„Następne życie” A. Lish

Autor: Atticus Lish

Tytuł: Następne życie

Wydawnictwo: Poznańskie

Liczba stron: 512

Rok pierwszego wydania: 2014

Tłumaczenie: Szymon Żuchowski

Źródło: Egzemplarz recenzencki


Ameryka wciąż jawi się nam jako piękny sen, państwo szans do wykorzystania, pieniędzy, które niemal leżą na ulicy, trzeba tylko wiedzieć, kiedy spojrzeć pod nogi. Nowy Jork i Ameryka nie są już jednak takie same: po 11 września 2001 roku, gdy w wyniku zamachu runęły wieże World Trade Center, a życie straciło tysiące osób, Ameryka zamknęła swe szeroko otwarte ramiona. Odtąd każdy obcy jest podejrzany, każdy imigrant skrupulatnie sprawdzany pod kątem zagrożenia terrorystycznego, a każdy Amerykanin nieufny wobec przybyszów z innych krajów. Tu już nie działa scenariusz „od pucybuta do milionera”, teraz króluje prawdziwa opowiastka „od pracy w obskurnej knajpie do pracy w innej obskurnej knajpie”. Taki jest los Zou Lei, nielegalnej imigrantki z chińskiej prowincji, głównej bohaterki „Następnego życia” Atticusa Lisha.

502847-352x500Zou Lei nie ma szans na american dream: to, co ją czeka to szara rzeczywistość i walka o przetrwanie dzień za dniem. Kobieta pracuje na czarno w podrzędnych chińskich knajpach, jednak nawet tam, mimo że towarzyszą jej inni imigranci, nie szuka zrozumienia. To walka o byt, bowiem ludzi w jej sytuacji jest dużo, a dostępnych dla nich scenariuszy zdecydowanie zbyt mało. Kobieta, chcąc nie chcąc, bierze udział w pesymistycznej wersji zabawy w „gorące krzesła” – dla kogo zabraknie miejsca, ten może wylądować na ulicy bądź w więzieniu. Gdy Zou poznaje Brada Skinnera, żołnierza wracającego z wojny w Iraku, jej życie się odmienia. Tak, to w pewnym sensie opowieść o miłości, jednak nie sposób doszukać się w niej choć grama słodyczy. To bardzo gorzka historia, która pokazuje, że czasem nawet miłość nie ma szans.

Skinner cierpi na PTSD, czyli zespół stresu pourazowego, z powodu traumy, jaką przeżył w Iraku. Obrazy okrucieństw wojennych wciąż migają mu przed oczami. Mężczyzna trzyma pistolet pod poduszką, ogląda okrutnie filmy z egzekucji w Internecie, a bywają takie dni, gdy po prostu leży na łóżku, wpatrując się pustym wzrokiem w sufit. Jedno w tym wszystkim jest pewne: Zou potrzebuje Skinnera, a Skinner potrzebuje Zou. W całej tej niepewności i rozpaczy wczepiają się w siebie nawzajem i próbują uratować swoje poranione dusze. Jej grozi więzienie i deportacja, jemu zagrażają demony w jego głowie. Razem mogą sobie pomóc, ale czy będą w stanie?

Namówiła go do konstruktywnej rozmowy na temat tego, co jest do zrobienia. Przede wszystkim nie wolno im skupiać się na smutnej przeszłości. Była to pierwsza z dyskusji, podczas których planowali przyszłość. Jasną stroną sytuacji, przekonywała, jest to, że go spotkała i mogą razem stworzyć swoją własną armię, dwuosobowy oddział do walki z trudnościami związanymi z jego powrotem do zdrowia psychicznego i jej statusem imigracyjnym.

Jest jeszcze trzeci bohater, Jimmy Murphy, młody mężczyzna, który właśnie po wielu latach wyszedł z więzienia. Początkowo nie jest jasne, dlaczego Lish pokazuje nam, jak Jimmy radzi sobie (albo raczej: nie radzi) na wolności, ale później okaże się, że jego losy musiały się splątać z losami Skinnera i Zou. Jim Murphy to też kolejna osoba odrzucona przez społeczeństwo: były żołnierz, nielegalna imigrantka, były więzień. To tragiczne trio musi żyć w kraju, który najchętniej by ich usunął ze zdrowej tkanki narodu. Jeśli nie może tego zrobić, to społeczeństwo zdobędzie się na ignorowanie ich, lekceważenie, zachowywanie się, jakby byli niewidzialni. To wykluczenie społeczne dotyka i boli każdego z trójki bohaterów „Następnego życia”.

W oryginale tytuł brzmi „Preparation for the Next Life”, czyli „przygotowanie do następnego życia”, co może być raczej rozumiane jako „życie pośmiertne”, „życie wieczne” (szczególnie biorąc pod uwagę zapis wielkimi literami), i rzeczywiście jeden z bohaterów powieści Lisha wybiera drogę śmierci, choć paradoksalnie nie wierzy, by po niej coś go jeszcze czekało. Może to być też jednak po prostu „życie po”: po ucieczce z własnego kraju, po wyjściu z więzienia, po powrocie z wojny. Życie, które już nigdy nie będzie takie jak wcześniej, ale które bohaterowie będą się starać sprowadzić na właściwe, normalne tory, w czym przoduje zwłaszcza Zou Lei. Atticus Lish raczej nie pozostawia miejsca na złudzenia i daleki jest od rozpisywania szczęśliwych zakończeń. Jego spojrzenie na Amerykę na początku XXI wieku jest ostre i gorzkie i każe nam się zastanowić nad poruszanymi przez pisarza problemami.

Mimo że to książka ważna, to jednak wydaje mi się, że zdecydowanie większe wrażenie wywrze na czytelniku amerykańskim niż polskim. Ja sama byłam momentami znużona opisami życia Zou, Skinnera i Jimmy’ego, zmęczona dialektem, którym się posługiwali (swoją drogą brawa dla tłumacza, Szymona Żuchowskiego!), znudzona powtarzalnością czynności, które wykonywali. Dla mnie to powieść nierówna, która raz robiła na mnie niezwykle silne wrażenie, a za chwilę powodowała, że wzrok odklejał mi się od tekstu. Może jednak ważne jest to, co napisał „Kirkus Reviews” – że ta książka to młot pneumatyczny na amerykański sen?

4/6

Za egzemplarz recenzencki książki dziękuję Wydawnictwu Poznańskiemu:

logo_poznańskie

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s