„Zbrodnia niedoskonała” K. Bonda, B. Lach

Autor: Katarzyna Bonda, Bogdan Lach

Tytuł: Zbrodnia niedoskonała

Wydawnictwo: Muza

Liczba stron: 400

Rok pierwszego wydania: 2009

Źródło: Egzemplarz recenzencki


Dla kogoś nieobeznanego z tematem profilowanie policyjne brzmi jak czarna magia, a jednak nie ma w tym nic z czarów. Profiler wykorzystuje rozległą wiedzę z wielu dziedzin (kryminologii, wiktymologii, medycyny sądowej i innych pokrewnych, jak np. prawo) i łączy je z analitycznym umysłem i odpowiednimi predyspozycjami. Dzięki temu jest w stanie zawęzić krąg podejrzanych lub nakierować policję na właściwą osobę, tworząc tak zwany profil. Jeszcze parę lat temu nikt w Polsce nie wiedział, kto to taki i na czym polega jego praca, teraz coraz częściej króluje w powieściach kryminalnych, a przez to – w ludzkiej świadomości. A na początku była ona: młoda, dość niepoważnie wyglądająca kobieta z dredami na głowie i trampkami na nogach i on: jedyny polski profiler. Katarzyna Bonda i Bogusław Lach. Na tym etapie droga do ich wspólnej książki pod tytułem „Zbrodnia niedoskonała” była jeszcze daleka.

411142-352x500Lach, gdy zobaczył dziennikarkę ubraną w luźne ciuchy, chciał ją szybko „spławić”. Po długich negocjacjach zgodził się na pół godziny rozmowy. Profiler spodziewał się, że Katarzyna Bonda będzie zadawać tendencyjne pytania i podważać jego kompetencje, a jednak stało się inaczej. Choć cała sytuacja miała miejsce około dekadę temu, był to czas, gdy o profilowaniu w Polsce mało kto słyszał. Bogdan Lach pierwszy zajął się tą robotą w naszym kraju, musiał więc przetrzeć szlaki. Był postrzegany jako hochsztapler i kombinator, porównywany z jasnowidzami, którzy swoje wnioski zdają się brać „z sufitu”, wyśmiewany i zbywany machnięciem ręki. Długo i cierpliwie udowadniał, że jego praca ma sens i może pomóc policji odnaleźć sprawców niewyjaśnionych zbrodni. Czasem, dzięki profilowaniu, sprawca zostaje wykryty nawet po latach!

Dziś mentalność policjantów z wydziałów kryminalnych się zmieniła. Kiedyś profil robiono w ostateczności, gdy już wszystkie „konwencjonalne” metody zostały wyczerpane i policjanci bezradnie rozkładali ręce. Dziś Lach dostaje telefony z prośbą o współpracę już tego samego dnia, kiedy popełniono przestępstwo. To oznacza, że udało się pokonać mit, iż profilowanie to szarlataneria.

Dobry profiler dzięki śladom na miejscu zbrodni może dokonać naprawdę wiele: może podać konkretne cechy sprawcy, jego stan cywilny, określić płeć, wiek, status zawodowy, jest w stanie ustalić, w którym miejscu może mieszkać (to tzw. profilowanie geograficzne), zwłaszcza gdy mamy do czynienia z seryjnym mordercą. Ważne jest to, by pojawił się na miejscu zbrodni razem ze śledczymi, bo jego zadanie jest inne i zwraca on uwagę na odmienne rzeczy. Podczas gdy policjanci szukają krwi, spermy, włosów, łusek, kul, narzędzi zbrodni itd., profiler w tym samym miejscu zdarzenia szuka tak zwanych śladów behawioralnych, czyli zachowania sprawcy.

Dobrze, że Katarzyna Bonda przekonała do siebie Bogusława Lacha. Z tej jednej rozmowy, która miała trwać pół godziny, a przeciągnęła się prawie do całego dnia, powstał zalążek książki. I oto po kilku latach otrzymaliśmy „Zbrodnię niedoskonałą”: tytuł, który z jednej strony może zaciekawić studentów psychologii i zdeterminować wybór specjalizacji, a z drugiej zainteresuje też fanów kryminałów. Jest coś takiego w prawdziwej zbrodni, co fascynuje (mimo że towarzyszy temu również obrzydzenie i strach): chcemy wiedzieć, co chodziło po głowie człowiekowi, który zabił. Jaki był, jak wyglądało jego życie, czy miał traumatyczne dzieciństwo, czy był szalony. Próbujemy zrozumieć, a rozumiejąc, starać się jakoś uchronić przed rolą ofiary, choć to ostatnie niestety raczej nie jest w stu procentach możliwe.

„Zbrodnia niedoskonała” została podzielona na siedem rozdziałów, gdzie najobszerniejszy, mający około 300 stron, nazywa się „Zbrodnie i ich sprawcy”. To tu Bogdan Lach opowiada o prawdziwych przypadkach, które udało mu się rozwiązać. Sprawy zostały podzielone ze względu na motyw: seksualny, zemsty, poczucie krzywdy i urazy, emocjonalny, urojeniowy, rabunkowy. Osobno potraktowani zostali pedofile i podpalacze, znalazło się też miejsce na sprawy specyficzne, bo stare (czyli takie, do jakich profiler został wezwany po latach). Katarzyna Bonda nie próbuje być bohaterką tej książki, i słusznie: ona tylko pilnuje linii opowieści i porządkuje historie Bogdana Lacha. Mało dodaje od siebie, nie komentuje zbyt szeroko jego słów, a jedynie je spaja i porządkuje fakty. To dobre rozwiązanie, bowiem na pierwszym planie mamy to, co najistotniejsze: zbrodnie i ich ofiary. Profiler w niezwykle ciekawy i szczegółowy sposób opowiada o najciekawszych przypadkach swojej pracy i tłumaczy, jak udało mu się odnaleźć sprawców tak wielu zbrodni. Historie te czyta się jak najlepszą powieść kryminalną: i tylko ciarki przebiegają po plecach, gdy czytelnik raz po raz zdaje sobie sprawę, że opisywane wydarzenia nie powstały w głowie zdolnego pisarza, ale wydarzyły się naprawdę.

Jak przyznaje sam Bogdan Lach, do napisania tej książki Katarzyna Bonda musiała go namawiać. Początkowo niechętny, uważał, że nie ma o czym gadać. To ona przekonała go, że ludzi to zainteresuje i że warto przybliżyć im arkana jego zawodu. W końcu profiler uznał, że im więcej ludzie wiedzą o jego pracy, tym lepiej. Dzięki temu, że Bonda odkryła przed polskim społeczeństwem sylwetkę profilera, jego pracę wykorzystuje się w policji lepiej i skuteczniej. Marzeniem Lacha jest, by profilowanie stało się kiedyś tak popularnym działaniem jak na przykład badanie wariograficzne. „Zbrodnia niedoskonała” to dobitny przykład na to, że dobry profiler może bardzo wiele. Kto wie, może dzięki temu, co opowiedział Bogdan Lach, w Polsce więcej osób zajmie się tą dziedziną? Bo jedno jest pewne: żadna zbrodnia nie jest doskonała. Być może po prostu nie przyjrzał jej się jeszcze dobrze wyszkolony profiler.

5+/6

Za egzemplarz recenzencki książki dziękuję wydawnictwu Muza:

MUZA SA 002

Reklamy

Jedna myśl w temacie “„Zbrodnia niedoskonała” K. Bonda, B. Lach

  1. Pingback: Podsumowanie września | Książkowe światy ‒ piszę o książkach od 2013 roku

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s