„Jak zatrzymać czas” M. Haig

Autor: Matt Haig

Tytuł: Jak zatrzymać czas

Wydawnictwo: Zysk i S-ka

Liczba stron: 432

Rok pierwszego wydania: 2017

Tłumaczenie: Mariusz Warda

Źródło: Egzemplarz recenzencki


„Ach, gdyby tak można było zatrzymać czas!” – któż z nas chociaż raz w życiu tak nie pomyślał? Piękne chwile, które mogłyby trwać w nieskończoność często odczuwamy jako mijające w naszym życiu bardzo szybko: jeszcze nie zdążyliśmy się nimi nacieszyć, przeżyć ich tak na 100% i już minęły. Świat gna do przodu, a my z nim. Co by jednak było, gdybyśmy żyli dłużej, o wiele dłużej niż przeciętny człowiek? Czy nasze życie byłoby pełniejsze czy wręcz przeciwnie? Taki niezwykły żywot wiedzie główny bohater książki Matta Haiga „Jak zatrzymać czas”.

656399-352x500Tom Hazard cierpi na rzadką przypadłość. Choć wygląda na przeciętnego czterdziestojednolatka, żyje już całe stulecia. Niejedno też już przeżył: występował z Szekspirem, eksplorował odległe morza z kapitanem Cookiem czy pił koktajle z Fitzgeraldem. Brzmi wspaniale, prawda? Móc poznać tych wszystkich ludzi! Jednak nienormalna długowieczność oznacza, że bardzo szybko (z perspektywy własnego życia) pożegnasz swoich bliskich. I nie mówimy tu tylko o rodzicach, ale także o przyjaciołach, ukochanej, a może nawet swoim dziecku, kto wie? Taka sytuacja co prawda nie powinna mieć miejsca, bo pierwszą zasadą tak zwanych „albatrosów” (inaczej „alb”) jest to, że nie wolno im się zakochać. Żadnej miłości, żadnego potomstwa – żadnych problemów. Muszą być gotowi wtopić się w tłum i co kilka lat zmieniać miejsce pobytu i swoją tożsamość. W końcu ludziom podpadłoby, gdyby odkryli, że ich kolega z pracy czy sąsiad z mieszkania obok kompletnie się nie starzeje…

Jednak Tom ma tego dość. Marzy o normalnym życiu. Wraca więc do Londynu, swojego dawnego domu, aby zostać nauczycielem historii w liceum. Tam jednak dopadają go wspomnienia… Wielu miejsc, które pamięta sprzed lat już nie ma, jednak on wciąż ma żywo w pamięci budynki, parki i sklepy, a także ten równocześnie piękny i bolesny czas, gdy złamał zasadę Stowarzyszenia Albatrosów, tę najważniejszą, mówiącą, by nigdy się nie zakochać. Nieobliczalny i srogi szef, który stoi na czele tej grupy, może rozbić w proch i pył jego obecne życie, jeśli tylko wyczuje jakiekolwiek niebezpieczeństwo, bowiem jego misją jest chronić innych ludzi będących takimi, jak on czy Tom, będących długowiecznymi „albami”. Przez wieki ludzie ci, gdy zauważono ich przypadłość, byli wyrzucani poza nawias społeczeństwa, paleni na stosach czy zamykani w domach wariatów. Nic więc dziwnego, że Hendrich jest bardzo, bardzo ostrożny. Jednak jaką wartość ma życie bez zawierania bliższych znajomości?

Niektóre dni, niektóre lata, niektóre dekady są po prostu puste. Niczego w nich nie ma. Są jak spokojna tafla wody. I wtedy nastaje po nich jakiś rok, dzień lub zaledwie jedno popołudnie, w którym jest wszystko. Dosłownie wszystko.

Gdy zaczynałam czytać książkę „Jak zatrzymać czas” nie oczekiwałam zbyt wiele. Choć koncept był ciekawy, to przecież gdzieś z popkultury kojarzymy już takie historie. Spodziewałam się więc, że będzie to przyjemne czytadło na parę wieczorów. Przyjemne – owszem, i połknęłam je w dwa wieczory, więc niby wszystko się zgadza, ale jednak nie skrzywdziłabym już po lekturze tej powieści łatką „czytadła”. Niespodziewanie ta książka dostarczyła mi niebywałej czytelniczej przyjemności. Może to kwestia „osobistości”, jakie spotyka na swojej drodze Tom, czyli chociażby tej trójki wspomnianej na okładce (Szekspir-Cook-Fitzgerald), może lekkiego, potoczystego stylu, w jakim pisze Matt Haig, a może swoistej głębi, którą nadał tej historii. Bo zauważcie, można było z tego zrobić prostą sensację. Dziwny człowiek, niebezpieczeństwo, ucieczki, zamachy. Działałoby? Działało, jak najbardziej! A jednak Haig poszedł krok dalej i uwypuklił na podstawie trudnego losu bohatera częste ludzkie przywary. Rzucił czytelnikowi przed oczy te wszystkie wynikające z niewiedzy i strachu reakcje na inność, które można przyłożyć nie tylko do długowiecznej „alby”, ale także do wielu wykluczonych z powodu inności grup. Pokazał, że choć mijają wieki i ludzkość niby się rozwija i idzie do przodu to jednak pewne zachowania są niezmienne. Kiedyś odmieńcy płonęli na stosach, potem byli zamykani w domach wariatów, a i teraz nie znajdują przecież zrozumienia. Być może człowiek potrzebuje opozycji, tego Innego, co do którego może powiedzieć: on nie jest taki sam jak ja!

Przy tym wszystkim jest to też po prostu dynamiczna, ciekawa, dobrze napisana historia, jedna z tych, w których kibicuje się bohaterowi. W książce dużo się dzieje, fabuła biegnie dwutorowo: współcześnie, i historycznie. W tym drugim przypadku opowieść zaczyna się w dzieciństwie bohatera, a potem wędrujemy z nim przez wieki, przyglądając się z boku najważniejszym momentom jego długiego życia. „Alby”, w przeciwieństwie do „jętek” (czyli zwykłych ludzi, żyjących przeciętnie około 70 lat), mają możliwość przeżycia o wiele więcej. Jednak za jaką cenę? Czy takie bogate, barwne życie, ale pozbawione bliskości, w ogóle ma sens? I co zrobi Tom Hazard, co wybierze? Bezpieczną egzystencję czy nieprzewidywalny świat uczuć?

To, jak przypuszczam, cena, którą płacimy za miłość: pochłanianie bólu innych tak, jakbyśmy sami go czuli.

Czytajcie. Może ta niepozorna z pozoru historia zaskoczy Was tak jak mnie. Powiem szczerze, że dawno już żadna powieść nie sprawiła mi takiej przyjemności!

5+/6

Za egzemplarz recenzencki książki dziękuję wydawnictwu Zysk i S-ka:

zysk-i-ska-wydawnictwo-logo

Reklamy

3 myśli w temacie “„Jak zatrzymać czas” M. Haig

  1. Pingback: Recenzje od A do Z | Książkowe światy ‒ piszę o książkach od 2013 roku

  2. Pingback: Podsumowanie września | Książkowe światy ‒ piszę o książkach od 2013 roku

  3. „Jak zatrzymać czas” zaskakuje ujęciem stosunkowo popularnego motywu i faktycznie – dostarcza niebywałej czytelniczej przyjemności. Książkę czyta się bardzo miło i zdecydowanie polecamy ją wraz z Tobą! 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s