„Tajemniczy czarny kot. Legendy i przesądy” N. Semenuik

Autor: Nathalie Semenuik

Tytuł: Tajemniczy czarny kot. Legendy i przesądy

Wydawnictwo: Alma-Press

Liczba stron: 144

Rok pierwszego wydania: 2017

Tłumaczenie: Joanna Stachowiak

Źródło: Egzemplarz recenzencki


Dwa słowa: czarny kot. Kiedyś to wystarczyło, by wzbudzić w ludziach zabobonny strach, a i dziś bywa, że ktoś zastyga, sparaliżowany lękiem, gdy takie zwierzę przebiegnie mu drogę. Można splunąć trzy razy przez lewe ramię, by odczynić zły urok lub zatrzymać się i poczekać, aż ktoś inny przetnie z kotem swą ścieżkę, i w ten sposób uchronić się przed pechem. Są też i tacy, którzy te majestatyczne zwierzęta darzą wielkim szacunkiem, a wręcz miłością, i nie ma dla nich znaczenia, czy sierść ich kochanego pupila jest szara, biała, w paski czy też czarna. Niemniej przez wieki powstało wiele legend, mitów i przesądów na temat poczciwego kota o ciemnym ubarwieniu futerka. Wiele informacji i ciekawostek o czarnych kotach zostało zebranych w książeczce autorstwa Natalie Semenuik „Tajemniczy czarny kot. Legendy i przesądy”.

677436-352x500Autorka podzieliła swoją publikację na trzy główne części. Pierwsza nosi tytuł „Burzliwa historia” i opowiada o tym, jak przez lata zmieniał się obraz kota w społeczeństwie. To zadziwiające, jak te zwierzęta boleśnie spadły z piedestału, gdy po okresie starożytnym, gdy były w Egipcie czczone jako bóstwa i doceniane jako pożyteczni łowcy i przyjaciele człowieka, w średniowieczu w powszechnym przekonaniu stały się pomocnikami diabelskich mocy. Wtedy to koty popadły, całkiem niezasłużenie, w niełaskę: obwiniano je o powiązania z szatanem i postrzegano jako najbliższych towarzyszy czarownic. Cierpiały na tym i niewinne kobiety, które nie były wiedźmami, a wioskowymi „mądrymi”, znachorkami czy zielarkami, i koty, które z nimi mieszkały. To papież Grzegorz ogłosił w swej bulli Vox in rama, że kot jest sługą diabła. A potem przyszły straszne czasy palenia domniemanych czarownic na stosach. Kotów, rzecz jasna, też nie oszczędzano… Musiały minąć niemal cztery stulecia, by zmasowane ataki na kobiety i ich pupili ustały. Dziś koty to znowu nasi ukochani towarzysze, a frakcja kociarzy swą liczebnością dorównuje frakcji psiarzy. I choć przesądy wciąż są żywe, jest wielu obrońców tego pięknego, majestatycznego zwierzęcia.

Kocham koty, bo kocham mój dom, a one stają się z wolna jego widoczną duszą.

Jean Cocteau

Część druga poświęcona jest legendom o kotach, i tę odebrałam jako najciekawszą. Są to czasem wyimki, a częściej streszczenia legend, w których kot odegrał znaczniejszą rolę. Czytelnik może się więc zapoznać z opowieściami z różnych stron świata i z różnych okresów w dziejach ludzkości. Są tu legendy rodem z Dolnej Bretanii, z wyspy Saint Cado we Francji czy irlandzkiego miasteczka Corbourg, jest także historia o Złotym Kocie, który może przynieść bogactwo temu, kto go zawezwie i o dziewięciu kocich żywotach.

Kot może zostać waszym przyjacielem, jeżeli jesteście tego godni, ale nigdy waszym niewolnikiem.

Théophile Gautier

Część trzecia i ostatnia nosi tytuł „Wierzenia ludowe i głęboko zakorzenione przesądy”. Można z niej wyczytać jakie skojarzenia mieli ludzie z czarnym kotem i bardziej ogólnie – z czarnym kolorem, dowiedzieć się, czemu akurat czarny kot stał się symbolem nieszczęścia i kompanem czarownic, ale także poczytać o Maneki-neko (czyli wywodzącej się z Japonii figurki kota z uniesioną na szczęście łapą; może też przyciągać do właściciela pieniądze) czy o przychylności, jaką kota darzą marynarze.

Cała książeczka, choć małego formatu, jest wydana na przyjemnym, grubym papierze i bogato ilustrowana. Zdjęcia, ryciny czy obrazy znajdują się na co drugiej stronie, czasem zajmując ją całą, czasem zaś będąc jedynie ozdobnym akcentem. W „Tajemniczym kocie” czytelnik znajdzie też wiele cytatów na temat tych pięknych zwierząt, niestety nie wszystkich dla siebie przyjemnych. Obok słów pełnych podziwu i szacunku odnajdzie bowiem także wyimki na temat traktowania kota w wiekach średnich, kiedy ten był palony na stosach lub zrzucany na bruk z wieży.

Co uważam za największy minus książki to jej skrótowość i małą odkrywczość. Sądzę, że zdecydowana większość kociarzy znała prezentowane legendy i przesądy, a tylko niewielka część mogła stanowić dla nich nowość. Ja sama, jako wieloletnia miłośniczka tych pięknych zwierząt i posiadaczka kota Behemota (który jednakowoż nie jest czarny, a srebrny w paski), nie poczułam się w żaden sposób zaskoczona informacjami zawartymi w publikacji Semenuik. Sprawę ratują niektóre nieznane mi legendy, no i staranne wydanie tytułu – dzięki temu nada się on jako miły prezent dla znajomego kociarza.

Tak naprawdę „Tajemniczy kot. Legendy i przesądy” jest zaledwie zalążkiem, czubkiem góry lodowej tekstów, które o kotach powstały i kiedyś jeszcze powstaną. To taka kompilacja najbardziej znanych i najważniejszych faktów i legend, która jednak pozostawia pewien niedosyt. Pozostaje chyba sięgnąć po obszerniejszą publikację o kotach…

3+/6

Za egzemplarz recenzencki książki dziękuję wydawnictwu Alma-Press:

Logo almapress granatowe 540 kwadrat

Reklamy

2 myśli w temacie “„Tajemniczy czarny kot. Legendy i przesądy” N. Semenuik

  1. Pingback: Podsumowanie września | Książkowe światy ‒ piszę o książkach od 2013 roku

  2. Pingback: Recenzje od A do Z | Książkowe światy ‒ piszę o książkach od 2013 roku

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s