„O kotach” Ch. Bukowski

Autor: Charles Bukowski

Tytuł: O kotach

Wydawnictwo: Noir sur Blanc

Liczba stron: 132

Rok pierwszego wydania: 2015

Źródło: Egzemplarz recenzencki


O kotach można by pisać tomy, ba, tomiszcza! O ich zachowaniu, o majestatycznym wyglądzie, o ich zwyczajach i śmiesznostkach, o ich charakterach i przyzwyczajeniach. Ten, kto miał w swym życiu styczność z kotami wie, że każdy sierściuch jest inny. Jeden to słodki pieszczoch, drugi ledwie łaskawie da się dotknąć końcami palców. Jeden to łakomczuch z tłuściutkim brzuszkiem, mimo stosowanych rozpaczliwie diet, drugi zaś je normalnie, a wciąż widać mu wszystkie kosteczki. Mruczące, miauczące, czasem mierzące świat obojętnym wzrokiem, innym razem pełni zaangażowania łowcy: k o t y. Te wyjątkowe stworzenia rządzą w krótkim zbiorze tekstów Charlesa Bukowskiego „O kotach”.

583330-352x500Zbiorek, który trzymam w ręce to wybrane z artykułów do gazet, listów, opowiadań i maszynopisów teksty o kotach. Są to zarówno fragmenty poetyckie, jak i pisane prozą – a wszystkie są krótkie, bowiem nawet te z periodyków czy listów nie przekraczają trzech stron. To odrzuty, teksty rzadkie, trudne aktualnie do dostania, jest więc to pewien smaczek dla fanów twórczości amerykańskiego pisarza. Raczej nie polecałabym ich na pierwsze spotkanie (na szczęście w moim przypadku lekturę „O kotach” poprzedziło czytanie „Szmiry”), ale jako książkową dokładkę, służącą dłuższemu obcowaniu z twórczością Bukowskiego.

Nie ma co ukrywać, że jego styl nie każdemu przypadnie do gustu. Ja akurat, zachowując ostrożną rezerwę, chętna jestem poznawać dalej jego twórczość, od jakiegoś czasu znów szeroko dostępną dzięki wznowieniom Noir sur Blanc. W kolorowych, specyficznych okładkach, które dla jednych są zupełnym nieporozumieniem i kiczem, dla innych zaś idealnym odwzorowaniem twórczości tego poety i prozaika, kuszą z księgarnianych półek. A kiedy przedstawiciel wydawnictwa mówi mi, że gdyby Charles Bukowski był kotem to wyglądałby tak jak ten na okładce, nie sposób zaprzeczyć.

Zebrane w zbiorze fragmenty są oczywiście nierówne, z naciskiem na „raczej przeciętne”: takim prawem rządzą się przedsięwzięcia literackie bazujące na odrzuconych tekstach, których autor albo sam nie pokazywał szerszej publiczności, albo napisał na zlecenie różnorakich periodyków i nie uznawszy za specjalnie godne uwagi, nie przedrukowywał ich ponownie. Większość stanowią wiersze, a choć nie zawsze są dobrej jakości to jednak nie można im nigdy odmówić świetnego oddania kociej natury i wnikliwego oka ich autora. Teksty takie jak „spłoszony do życia jak ogień”, „pokrętne dobro w ratowaniu cierpiących”, widok na kocie jaja” (100% Bukowskiego w Bukowskim!) czy „Manx” to moi osobiści ulubieńcy. Przykuwają uwagę również niektóre przemyślenia prozą: jestem dziwnie pewna, że żaden kociarz nie może pozostać na nie obojętny.

Kot to piękny czort. To słowo jest tu w sam raz na miejscu, nawet przez duże C. Niektóre psy i kobiety można odmawiać, by odpuściły, i w końcu odpuszczą. A kot ni cholery. Błyskawice dawno zdążą osmalić ściany domów, a on wciąż będzie mruczał nad miseczką mleka.

„O kotach” jest również wzbogacone fotografiami ze zbiorów Lindy Lee Bukowski, żony pisarza. Na czarno-białych zdjęciach widzimy kolejne opisywane w tekstach koty oraz samego pisarza pozującego z ulubionymi sierściuchami.

Choć Charles Bukowski pisze prosto i nie stroni od wulgarności, jego teksty zaskakują wrażliwością i celnymi spostrzeżeniami. Widać, że koty kochał i rozumiał ich naturę. Mimo że z pewnością nie jest to najlepsza rzecz autora, warto zajrzeć do zbioru „O kotach” i wyszukać sobie swoją własną, osobistą kocią perełkę.

4/6

Za egzemplarz recenzencki książki dziękuję wydawnictwu Noir sur Blanc oraz portalowi duże Ka:

logo_noir sur blancB_duzeka_logo

Reklamy

5 thoughts on “„O kotach” Ch. Bukowski

  1. Aaa, więc to o to chodzi z tym kotem na okładce? 😉 Przyznam, że i ja nie jestem jakąś wielką fanką tej akurat okładki (okropna jest też ta „Kobiet”, ale do pozostałych z nowej serii nie mam już tak wielkich zastrzeżeń jak niektórzy).
    Zostałam zaintrygowana! Nie wierzę w wiersze Bukowskiego niedobrej jakości, muszę to skontrolować :D. Tylko czy ja tę miłość zrozumiem? Kiedyś miałam słabość do kotów, ale teraz, tak po prawdzie, większa chyba ze mnie psiara ;).

    • No nie wiem w takim razie, wierzę, że zadziała za to miłość do Buka 😀 Chociaż wiesz, odrzuty i jakieś wygrzebane z zapomnianych czasopism fragmenty… To z definicji nie brzmi najlepiej, a „O kotach” jest właśnie takim zlepkiem 😉 Tymczasem pożyczyłam z biblioteki „Listonosza”, dobry wybór? 🙂

      • Miłość do Buka, tak, jest niezawodna! 🙂 Wybór świetny! „Listonosza” bardzo lubię, choć wyżej są w moim osobistym rankingu „Z szynką raz!” i „Najpiękniejsza dziewczyna w mieście”. Jeśli więc „Listonosz” Cię zachęci, żeby tę literacką przygodę kontynuować, a wierzę że tak będzie, polecam jedną z tych dwóch 😉

        • Uff, czyli jednak nieźle wybrałam 🙂 Dobrze, że od jakiegoś czasu Noir sur Blanc go wznawia, bo jak jakieś 6-7 lat temu szukałam w księgarniach czegokolwiek Bukowskiego to po prostu nie było, cudem dorwałam wtedy „Szmirę” (jak teraz patrzę, również wydaną przez nich, ale w innej szacie graficznej) – i to było moje pierwsze spotkanie z autorem 🙂

          • Tak, Bukowskiego chyba zawsze wydawało Noir Sur Blanc, tylko te stare nakłady się już dawno wyczerpały i dziś można je już dorwać chyba tylko w bibliotekach. Ja też się cieszę, że zdecydowali się na wznowienia, bo choć pierwszy zachwyt Bukiem wystąpił u mnie jeszcze przed tą serią, to jednak nowe wydania i dostęp recenzencki do nich roznieciły płomień mego uczucia 😀 A „Szmira” też jest wspaniała (choć trochę inna niż reszta jego twórczości, mniej osobista), bardzo dobry traf na pierwszy raz 😉

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s