„Władza absolutna” R. Mróz

Autor: Remigiusz Mróz

Tytuł: Władza absolutna (W kręgach władzy #3) / Wotum nieufności (#1) / Większość bezwzględna (#2)

Wydawnictwo: Filia Mroczna Strona

Liczba stron: 416

Rok pierwszego wydania: 2018

Źródło: Egzemplarz recenzencki


Z każdym kolejnym tomem książki z serii W kręgach władzy chudną (416 stron to niewiele w porównaniu do otwierającego cykl tytułu, który liczył sobie ich ponad 600). Można powiedzieć, że naturalnym jest, że pierwszy tom jest dłuższy od reszty, bo trzeba w nim dokładnie nakreślić bohaterów i książkową rzeczywistość. Myślę jednak, że dowodzi to jeszcze jednego: Remigiusz Mróz pilnuje się, by w jego powieściach nie było zbyt wielu zbędnych słów. Trzeba przyznać, że we „Władzy absolutnej” się to sprawdziło: zostało tu samo mięcho. Trudno zresztą, żeby w ostatnim tomie Mroźnej wersji fikcji politycznej się nie działo: po chaosie, jaki zapanował za sprawą wydarzeń opisanych w „Większości bezwzględnej”, Polska jest w rozsypce. Albo, jak by to powiedział inny bohater Mroza, trwa pożar, wyjątkowo rozległy. I trzeba go ugasić.

693727-352x500Po zamachu pod sejmem Polska ma ogromny problem. Nie ma przesady w stwierdzeniu, że kraj jest na skraju anarchii, ponieważ najważniejsze osoby w rządzie zostały usunięte. Teraz pozostali przy życiu politycy gorączkowo szukają rozwiązania, a nie mogą podeprzeć się konstytucją, która nie przewiduje, co zrobić w takiej sytuacji. Do walki o władzę gotowe są stanąć wszystkie partie polityczne, to jest Unia Republikańska, Socjaldemokracja Rzeczypospolitej Polskiej, Wolność i Liberalizm, Jedność Obozu Narodowego i oczywiście Unia Republikańska z Patrykiem Hauerem na czele. Tylko osłabiony przez stratę Darii Seydy Pedep (Partia Dobra Publicznego) ma obecnie niewiele do powiedzenia. Zaczyna się najbardziej bezkompromisowa kampania wyborcza w historii. Wydaje się, że na najmocniejszego kandydata wyrasta bezwzględny Patryk Hauer, jednak czy na pewno ma szansę na dojście do władzy? Kto tak naprawdę pociąga za sznurki i kto trzyma w garści najważniejszych polityków w państwie?

W polityce nie było potężniejszej broni od rozbijania społeczeństwa na dwa obozy.

Z jednej strony nie chce mi się wierzyć, że polityka może być tak „brudna” jak to opisał Remigiusz Mróz, a z drugiej mam niepokojące wrażenie, że to, co zastaje czytelnik na kartach jego cyklu politycznego to zaledwie niewinna bajeczka w porównaniu z tym, co naprawdę dzieje się za kuluarami naszej sceny. Różnica jest może taka, że naszym prawdziwym politykom udaje się trzymać wszystko w ryzach i nie doprowadzić do bezpośredniego zagrożenia państwa, ale patrząc na to, co dzieje się w kraju i jak od kilku lat jesteśmy postrzegani na scenie międzynarodowej, to nie można niestety wykluczyć najgorszych scenariuszy, z atakiem na nasz kraj włącznie. Mrozowi udało się tu dobrze wyważyć proporcje: z jednej strony we „Władzy absolutnej” naprawdę dużo się dzieje, a z drugiej nie miałam wrażenia, że wydarzenia są nieprawdopodobne i przesadzone. Okej, bywały momenty, gdy zawiewało filmami o działaniach agentów FBI (wątek Kitlińskiej), ale nie wpłynęło to na mój ogląd całości, a jest on taki: to naprawdę dobra seria.

Anihilacja* kilku ważnych postaci, choć bolesna, była równocześnie swoistym powiewem świeżości w twórczości autora. Mam co prawda nadzieję, że nie zainspiruje się on zanadto w tej materii George’em R.R. Martinem i nie wybije wkrótce większości swoich bohaterów… Dla równowagi po stracie co poniektórych, Mróz wyciąga z autorskiego kapelusza pewną osobę, która czytelnikom innych jego powieści będzie dobrze znana. Kto to dokładnie jest, tego Wam nie napiszę, ale rzeczywiście jego obecność tu pasuje, nie dając poczucia, że coś zostało wprowadzone na siłę i sztucznie doklejone do całości. Bardzo lubię, gdy pisarze tworzą takie uniwersum: to jak prezent dla najżarliwszych czytelników, którzy znają wszystkie książki!

Patryk Hauer, który początkowo wydawał mi się zbyt jednowymiarowy, zyskał na głębi. Trudne doświadczenia, które go spotkały, zmieniły go, powodując, że przestał dążyć do celu po trupach. Równocześnie to wciąż twardy zawodnik, który chętnie sięgnie po władzę absolutną i weźmie w posiadanie Polskę. Jeśli zaś chodzi o Milenę, jego żonę… Nie, to już naprawdę musicie sprawdzić sami.

Po przeczytaniu trzech tomów W kręgach władzy doszłam do wniosku, że mam ochotę na więcej. Wciągnęła mnie polityczna fikcja spod pióra Mroza i ciekawa jestem, jak zmieniłaby się wykreowana przez niego Polska. Co jeszcze zadziałoby się na arenie politycznej? Jak sprawdziłby się w kolejnych latach Hauer? Czy niebawem pojawiłby się jakiś nowy gracz, gotów zagrozić jego pozycji? Czy odrodziłaby się zepchnięta teraz na margines lewica? Czy Pedep podniósłby się jeszcze, czy też powstałoby inne centrowe ugrupowanie? Może jeszcze kiedyś o tym przeczytamy, bo jak mówi w posłowiu Mróz: „Do widzenia? Czy może jednak żegnaj?”. W przypadku najbardziej znanego współczesnego polskiego pisarza nigdy nie można być tego pewnym.

* Też znam mądre słowa, Mrozie!

View this post on Instagram

Różnie oceniam ostatnie książki @remigiuszmroz, ale akurat cykl W kręgach władzy mogę Wam z czystym sumieniem polecić 🙂 I mówię Wam to ja, a nigdy nie byłam fanką political fiction. Jaka książka autora jest Waszą ulubioną? Piszcie w komentarzach ⤵️ A jeśli czytaliście W kręgach władzy to dajcie znać, czy głosowalibyście na Seydę, czy na Hauera 😉 Tylko bez spojlerów! 🛑 #remigiuszmróz #remigiuszmrózwinnyjakocet #nieśpięboczytammroza #władzaabsolutna #wkręgachwładzy #politicalfiction #polishpoliticalfiction #fikcjapolityczna #polskibookstagram #bookcommunity #booksaddict #booksbooksbooks #booksforlife #czytambokocham #czytajpolsko #polskaczytelniczka #czytaniejestsexy #booksofig #bookobsessed #booktag #bookstagramtopasja #readingtime📖 #czytamksiążki #instagramczyta #instaksiążka #czytambokocham #idziemróz #hauer #seyda

A post shared by Karolina Sosnowska (@tanayah_czyta) on

5+/6

Za egzemplarz recenzencki książki dziękuję wydawnictwu Filia Mroczna Strona:

filia mroczna strona logo

Reklamy

4 myśli w temacie “„Władza absolutna” R. Mróz

  1. Pingback: „Wotum nieufności” R. Mróz | Książkowe światy ‒ piszę o książkach od 2013 roku

  2. Pingback: „Większość bezwzględna” R. Mróz | Książkowe światy ‒ piszę o książkach od 2013 roku

  3. Pingback: Podsumowanie grudnia | Książkowe światy ‒ piszę o książkach od 2013 roku

  4. Pingback: Czytelnicze podsumowanie roku 2018 | Książkowe światy ‒ piszę o książkach od 2013 roku

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s