Czytelnicze podsumowanie roku 2018

czytelniczze podsumowanie roku 2018według tanayah czyta

Drodzy Czytelnicy mojego bloga! Chcę Was dziś zaprosić na podsumowanie minionego roku. Książkowo sporo się działo: przeczytałam wiele pysznych tytułów, cztery z nich („Zdrada scenarzystów” W. Nerkowski, „Gniazdo” T. Goodkind, „Tak będzie prościej” P. Semczuk oraz „Ciszej niż śmierć” S. Hilary) objęłam swym patronatem medialnym, byłam na Warszawskich, Śląskich oraz Krakowskich Targach Książki, a także brałam udział w kilku świetnych spotkaniach autorskich: z Alkiem Rogozińskim, Wojciechem Orlińskim, Wojciechem Nerkowskim (organizowanym przez Stowarzyszenie Śląscy Blogerzy Książkowi, którego jestem częścią!) i Anetą Jadowską.

IMG_20180209_181634

Aneta Jadowska

IMG_20180407_143457

Alek Rogoziński

sdr

Wojciech Nerkowski

dig

Wojciech Orliński

Statystyki bloga bezlitośnie wykazują spadek zainteresowania blogosferą książkową (mam gorszy wynik zarówno niż rok, jak i niż dwa lata temu), ale nie poddaję się i robię dalej to, co lubię 😀 Mam nadzieję, że jesteście tu ze mną? Oczywiście, że jesteście, odwiedziły mnie bowiem 14504 osoby, a liczba wyświetleń wyniosła 24606 odsłon. Dziękuję Wam wszystkim z całego serducha ❤

A teraz pora na najpopularniejsze notki 2018 roku:

A najpopularniejszą recenzją minionego roku (napisaną przeze mnie w 2018) jest „Nieodnaleziona” R. Mroza – 182 odsłony.

∗*∗

A teraz to, co najważniejsze! Przed Wami najlepsze i najgorsze książki przeczytane przeze mnie w 2018 roku 😀 To co, gotowi?

Najlepsze książki przeczytane w 2018 roku

Literatura piękna (obca)

616337-352x500694378-352x500613636-352x500583131-352x500547678-352x500

5. „Legenda o samobójstwie” D. Vann (wyd. Pauza): za przejmującą do szpiku kości opowieść i za obrazy, które osadzają się w czytelniku i długo nie chcą dać mu spokoju.

4. „Skoro ptaki czynią słońce” A. MacLeod (wyd. Wiatr od morza): za piękny język i za przybliżenie problemów mieszkańców Nowej Szkocji, którzy, choć tak odlegli od nas (geograficzne i poprzez lata), są nam jednak bliscy w swych emocjach i uczuciach → moja recenzja.

3. „Tamte dni, tamte noce” A. Aciman (wyd. Poradnia K): za przepiękny opis rodzącego się między dwojgiem ludzi uczucia, za mistrzowsko oddane przemyślenia i odczucia nastolatka, za przepiękny, rzadko spotykany we współczesnej literaturze styl i za letnie, gorące Włochy.

2. „Na południe od Brazos” L. McMurtry (wyd. Vesper): za monumentalną opowieść, która tylko z pozoru jest o Dzikim Zachodzie, a w której najważniejsze są trudne i różne ludzkie losy, za wciągającą historię, za bohaterów, którym niepostrzeżenie zaczyna się kibicować, a którzy wydają się tak prawdziwi, jakby byli naszymi znajomymi, za wzruszenia i chwile radości podczas lektury → moja recenzja.

1. „Beatlesi” L.S. Christensen (wyd. Literackie): za dzieło totalne, bolesną i prawdziwą historię dorastania czwórki chłopaków, którzy chcieli być jak Beatlesi, za opowieść z muzyką w tle, za wspaniałe i przejmujące sceny, które trafiały wprost do mojego serca, za ogrom emocji i przemyśleń – tego właśnie szukam w Literaturze!

Literatura piękna (polska)

684429-352x500572728-352x500515181-352x500

3. „Nikt nie idzie” J. Małecki (wyd. SQN): za małe końce świata, za sposób patrzenia na świat wg Małeckiego i za wrażliwość → moja recenzja.

2. „Rzeczy, których nie wyrzuciłem” M. Wicha (wyd. Karakter): za minimalistyczny w wyrazie i maksymalistyczny w emocjach portret zmarłej niedawno matki.

1. „Skoruń” M. Płaza (wyd. W.A.B.): za świetny portret polskiej wsi, za cały świat mieszczący się w jednej wiosce, za codzienność opisaną w niezwykły sposób i za wyjątkowy język → moja recenzja.

Fantastyka

576944-352x500655565-352x500575934-352x500

3. „Pył Ziemi” R. Cichowski (wyd. SQN): za oryginalne sci-fi z naprawdę zakręconymi zwrotami akcji, które nie raz wybiły mnie z czytelniczych schematów.

2. „Zadra” K. Piskorski (wyd. Literackie): za alternatywną historię, za wplątanie w opowieść naszych wieszczów, za ether i za ciekawe zwroty akcji → moja recenzja.

1. „Wrota obelisków” N.K. Jemisin (wyd. SQN): za fantastyczne stworzenia o właściwościach, o których jeszcze nigdzie indziej nie czytałam, za niepowtarzalny klimat i za emocje, przez które niemal zagryzałam palce (tak, powtórzyłam tekst sprzed roku, tamten dotyczył tomu pierwszego, i nic się przy drugim nie zmieniło!).

Kryminał/thriller

693727-352x500136967-352x500628694-352x500628436-352x500546382-352x500

5. „Władza absolutna” R. Mróz (wyd. Filia Mroczna Strona): za godne zwieńczenie trylogii spod znaku fikcji politycznej, za firmowe już dla Mroza zwroty akcji i za brudną politykę → moja recenzja.

4. „Krąg” B. Minier (wyd. Rebis): za Juliana Hirtmanna, genialnie wykreowanego psychopatycznego mordercę, za mroczny klimat, który dosłownie powoduje ciarki na plecach i za świetną psychologię postaci.

3. „Koszmary zasną ostatnie” R. Małecki (wyd. Czwarta Strona): za niedające się odłożyć, fascynujące zakończenie trylogii o Marku Bennerze, za satysfakcjonujące wyjaśnienie wszystkich zagadek, za mroczny Toruń i za skrupulatnie zaplanowane wątki → moja recenzja.

2. „Miasto Świętych Mężów” L. Montero Manglano (wyd. Rebis): za wymyślenie Korpusu Poszukiwaczy, którzy odzyskują dla Hiszpanii skradzione dzieła sztuki, za niesamowite przygody, które nie pozwalają ani na moment rozstać się z powieścią, za dawkę historii sztuki i za niezwykle barwnych bohaterów, z którymi można się mocno zżyć.

1. „Krucyfiks” Ch. Carter (wyd. Sonia Draga): za brawurowy debiut, za świetnie wykreowaną, oryginalną postać Roberta Huntera, policyjnego detektywa, za naprawdę przerażającego seryjnego mordercę i za pewną świeżość w kryminalnym świecie, w którym coraz trudniej nie popaść w schematy.

Horror

675816-352x500628661-352x500628596-352x500

3. „Omen” D. Seltzer (wyd. Vesper): za przyprawiającą o gęsią skórkę historię diabelskiego dziecka i za to, że wcale nie da się odczuć, że to powieść pisana na kanwie filmowego scenariusza → moja recenzja.

2. „Nawiedzony Dom na Wzgórzu” S. Jackson (wyd. Replika): za „Gruby płaszcz ciszy pokrywał drewno i kamień Domu na Wzgórzu, a cokolwiek wędrowało w tych murach, wędrowało samotnie”, za niesamowitą atmosferę grozy i za to dziwne wrażenie podczas lektury, gdy sami zaczynamy ulegać atmosferze Domu → moja recenzja.

1. „Hex” T.O. Heuvelt (wyd. Zysk i S-ka): za czysty strach, za ducha czarownicy nawiedzającego miasteczko, za zaszyte oczy i usta oraz za dramatyczną historię, którą próbowali ukryć przed całym światem mieszkańcy Black Spring.

Powieść historyczna

692496-352x500564967-352x500581667-352x500

3. „Królestwo” Sz. Twardoch (wyd. Literackie): za wojenne wcielenie Jakuba Szapiry, który był królem Warszawy, za zmierzenie się z tematem wojny i za „wteraz” → moja recenzja.

2. „Królowie przeklęci. Tom 1” M. Druon (wyd. Otwarte): za przybliżenie historii średniowiecznej Francji i za barwne portrety królów francuskich i każdego, kto się liczył na tamtejszym dworze.

1. „Płomienna korona” E. Cherezińska (wyd. Zysk i S-ka): niezmiennie za promowanie naszych dziejów i za pokazywanie, że historia Polski może być fascynująca oraz za wyśmienity portret Władysława Łokietka.

Reportaże/biografie/literatura faktu

411142-352x500614909-352x500659338-352x500

3. „Zbrodnia niedoskonała” K. Bonda, B. Lach (wyd. Muza): za opisanie niezwykle ciekawego, a wtedy – w momencie pisania – stosunkowo mało znanego w Polsce profilowania przestępców i za postać świetnego specjalisty, Bogdana Lacha → moja recenzja.

2. „Amundsen. Ostatni wiking” S. Bown (wyd. Poznańskie): za przedstawienie niezwykle barwnej postaci Roalda Amundsena i za opisanie jego życia tak, jakby to była najlepsza powieść oraz za to, że kompletnie obojętny mi polarnik stał mi się podczas lektury niezwykle bliski.

1. „Dwie siostry” Å. Seierstad (wyd. W.A.B.): za historię, która boli i z którą nie mogłam się pogodzić, za poruszenie ważnego i aktualnego problemu społecznego, którym jest coraz większa radykalizacja młodych i fanatyzm religijny, za dramatyczne dzieje rodziny, która, zdawałoby się, jest zasymilowana w państwie norweskim, a jednak dwie córki wybierają dżihad („świętą wojnę”) ku chwale Allaha → moja recenzja.

Książki popularnonaukowe

620864-352x500605280-352x500599638-352x500661411-352x500563513-352x500

5. „Sztuka obsługi penisa” A. Gryżewski, P. Pilarski (wyd. Agora): za bezpruderyjne, podane wprost i przez specjalistę-seksuologa informacje na temat funkcjonowania penisa i męskiej seksualności oraz za przystępną formę.

4. „Atlas lądów niebyłych” E. Brooke-Hitching (wyd. Rebis): za nietuzinkowy pomysł i wspaniałe wydanie pełne przepięknych map → moja recenzja.

3. „Geniusz ptaków” J. Ackerman (wyd. Uniwersytetu Jagiellońskiego): za wyprowadzenie mnie z błędu co do głupoty niektórych ptaków (vide: gołębie!), za pokazanie fascynującego ptasiego świata i za przystępny język, dzięki któremu tak łatwo było przyswoić nowe informacje → moja recenzja.

2. „Wakacyjny przewodnik po Układzie Słonecznym” O. Koski, J. Grcevich (wyd. Bellona): za cudne i oryginalne historie o kosmosie, za przybliżanie czytelnikowi „najbliższego nam wycinka wszechświata”, czyli naszego Układu Słonecznego, za humor i wiele ciekawostek oraz za piękne i pomysłowe ilustracje → moja recenzja.

1. „Dziwne przypadki ludzkiego mózgu” S. Kean (wyd. Feeria Science): za absolutnie niesamowite i dziwaczne, a jednak prawdziwe schorzenia i upośledzenia ludzkiego mózgu, za przerażający, a jednak fascynujący świat chorób neurologicznych, za ogrom wiedzy, której dostarcza i za dreszcz emocji, który czasem staje się dreszczem obrzydzenia. Takie powinny być książki popularnonaukowe.

Moje książkowe odkrycia

656399-352x500624380-352x500657688-352x500682083-352x500357033-352x500

5. „Jak zatrzymać czas” M. Haig (wyd. Zysk i S-ka): za opowieść, która zapowiadała się nieźle, a okazała się prawdziwą bombą emocji → moja recenzja.

4. „Trup na plaży i inne sekrety rodzinne” A. Jadowska (wyd. SQN): za zaskoczenie, gdy spod przyjemnej historii kryminalno-obyczajowej zaczęło wyzierać drugie, mroczne dno → moja recenzja.

3. „Twarz Grety di Biase” M. Knedler (wyd. Novae Res): za odkrycie, że powieść obyczajowa może mieć tak wiele warstw skrytych pod powierzchnią, za niebanalnie opisaną miłość między dwojgiem ludzi i za sztukę, która była tu równie ważna jak bohaterowie oraz za historię, od której nie mogłam się oderwać → moja recenzja.

2. „Przebłysk” R. Rient (wyd. Wielka Litera): za niespodziewane odnalezienie się w tej opowieści, choć początkowo nic na to nie wskazywało, za niezwykłą wrażliwość autora, która jest mi bliska, za piękne zdjęcia i za poszukiwanie samego siebie, które inspiruje i intryguje.

1. „Listonosz” Ch. Bukowski: za pijackie wynurzenia, pod którymi kryje się wrażliwość starego świntucha, za bezpretensjonalny urok Chinansky’iego i za odkrycie, jak bardzo mi momentami po drodze z Bukiem. W ogóle twórczość Charlesa Bukowskiego i jego postać jako taka to moje odkrycie 2018 roku: czytałam też „Świecie, oto jestem”, czyli zbiór wywiadów z pisarzem.

Najgorsze książki przeczytane w 2018 roku

Największy czytelniczy zawód

320238-352x500

Inne książki, które mi się nie spodobały

418403-352x500659311-352x500616854-352x500

Postanowienia na 2019 rok (?)

Mam ich kilka, ale nie wiem, na ile uda mi się ich trzymać. Dla samej siebie i dla porządku wypunktowałam je sobie:

  • Będę czytać więcej literatury pięknej (zwłaszcza rodzimej, bo z zagraniczną stoję trochę lepiej).
  • Będę czytać więcej non fiction, zwłaszcza reportaży!
  • Będę częściej sięgać po klasykę.
  • Będę częściej czytać literaturę czeską (znajduję w niej coś bliskiego i jakoś dla mnie ważnego).
  • No i oczywiście: będę kończyć książkowe serie.

Czy się uda? To się dopiero okaże. Zaczęłam dobrze, bo od dwóch książek non fiction: jedna to specyficzna autobiografia (albo jak to określa wydawca – autoreportaż), a druga to literatura faktu spod znaku Czarnego (a to najlepsze wydawnictwo książek non fiction). A czy Wy macie jakieś czytelnicze postanowienia na 2019 rok? Życzę Wam samych dobrych książek 🙂

Reklamy

19 myśli w temacie “Czytelnicze podsumowanie roku 2018

  1. „Ślepnąc od świateł” czytam na dniach i jestem bardzo ciekawa wrażeń, a potem serial. 🙂 Mam nadzieję, że mnie nie zawiedzie, bo po pierwszych stronach zapowiadało się super, ale rozumiem Twój zawód, bo jak widziałaś to samo miałam z „Kobietą w oknie” Finna.
    Ale cieszy mnie ogromnie Twoje odkrycie Bukowskiego ❤

    • W takim razie czekam później na Twoje odczucia na temat Ślepnąc, i na jakiś filmik „książka vs serial” 🙂 A Bukowski to moja nowa książkowa miłość ❤

      • My rodzinnie mamy obsesję na punkcie Bukowskiego – zbieramy wszystkie książki, wywiady, poezję… Osobne półki mamy nawet UPORZĄDKOWANE, a to już jest u nas w domu wyjątek. 😀 Chociaż nie uratowało nas to przed zakupieniem kilku egzemplarzy tej samej jego książki. 😀

  2. Świetne podsumowanie roku, z pewnością nie było łatwo wybrać tylko kilku książek spośród ponad 160, które przeczytałaś! 🙂 Kilka pozycji nam się pokrywa, kilka pozycji mam w planach przeczytać, a kilku do tej pory zupełnie nie znałem! 🙂

  3. Ja słabo zaczęłam rok, męczę pierwszą powieść i już liczę strony do końca. Z drugiej strony zabrałam się wreszcie za „Drugą płeć” – od lat to odkładałam a teraz muszę przeczytać do egzaminu i cieszę się, bo to jak na razie świetna lektura 🙂

    • Bukowski nie zawsze jest gorzki, choć owszem, bywa i taki. Widzisz, niektórzy mówią, że twórczość Buka jest dobra dla nastolatków, a tu całkiem przeciwny biegun 😉

  4. Jest kilka książek, które chciałabym przeczytać, np. „Nikt nie idzie”, „Rzeczy, których nie wyrzuciłem”, „Wrota obelisków” (tę mam nawet na półce), „Krąg”, „Krucyfks”. 🙂

    W 2019 roku na pewno chciałabym częściej sięgać po reportaże i starsze książki, a jak będzie – zobaczymy 🙂

  5. Nie dziwię się, że Trylogia Czasu ma najwięcej odsłon, bo uwielbiam tą serię! 😀 Natomiast, jeśli chodzi o Twoje ulubione książki tego roku – nie czytałam ani jednej z nich! :O Chyba trzyma to kiedyś nadrobić^^
    Zapraszam Cię też do Ciebie, jeśli masz ochotę, bo wracam po długiej przerwie i chciałabym jakoś rozkręcić bloga 😀 ❤
    isabelczyta.blogspot.com

  6. Okej, no więc tym razem znalazłem kilka książek, które bym chciał też przeczytać: na pewno „Legendę o samobójstwie”, nawet już ją mam, bo chciałbym przeczytać (tak jak ty, chyba?) wszystkie książki Pauzy, bardzo pozytywnie mnie zaskoczyli „Historią przemocy”, „Hexa” (właśnie mi przypomniałaś o nim i strasznie mam na niego ochotę! :D) i Cartera. No i „Ślepnąc od świateł”, jestem ciekaw moich wrażeń… 🙂 Ale radość mam jako patron, że doceniłaś Jemisin ❤ 😀

    • Taak, też bym chciała przeczytać wszystkie książki Pauzy, tylko na razie nie kupuję, bo póki nie będę mieć trzeciego regału to po prostu nie mam już czegokolwiek gdzie dawać 😉 „Legendę” czytałam z biblioteki.

      „Hex” jest naprawdę klimatyczny (klimatyczna? w końcu to „Klątwa” :P), ma też dość ciężki klimat, ale jako horror naprawdę uważam, że jest super. O, czytaj „Ślepnąc”, bardzo chętnie porównałabym wrażenia 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s