorskie. Pierwsze z nich odbyło się w nowo otwartej księgarnio-kawiarni Dopełniacz na chorzowskim rynku – swoją drogą to urokliwe miejsce, które z pewnością nie raz jeszcze odwiedzę. Było to spotkanie z Martą Matyszczak, poświęcone jej najnowszej książce pt. „Trup w sanatorium”. Było przemiło i sympatycznie 🙂

dav

Drugie spotkanie odbyło się w MBP Katowice, a konkretnie w filii na osiedlu Tysiąclecia. Gościem biblioteki był Jacek Dehnel, który tym razem opowiedział o najnowszym tomiku swoich wierszy pt. „Serce Chopina”. Był to także asumpt do szerszej dyskusji na temat roli poezji (i literatury w ogóle) we współczesności. Jacka Dehnela mogę słuchać godzinami, więc i tym razem – mimo upału – nie miałam dość.

dig

przeczytane

  • „Jurrasic Park” M. Crichton (7/10): Znam oczywiście film, ale po książkowy pierwowzór sięgnęłam dopiero teraz. Dobrze, że to zrobiłam, bo książka Crichtona to kawał świetnej rozrywki. Co prawda początkowo, gdy akcja dopiero się zawiązuje, a naukowcy deliberują nad zagadnieniami z pogranicza fizyki i biologii, lektura może się trochę dłużyć, ale jak już zacznie się dziać, to wprost nie jest się w stanie odłożyć książki. Ja tak miałam: i to mimo tego, że wiedziałam jak ta historia się skończy.
  • „Współczesna rodzina” H. Flatland (8/10): Są takie książki, w których niby nic takiego się nie dzieje, a jednak wciągają bez reszty i pozostawiają po sobie przyjemne uczucie, że warto było je przeczytać. To właśnie przypadek „Współczesnej rodziny”. Historia opowiedziana jest z trzech perspektyw, co pozwala spojrzeć na wydarzenia z różnych stron. Ciekawe jest to, jak ta sama scena jest w zupełnie inny sposób pamiętana przez różne osoby. Dla fanów skandynawskich powieści (nie kryminalnych) pozycja warta uwagi.
  • „Listy zza grobu” R. Mróz (6/10),
  • „Zabójcza biel” R. Galbraith (7/10): To czwarty tom przygód detektywa Cormorana Strike’a i jego asystentki, co stawia mnie w bezpiecznej sytuacji: lubię bohaterów na tyle, że wiem, że kolejny tom cyklu mi się na pewno spodoba. Nie pomyliłam się i tym razem, choć zwolennicy wartkiej akcji mogliby się czuć odrobinę zawiedzeni. Ja czekam na kolejną część!
  • „Moje przyjaciółki z Ravensbrück” M. Knedler (7/10),
  • „Jego krwawe zamiary” G.M. Burnet (7/10),
  • „Zanim przekwitną wiśnie” A. Cha (7/10): Jak słyszę „Japonia” to od razu jestem kupiona. Gdy więc zobaczyłam ten tytuł na półce w bibliotece, nie mogłam mu się oczywiście oprzeć. To słodko-gorzka (z naciskiem na: gorzka) opowieść o pięciu pokoleniach kobiet rozpaczliwie zmagających się z przeznaczeniem. Czy uda im się przed nim uciec? Dobra książka ze średniej półki.
  • „Farba” W. Miłoszewski (6/10): Sama nie wiem, co przyciąga mnie do political fiction Wojtka Miłoszewskiego, bo bardzo rzadko sięgam po takie książki. Może to fakt, że spora część akcji toczy się w Katowicach, mieście, które dobrze znam, a może to przerażająca wizja wojny, która wcale nie jest tak nieprawdopodobna jak chcemy o tym myśleć? To druga po „Inwazji” część cyklu Wojna PL: i jest dojrzalsza niż pierwsza. Jestem ciekawa, co będzie dalej.

teraz czytam

  • „Ofiara losu” C. Läckberg (262/448 stron),
  • „Śpiąca Alicja” J. Hooper (78/528 stron).

Przeczytanych/zrecenzowanych: 8/3

Polskich/zagranicznych: 3/5

Beletrystycznych/popularnonaukowych: 8/0

Średnia ocen (na podstawie gwiazdek na serwisie Lubimy Czytać): 6,9

Najlepsza/najgorsza: „Współczesna rodzina”/„Listy zza grobu”

nowości

Recenzenckie

Od Wydawnictwa Dolnośląskiego:

739483-352x500

Kupione/zdobyczne

743163-352x500743162-352x500743161-352x500713696-352x500736519-352x500

Wyjątkowo skromnie w tym miesiącu 😉 Przybyło do mnie sześć książek.

Ciąg dalszy nastąpi_małe logo

Tym razem nie udało mi się przeczytać nic do wyzwania, ale czytam teraz kolejny tom Sagi o Fjällbace, więc w sierpniu będę miała się czym pochwalić.

Polecam

Na blogach:

Na vlogach:

  • u Jerzego z kanału Kto czyta, żyje podwójnie:

Zapraszam na mój IG:

I to wszystko w podsumowaniu lipca 😀 Kto ma jeszcze wakacje, a kto jest już po urlopie i musiał wrócić do pracy? Niezależnie od tego, w której jesteście grupie, życzę Wam zaczytanego sierpnia 🙂 Do usłyszenia!

Reklamy

4 myśli w temacie “Podsumowanie lipca

  1. Karolino, cieszę się, że przeprowadzka zakończyła się sukcesem. Mam nadzieję, że będzie znów aktywna w tych miejscach w sieci, które lubisz 😉 Całkiem udany ten Twój czytelniczy urlop. Ja powoli myślę o wrześniowej przerwie od blogowania, zgodnie z wymuszoną przez rytm pracy tradycją 😉 Pozdrawiam!

    • Dzięki 🙂 Mam nadzieję, że teraz będę mieć już więcej czasu na czytanie, bo moja norma miesięczna to zwykle 13-14 książek, a co dopiero na urlopie 😉 No ale nie da się ukryć, że Netflix to też pożeracz czasu.

    • Dziękuję, bardzo mi miło 🙂 Myślę, że co do czytania to po prostu kwestia wyćwiczenia i wykorzystywania każdej wolnej chwili na poczytanie choć kilku stron.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s