Podsumowanie lipca

Cześć! Ostatni dzień miesiąca, a więc przyszła już pora na podsumowanie lipca 🙂 Ach, lato w pełni! Mój wakacyjny wyjazd do Ustronia udał się niesamowicie – wróciłam zrelaksowana i pełna sił 😀 Został mi ostatni tydzień wolnego, a potem powrót do pracy… Póki co jednak napiszę Wam, co działo się w lipcu. Gotowi? Sprawdźcie! W notce znajdziecie jak zawsze: przeczytane książki, nowe zdobycze na półkach, garść statystyk i polecajki blogowo-vlogowe 🙂

przeczytane

  • „Dziwne przypadki ludzkiego mózgu” S. Kean (8/10): Są takie książki, po które pewnie nigdy bym nie sięgnęła, gdyby nie Diana z bloga Bardziej lubię książki – i to jest super, bo lubię poszerzać swoje czytelnicze horyzonty! Okazało się, że książka o neurochirurgii i różnych zaburzeniach pracy mózgu może być mega ciekawa i napisana w niezwykle przystępny sposób. I zapewniam, że nieźle się zdziwicie, jak dziwaczne przypadki medyczne zostały tu opisane.
  • „Świadectwo prawdy” J. Picoult (8/10): A to znów książka polecona przez koleżankę z pracy, i kolejny strzał w dziesiątkę! Zdecydowanie „Świadectwo prawdy” trafia do mojej topki powieści Picoult. Ta autorka zawsze gwarantuje opisy naprawdę trudnych dylematów moralnych. Tu nie ma prostych odpowiedzi, zupełnie jak w życiu. Tym razem wchodzimy w zamkniętą społeczność amiszów…
  • „Toń” M. Kisiel (7/10): Kiśl, jaki jest, każdy widzi. Zwykle humorystyczny, charakteryzujący się lekkim piórem i małym pierdolcem (to ostatnie to słowa samej autorki, tfu! Ałtorki), lubiący sięgać do historii i dodawać do swoich fabuł trochę magii. Albo i trochę więcej niż trochę. „Toń” to ta nieco poważniejsza wersja Kisiel, ale wciąż z typowymi dla niej tropami i lejtmotywami. Nie ma co zwlekać, warto przeczytać.
  • „Płomienna korona” E. Cherezińska (7/10): Ostatni tom trylogii Odrodzone królestwo. Muszę przyznać, że mam wrażenie, że Cherezińska z tomu na tom nabiera rozpędu – i nie chodzi mi tu tylko o coraz większe gabarytowo książki, ale o rozmach, rzekłabym, fabularny. Wiele tu postaci, które autorka zgrabnie trzyma na postronku, nie pozwalając historii rozejść się w szwach. No i czyż jest przyjemniejszy sposób na uczenie się o przeszłości naszego kraju niż takie powieści? To ja Wam od razu odpowiem: nie ma.
  • „Listonosz” Ch. Bukowski (7/10): To nie jest moja pierwsza książka Bukowskiego, ale w końcu czuję, że odnalazłam drogę do jego twórczości. Absolutnie niepoprawny pisarz, kobieciarz i pijus: taki sam jest jego bohater, Henry Chinansky. W „Listonoszu” Bukowski opisuje swoje doświadczenia z czasów, gdy pracował jako listonosz właśnie. Nienawidził tej pracy, ale nienawidził jej z prawdziwym wdziękiem. Kupuję ten bezpretensjonalny urok.
  • „Gorączka” M. B. Keane (7/10),
  • „Szkarłatny kwiat kamelii” A. F. Ossendowski (6/10),
  • „Przepaść” M. Paver (7/10),
  • „Zło czai się na szczycie” M. Matyszczak (6/10),
  • „O drzewach, które wybrały Tatry” T. Skrzydłowski, B. Słama (7/10),
  • „Stół króla Salomona” L. Montero Manglano (8/10): Moje odkrycie lata! Idealna lektura na upalny dzień: pełna akcji, tajemnic, dawnych skarbów i niebezpiecznych momentów. Napisane to jest tak, że nie sposób się oderwać, więc najlepiej nie bierzcie się do lektury, jeśli nie macie kilku wolnych dni. Niebawem biorę się za dwa kolejne tomy, bo nie mogę się doczekać następnej porcji przygód Narodowego Korpusu Poszukiwaczy!
  • „Vernon Subutex. Tom 3” V. Despentes (7/10),
  • „Chłopak czy dziewczyna?” L. Papademetriou, Ch. Tebbetts (7/10): Lekka, zabawna, ale niegłupia książka komediowa. Marcus i Frannie to przyjaciele, którzy mówią na siebie „rodzeństwo jednomózgowe”, ponieważ są do siebie tak podobni, że zdarza im się mówić to samo w jednym czasie lub kończyć za tego drugiego zdanie. Oboje szukają też chłopaka… Co się stanie, gdy zakochają się w tej samej osobie? Świetna lektura na lato.
  • „Hashtag” R. Mróz (6/10),
  • „Podpalacz” W. Chmielarz (7/10): Lepiej późno niż później! Nie pamiętam już od jak dawna Lolanta z bloga Lolanta czyta polecała mi ten cykl Chmielarza, ale minęło naprawdę sporo czasu. W końcu odgrzebałam tom pierwszy na czytniku podczas wyjazdu do Ustronia. Było warto! Już wiem, że polubiłam się z Jakubem Mortką i że muszę przeczytać kolejne części. Nawet Wam nie polecam, bo mam wrażenie, że jestem ostatnią wielbicielką kryminałów, która dopiero teraz sięgnęła po tę serię 😉
  • „Twarde światło” M. Crummey (6/10).

teraz czytam

  • „Piknik pod Wiszącą Skałą” J. Lindsay (74/197 stron),
  • „Przemytnicy książek z Timbuktu” Ch. English (334/495 stron),
  • „Kamieniarz” C. Läckberg (297/536 stron).

Przeczytanych/zrecenzowanych: 16/8

Polskich/zagranicznych: 7/9

Beletrystycznych/popularnonaukowych: 14/2

Średnia ocen (na podstawie gwiazdek na serwisie Lubimy Czytać): 6,9

Najlepsza/najgorsza: „Stół króla Salomona”/„Szkarłatny kwiat kamelii

nowości

Recenzenckie

Od katowickiego oddziału księgarni Tak Czytam:

123110-352x500515181-352x500

Od wydawnictwa Zysk i S-ka:

656399-352x500670679-352x500

Od wydawnictwa Otwartego:

664984-352x500

Od księgarni internetowej Czytam.pl:

666454-352x500668830-352x500

Od wydawnictwa Tatrzańskiego Parku Narodowego:

677000-352x500

Od wydawnictwa Czwarta Strona:

675251-352x500

Od serwisu Granice.pl (dzięki ŚBK):

657958-352x500672112-352x500

Kupione/zdobyczne

568217-352x500677837-352x500665371-352x500352x500286530-352x500290174-352x500567361-352x50060123e195b87fe08ed19efe47fed6147_XL

(prezenty od: DW Rebis, Wydawnictwa Poznańskiego i księgarni internetowej Czytam.pl oraz książki z wymianki i zakupy własne)

W lipcu moja biblioteczka wzbogaciła się o 19 tytułów.

Ciąg dalszy nastąpi_małe logo

W ramach wyzwania przeczytałam dwie książki.

Polecam

Na blogach:

Na vlogach:

  • u Jerzego z kanału Kto czyta, żyje podwójnie:

  • u Olgi z kanału Wielki Buk:

  • u Pawła z kanału P42:

  • u Marcina z kanału Okoń w sieci:

  • u Tomka z kanału Vlogres:

  • u Anity z kanału Book Reviews:

  • u Klaudyny z kanału Kreatywa:

  • u Agnieszki z kanału Czytam sobie:

  • u Blanki z kanału Kulturazja:

Na Instagramie:

View this post on Instagram

Kiedyś czytanie kilku książek naraz było dla mnie niepojęte. Teraz? Na tapecie jest nie tylko 4-5 tytułów, ale mam jeszcze konkretny system czytania każdego z nich. I tak „Apartament w Paryżu” dołączył do tego systemu właśnie dziś. Jeśli zobaczycie w Warszawie dziewczynę idącą rano chodnikiem lekko pijackim krokiem i z nosem w książce – to ja 😂. Uwielbiam czytać w autobusach i tramwajach, ale kiedy zaczęłam chodzić do pracy pieszo, trochę mi tego brakowało. No i nie wytrzymałam, czytam – chodząc 😅 Strach się bać, co to będzie jak kupię wreszcie samochód 🙊😂 • #apartamentwparyżu #guillaumemusso #wydawnictwoalbatros #bookstagram #bookishfeatures #bookstagramfeature #igreads #bookstagrampl #bookworm #booklover #bibliophile #culturetripbooks #tv_living #tv_stilllife #takczytam #bookstagramtopasja

A post shared by Marta 💭 (@bibliofilem.byc) on

View this post on Instagram

Alina próbuje rozpocząć nowe życie w wiosce u podnóża Tatr, nieświadomie wkraczając przy tym do krainy legend i niezwykłych historii z przeszłości i stając się ich częścią. W jej życiu pojawia się też nowy mężczyzna… Jeśli lubicie historie o rozpoczynaniu wszystkiego od nowa, o odnajdywaniu swojego miejsca w świecie, powieść „Dom na wrzosowej polanie” to propozycja dla Was. Więcej: https://www.granice.pl/ksiazka/dom-na-wrzosowej-polanie/6042067 #powieść #powiescobyczajowa #obyczajówka #bookstagram #polishbookstagram #instabook #książki #bookphotography #booklover #czytam #bookworm #bookaddict #bibliophile #czytanienieboli #takczytam #book #książka #tatry #nowypoczatek #miłość #romans

A post shared by granice.pl (@serwisgranicepl) on

View this post on Instagram

Urządziłam sobie urlop bez internetu: nie dlatego, że go tam nie było, ale świadomie zrezygnowałam z hasła do wi-fi. I okazało się, że to była dobra decyzja 😊. Ale zdjęcia robiłam, więc przez kilka dni będę Wam podrzucała fotografie czytania urlopowego 😉. . . . Ominęło mnie coś w relacjach, bardzo zatem przepraszam tych, którzy o mnie wspominali 😯 (@slowreadingpl , @miedzysklejonymikartkami ). A w międzyczasie na blogu pojawiły się wpisy o Olczaku (@melisana.klosterfrau 😊) i o problemach związanych z nowościami, algorytmami i blogowaniem (@nowalijki , mam wrażenie, że to też jakieś pokłosie naszych rozmów tutaj 😊). . . #bookstagram #bookgram #bookphotography #booklover #polishbibliophile #bookstagrampl #book #książka #bookworm #molksiazkowy #booknerd #becauseofreading  #czytambolubie #kochamczytac #czytaniejestfajne #czytam #reading #bibliophile #terazczytam #currentlyreading #takczytam #latozleonem #leonkruczkowski

A post shared by Pyza (@pyza.pruska) on

Zapraszam na mój IG:

I to wszystko w podsumowaniu lipca 😀 Wypoczywajcie i korzystajcie ze słońca 🙂 Do usłyszenia!

Reklamy

14 myśli w temacie “Podsumowanie lipca

  1. Jeeeej, dużo mnie – dziękuję Karola :* :* (zarumieniona po uszy). Super, że miałaś udany urlop, ładowanie baterii to konieczność. A do Chmielarza też się przymierzam….i przymierzam…..rozumiem, że polecasz? 😛

    • Blanka ❤ :* A skoro dalej się przymierzasz do Chmielarza to tak, warto 🙂 I warto zacząć właśnie od "Podpalacza". A coś czuję, że im dalej w tę serię, tym lepiej!

    • To prawda, to nasza królowa powieści historycznej 🙂 Ja na razie najbardziej lubię dylogię o Świętosławie, ale Odrodzone królestwo też mi się bardzo podobało. Pora na Sagę Północnej Drogi 😀

  2. Dobry urlop nie jest zły (pozdrawiam jako Pyza-jeszcze-na-urlopie ;-)), zwłaszcza dla czytania ;-).

    Muszę powiedzieć, że mnie ostatni tom (chociaż o chyba jednak nie będzie ostatni) „Odrodzonego królestwa” bardzo rozczarował (marudziłam nawet na blogu) i mam zupełnie odwrotne wrażenia: że właśnie za dużo tego dobrego i całość rozłazi się w szwach, także chronologicznie. Tęsknię za zachwytem, jaki towarzyszył mi przy „Koronie śniegu i krwi”, autentycznie tęsknię! I może im większe tu rozczarowanie, tym większe rozgoryczenie…?

    • Pamiętam tę Twoją notkę o „Płomiennej koronie”! O, trochę się musiałam namęczyć, żeby ją puścić w niepamięć i podejść bez złego nastawienia do trzeciego tomu 😀 A wiesz, ciąg dalszy chyba faktycznie Cherezińską kusi, ale z tego, co kojarzę, to ma być trylogia, a ona może napisze dalsze losy naszego kraju w jakimś innym cyklu 😉

      Nie wiedzieć czemu ja z Odrodzonym królestwem miałam zupełnie na odwrót: najmniej podobał mi się tom pierwszy, i nawet wtedy nie rozumiałam skąd te zachwyty nad prozą autorki 😉

      • Czuję się wpływowa ;-). Nie, oczywiście uważam, że najlepiej przeczytać samemu i wyrobić sobie własne zdanie, niemniej dla mnie Cherezińskiej się ta trylogia nieco rozeszła w szwach: bardzo dużo wątków zostało urwanych gdzieś w połowie, a posłowie sugeruje, że autorka ma chrapkę na ciąg dalszy, stąd moje zwątpienie w trylogiczność tej trylogii :D.

        • Też zawsze jestem zdania, że najlepiej się przekonać samemu 😉 Tylko najgorzej jak się człowiek na coś nastawi, uch! I potem jest zawód 😉 No zobaczymy, co pani Cherezińska zrobi dalej 😀

          PS Przyznaję Ci tytuł Wpływowej Pyzy ;D

  3. No to udany miesiąc za Tobą, Karolino! Gratuluję wyniku – u mnie też dobrze, ale to efekt wakacji, które powoli mi się kończą, więc będzie gorzej 😉 Miło mi, że wciąż jestem na Twojej liście blogerskich polecajek i nawet IG się znalazło 😉 Pozdrawiam Cię serdecznie!

    • Tomku, zawsze z przyjemnością do Ciebie zaglądam 🙂 W wakacje jak to w wakacje: więcej czasu, to i liczba przeczytanych książek miło puchnie 😀 Życzę spokojnego i lekkiego wejścia w nowy rok szkolny!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s