„Zadra” K. Piskorski

Autor: Krzysztof Piskorski

Tytuł: Zadra (Świat Etheru #1) / Czterdzieści i cztery (#2)

Wydawnictwo: Literackie

Liczba stron: 696

Rok pierwszego wydania: 2008 (w tym wydaniu: 2018)

Źródło: Egzemplarz recenzencki


Gdy dwa lata temu czytałam „Czterdzieści i cztery” Krzysztofa Piskorskiego miałam nadzieję, że jeszcze dane mi będzie wrócić do tego świata. W pewien sposób to się sprawdziło, choć chodziło mi o dalsze losy postaci, a dostałam… historię poprzedzającą tamtą powieść. „Zadra”, bo o niej mowa, to pierwszy tom cyklu Świat Etheru: pierwotnie „Zadra” została wydana w dwóch częściach przez wydawnictwo Runa, a 10 lat po premierze książkę, tym razem nie dzieląc jej na części, wydało Wydawnictwo Literackie. Akcja „Zadry” toczy się około 20 lat przed wydarzeniami, które czytelnik mógł poznać w „Czterdzieści i cztery”. Jak więc wypadła ta powieściowa podróż w przeszłość?

655565-352x500Jest rok 1891. W wyniku wynalezienia etheru, czyli energii próżni, Europa wkroczyła w nową erę. Ether jest zarówno wykorzystywany na co dzień (po mieście przemieszczają się etherowe kolejki, naukowcy projektują maszyny liczące, a bramy etherowe pozwalają przejść do nieodkrytych do tej pory światów równoległych), jak i na wojnie, gdzie jest niebezpieczną i niezwykle skuteczną bronią. Stanisław Tyc, młody oficer Legii Nadwiślańskiej, wyrusza do tak zwanej Nowej Europy (czyli świata równoległego odkrytego za bramą), by walczyć wraz z innymi żołnierzami o obiecane Polsce przez Napoleona Bonaparte ziemie. Jednak ether jest zdradliwy, a Nowa Polska jest zamieszkana przez inne ludy, których mocy nie znają ani Francuzi, ani Polacy. Co ich czeka w nowym miejscu? I czy zdobycie nowych terenów nie będzie okupione zbyt dużym wysiłkiem?

Tymczasem młody wynalazca Maurice Dalmont wpada na trop odkrycia zdolnego odmienić oblicze nauki. Prostoduszny mężczyzna nie wie jeszcze, że to nad czym pracuje stanie się obiektem zainteresowania pewnych niebezpiecznych ludzi, którzy nie zawahają się, by wykorzystać jego odkrycie w swojej bezwzględnej grze. Nie na darmo mówi się, że w polityce i miłości wszystkie chwyty dozwolone – a Maurice Dalmont dobitnie się o tym przekona.

Obydwa wątki (wojenny i naukowy) delikatnie się ze sobą przeplatają za sprawą Natalie Dalmont, siostry młodego wynalazcy, a narzeczonej oficera Tyca. Jednak ta trójka dość szybko zostaje z powodu różnych zawirowań losu od siebie oddzielona, i odtąd śledzimy ich przygody osobno. Zdecydowanie najmniej miejsca poświęcił Piskorski postaci Natalie, a szkoda, bo to ciekawa bohaterka – silna, nie bojąca się niebezpieczeństw, dla swoich bliskich gotowa nawet zrobić użytek z broni palnej. Cóż, skoro przez większość czasu siedzi u ciotki za miastem. Jej brat Maurice jest mniej przebojowy od siostry, szczególnie początkowo jawi się wręcz jako naiwny młodzieniaszek zbyt łatwo dający się okręcać dookoła palca tym, którzy chcą wykorzystać jego wiedzę do niecnych celów. A i później, gdy przyjdzie mu z naukowca przedzierzgnąć się w samozwańczego obrońcę narodu, wypada dość blado. Zdecydowanie lepiej ma się sprawa ze Stanisławem Tycem, oficerem Legii Nadwiślańskiej: to postać najbardziej dopracowana przez autora. Dzieje jego bitew na terenie Nowej Europy to były też te fragmenty, które najlepiej mi się czytało. Widać, że Krzysztof Piskorski najswobodniej czuł się właśnie przy tym wątku – i wygląda to tak, jakby to on był dla niego najważniejszy, a reszta świata przedstawionego miała być tylko tłem i obudową do wydarzeń w świecie za bramą.

Trochę zabawnie czytało się „Zadrę” wiedząc, co dalej stanie się w Nowym Świecie, a także jakie będą losy Napoleona Bonaparte oraz starej Europy. Po lekturze pierwszego tomu Świata Etheru muszę też stwierdzić, że widać wyraźnie, że autor rozwinął swe pisarskie umiejętności, bowiem „Czterdzieści i cztery” było wyraźnie lepsze od poprzedniczki. Przede wszystkim postaci były bardziej dopracowane, ale i wątki się lepiej splatały, i język był jakby bardziej płynny. Trudno to jednak traktować jako zarzut w stronę Piskorskiego. Mam nadzieję, że wznowienie pierwszego tomu oznacza, że niebawem Wydawnictwo Literackie zaprezentuje nam kolejną historię spod pióra Krzysztofa Piskorskiego, osadzoną w świecie etheru: ten cykl jest bowiem niezwykle udanym połączeniem fantasy z powieścią wojenną i przygodową.

5-/6

Za egzemplarz recenzencki książki dziękuję Wydawnictwu Literackiemu:

literackie

Reklamy

2 myśli w temacie “„Zadra” K. Piskorski

  1. Pingback: Recenzje od A do Z | Książkowe światy ‒ piszę o książkach od 2013 roku

  2. Pingback: „Czterdzieści i cztery” K. Piskorski [PRZEDPREMIEROWO!] | Książkowe światy ‒ piszę o książkach od 2013 roku

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s