„To nie przypadek” P. Semczuk [PREMIERA] [PATRONAT]

Autor: Przemysław Semczuk

Tytuł: To nie przypadek / Tak będzie prościej

Wydawnictwo: Rebis

Liczba stron: 352

Rok pierwszego wydania: 2019

Źródło: Egzemplarz recenzencki


Przemysław Semczuk ponownie wraca do lat ’90, tym razem do ich drugiej połowy. W „Tak będzie prościej” opisywał prawdziwe śledztwo dotyczące zamordowania sudeckiego przewodnika górskiego Tadeusza Stecia, zaś w mającej dziś swą premierę powieści „To nie przypadek” opisuje dwie zagadkowe sprawy: najpierw Straż Graniczna znajduje w Karkonoszach ciało zamarzniętego studenta, a jakiś czas później w Zgorzelcu znika nastolatka. Tropy w obu przypadkach prowadzą do mafii zgorzeleckiej, która walczy o wpływy na przejściu granicznym. Tu nie ma przypadków i nie ma litości: dwie zwalczające się grupy pozwolą sobie na wiele, byle tylko móc wyszarpać dla siebie więcej wpływów i pieniędzy. Semczuk jak zwykle skrupulatnie odmalowuje realia epoki, tym razem skupiając się na pracy granicznych „mrówek”.

736488-352x500Paweł Ciszewski zwany „Cichym” ponownie ma przed sobą niełatwe zadanie. Do pomocy zostaje mu tym razem przydzielona nowa koleżanka, aspirant Joanna Kaczmarek. Szybko okazuje się, że kobieta nie da sobie w kaszę dmuchać i świetnie sobie radzi z żartobliwymi uwagami kolegów, a nawet z incydentalnym seksizmem. Gdy okazuje się, że zamarznięty student nie był zwykłym turystą, który szukał ekstremalnych doznań, a przemytnikiem, śledztwo nabiera rumieńców. Tropy prowadzą do szych zgorzeleckiej mafii, jednak udowodnienie winy jednemu czy drugiemu bossowi nie będzie łatwe. Tacy jak oni nigdy nie robią nic osobiście, tylko zlecają „brudną robotę” innym. W dodatku świadkowie, początkowo chętni do składania zeznań, szybko zaczynają cierpieć na kłopotliwą amnezję, a dowody rzeczowe wyparowują, jak na przykład czarny mercedes, którym jechał Paluch, jeden z filarów tutejszej mafii, a który to samochód został dosłownie podziurawiony jak sito podczas strzelaniny. Dziury po kulach? Po jakich kulach? Do kogoś może i ktoś strzelał, ale nie do Palucha. On nic nie wie. I tak ze wszystkim.

Masz rację. Ktoś dobrał ci się do dupy. Tego akurat jestem pewien. Bardzo chciałbym wiedzieć kto i dlaczego. Ale musisz zrozumieć, że my nie jesteśmy twoją ochroną. Nam jest bardzo na rękę, że ktoś cię wystawia. Długo czekaliśmy, aż popełnisz błąd. Spryciarz jesteś. Zawsze masz czyste ręce. I nagle bach.

Jakby tego było mało, z miasta znika nastolatka i wiele wskazuje na to, że została uprowadzona. Tutaj też tropy prowadzą do mafii, a Ciszewski i Kaczmarek muszą, ku swemu niezadowoleniu, zewrzeć szyki nie tylko ze Strażą Graniczną (to byłoby jeszcze pół biedy), ale i z głupim, prostackim komisarzem Albinem Plesińskim, którego głównym atutem przy przyjmowaniu go do policji (wtedy jeszcze milicji) były rodzinne koligacje. Do tego tria dołącza młody, ale obiecujący aspirant Robert Małecki – i taki policyjny, mieszany kwartet mozolnie próbuje rozwiązać splątane ze sobą wątki sprawy. Jak zwykle u Semczuka, narracja skupia się na ciężkiej, żmudnej pracy służb mundurowych, godzinach oczekiwania na akcję, śledzenia ruchu na przejściu granicznym, siedzeniu na dupie, przerzucaniu sterty papierów czy nużącym przepytywaniu świadków, którzy z minuty na minutę są coraz mniej pewni tego, co widzieli. Co bardziej niecierpliwych czytelników może to nudzić, ale warto nastawić się na spokojniejszą, ale zdecydowanie bardziej rzetelną niż większość współczesnych rodzimych kryminałów powieść. Gdy już przestawimy się na slow reading, możemy w pełni docenić to, jak Semczuk poprzez detale buduje szczegółowe i niezwykle realistyczne tło epoki. Stroje, jedzenie, muzyka, wygląd ulic, wystrój knajp – wszystko przenosi czytelnika wprost w lata dziewięćdziesiąte XX wieku do przygranicznego miasta, i to tak udanie, że prawie czuje się zapach rozgrzanych przez słońce ulic i kręcący w nosie kurz, który unosi się za odjeżdżającymi szybko drogimi samochodami.

„To nie przypadek” to kolejna bardzo dobra książka w dorobku autora. Widać, że Przemysław Semczuk znalazł swoją niszę i wygodnie się w niej rozsiadł. Specjalizacja „lata ’90” oraz – dominująca w książkach non fiction – szufladka „seryjni mordercy”: czemu nie? Życzyłabym sobie, żeby każdy pisarz kryminałów dokonywał tak dokładnego i starannego researchu, bo sprawdzanie informacji po łebkach niestety widać w gotowym tekście. A tu otrzymujemy wciągającą powieść, która jednak nie rządzi się przypadkiem i domniemaniem. Semczuk to już solidna firma – z zaciekawieniem  i nadzieją czekam na kolejne tytuły spod jego pióra. Jego pozycja na polskim rynku książki to zdecydowanie nie przypadek!

View this post on Instagram

PREMIERA 💥 @psemczuk "To nie przypadek" (@dom_wydawniczy_rebis) Semczuk po raz kolejny pokazuje, że w temacie zbrodni rozgrywających się w realiach lat dziewięćdziesiątych nie ma sobie równych 💣 Jeśli czytaliście jakąkolwiek książkę tego autora to z pewnością nie muszę Was przekonywać do sięgnięcia po jego najnowszy kryminał. Wszystkich innych odsyłam do bloga, gdzie dziś wieczorem pojawi się moja opinia 🙂 . . . #przemysławsemczuk #tonieprzypadek #domwydawniczyrebis #kryminał #nabój #zbrodnianapapierze #polskibookstagram #igreads #booklover #bookstafeatures #booktag #bookishfeatures #mybookfeatures #zaczytanadziewczyna #zaczytanabibliotekarka #instagramczyta #instaksiążka #readbookseveryday #czytaniejestsexy #booksofig #bookobsessed #dużoczytam #tanayahczyta #książkowaprzygoda #książkowyzawrótgłowy #książkanadziś #patronatmedialny #patronattanayahczyta

A post shared by Karolina Sosnowska (@tanayah_czyta) on

5/6

Za egzemplarz recenzencki książki oraz możliwość objęcia tytułu patronatem medialnym dziękuję Domowi Wydawniczemu Rebis:

rebis logo

Reklamy

3 myśli w temacie “„To nie przypadek” P. Semczuk [PREMIERA] [PATRONAT]

  1. Pingback: Recenzje od A do Z | Książkowe światy ‒ piszę o książkach od 2013 roku

  2. Pingback: Podsumowanie czerwca | Książkowe światy ‒ piszę o książkach od 2013 roku

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s