„Smocze kły” M. Crichton

Autor: Michael Crichton

Tytuł: Smocze kły

Wydawnictwo: Dom Wydawniczy Rebis

Liczba stron: 336

Rok pierwszego wydania: 2017

Tłumaczenie: Zbigniew A. Królicki

Źródło: Egzemplarz recenzencki


Zacznę od wyznania: nigdy nie czytałam „Parku Jurajskiego”, najbardziej znanej powieści Michaela Crichtona. Jak przez mgłę pamiętam słynną ekranizację. „Smocze kły”, wydana pośmiertnie najnowsza powieść autora, jest więc dla mnie pierwszym zetknięciem z jego prozą. Przygoda, Dziki Zachód, wyścig po sławę i szczątki dinozaurów – to wszystko brzmi jak świetna historia na letni czas. I nie ma co ukrywać, tak właśnie jest: „Smocze kły” sprawdzą się jako wyśmienita rozrywka na ciepłe dni i wieczory. Przenosimy się do roku 1987, do zachodniej części Ameryki i…

659922-352x500Razem z Williamem Johnsonem, studentem Yale, wplątujemy się przez przypadek w nie lada przygodę. Chłopak pochodzi z bogatej rodziny, a studia, poza nauką, mają dla niego inne, daleko ciekawsze atrakcje: nowe znajomości, czas spędzany z kumplami na zabawie, robienie kawałów i tym podobne rozrywki. William dość lekkomyślnie przyjmuje pewien zakład, co wiąże się z tym, że jest zmuszony wyjechać na wyprawę badawczą z ekscentrycznym profesorem paleontologii Marshem, który rywalizuje z innym uczonym z tej dziedziny, profesorem Cope’em. Obaj chcą odnaleźć szczątki dinozaurów i nie cofną się prawie przed niczym, by pokonać przeciwnika. Grupy Marsha i Cope’a przetrząsają ziemie Dzikiego Zachodu, pragnąc udowodnić, że dinozaury chodziły kiedyś po ziemi (nie zapominajmy, że to koniec XIX wieku!). Przy tym wszystkim panowie kopią pod sobą dołki, bowiem każdy chce wygrać tak zwaną „wojnę o kości”. A William Johnson niespodziewanie znajduje się w samym środku tego konfliktu. Kto zatriumfuje, a kto wróci do domu z niczym? I kto w ogóle wróci do domu z niebezpiecznego Dzikiego Zachodu?

Nie ma co ukrywać, „Smocze kły” to czysta rozrywka. Trochę przygody, szczypta thrillera, niebezpieczni Indianie, podstępni uczeni, knujący jak by zaszkodzić przeciwnikowi i wyścig z czasem, ale też z nieprzyjaznym terenem, a wszystko to dla rozwoju nauki, ale też dla wiecznej chwały i dla pieniędzy. A pieniądze częstokroć są motorem napędowym rozwoju. Żartowniś William Johnson musi szybko spoważnieć, bowiem umiejętności kawalarza w niczym mu się tu nie przydadzą. U boku profesora czeka go ciężka robota, tym trudniejsza, że Marsh jest chorobliwe podejrzliwy i wszędzie węszy spiski przeciwko sobie.

Przygody lekkomyślnego studenta czyta się w prawdziwą przyjemnością, bo w książce wciąż coś się dzieje: od podróży o tajemniczej destynacji poczynając, przez niespodziewane zmiany w ekipach badawczych i strzelaniny z Indianami do zaskakującego końca, gdy pełni emocji zaciskamy kciuki, kibicując Johnsonowi – tu po prostu nie ma chwili na nudę. Michael Crichton wykreował przy tym świetnych, barwnych bohaterów, wśród których prym wiedzie trójka: William Johnson oraz dwóch rywali, profesor Marsh i profesor Cope. Nie można też zapomnieć o jeszcze dwóch wyrazistych „bohaterach” – barwnie odmalowanym Dzikim Zachodzie i kościach dinozaurów, bez których cała ta przygoda nie miałaby miejsca.

Co warte odnotowania, Othniel Charles Marsh oraz Edward Drinker Cope to prawdziwe postaci, prawdziwa jest także ich walka o pierwszeństwo w odkryciach paleontologicznych. Michael Crichton oczywiście pozmieniał co nieco w swojej powieści, jednak profesorowie rzeczywiście rozpowiadali o sobie nawzajem paskudne plotki, dyskredytując przeciwnika, a także… podkradali sobie wykopane kości! To dodatkowy smaczek w tej ciekawej, awanturniczej powieści: czyż jest bowiem lepszy sposób na poznawanie historycznych faktów niż trzymająca w napięciu, fascynująca lektura? Bez wahania mogę polecić „Smocze kły”: książka właściwie czyta się sama i obfituje w zwroty akcji i ciekawostki, co sprawia, że jest idealnym wyborem na letni czas.

4+/6

Za egzemplarz recenzencki książki dziękuję Domowi Wydawniczemu Rebis:

rebis logo

Reklamy

2 myśli w temacie “„Smocze kły” M. Crichton

  1. Pingback: Podsumowanie czerwca | Książkowe światy ‒ piszę o książkach od 2013 roku

  2. Pingback: Recenzje od A do Z | Książkowe światy ‒ piszę o książkach od 2013 roku

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s