Zbiorówka #1: M. Kallentoft, Cykl o komisarz Malin Fors

Kto? Mons Kallentoft

Co napisał? Cykl o komisarz Malin Fors, Cykl o Zacku Herrym

Za co go lubię? Za postać komisarz Malin Fors, za specyficzną narrację, za duchy ofiar, którym oddaje głos

1024px-Mons_Kallentoft_at_Göteborg_Book_Fair_2013_01

By Mattias Blomgren – Praca własna, CC BY-SA 3.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=28835639

Mons Kallentoft umieścił akcję cyklu o komisarz Malin Fors w dobrze sobie znanym miejscu. Szwedzki Linköping znajduje się w pobliżu niewielkiego Ljungsbro, w którym dorastał. Zanim zaczął pisać powieści kryminalne, Kallentoft pracował jako dziennikarz, a później w reklamie. To czyni postać Daniela Högfeldta, dziennikarza miejscowej gazety, tak wiarygodną.

Cykl o komisarz Malin Fors, chociaż jest spójną całością, którą łączą wątki prywatne pani komisarz, dzieli się na pewne części:

Pory roku, czyli „Ofiarę w środku zimy”, „Śmierć letnią porą”, „Jesienną sonatę”, „Zło budzi się wiosną” oraz „Piątą porę roku”.

352x500komisarz-malin-fors-tom-2-smierc-letnia-pora-b-iext43246802127501_jesienna-sonata_322352x500 (1)352x500 (3)

Żywioły, czyli „Wodne anioły”, „Duchy wiatru”, „Ziemną burzę” oraz „Łowców ognia”.

141881-352x500275335-352x500465972-352x500549805-352x500

Zmysły, którą to część cyklu otwiera wydany we wrześniu tego roku tom „Zapach diabła”.

592734-352x500

Czy można zatem zacząć czytanie przygód Malin Fors na przykład od „Wodnych aniołów”? Można, bowiem sprawy kryminalne są oddzielne dla każdego tomu, jednak jeśli chcecie lepiej zrozumieć zachowanie pani komisarz i poznać jej prywatne perypetie, najlepiej zacząć od początku, czyli od „Ofiary w środku zimy”. Nie wiem, jak Wy, ale ja bardzo lubię zaprzyjaźniać się z bohaterami i poznawać ich lepiej z każdą kolejną częścią cyklu.

Choć z Malin Fors trudno by się było zaprzyjaźnić. Jaka jest pani komisarz policji w Linköpingu? To dość destrukcyjna osoba, niszczy praktycznie każdą osobistą relację, może poza tą z jej przyjacielem i kolegą z pracy, Zekem Martinem, łysym policjantem z lubością wtrącającym angielskie zwroty do rozmów. Jeśli chodzi o resztę: mąż jest już byłym mężem, to, co łączy ją z dziennikarzem Danielem Högfeldtem trudno nawet nazwać romansem, a raczej przypadkowym seksem, a kontakty z nastoletnią córką Tove są trudne. Sprawy nie ułatwia fakt, że Malin Fors ma poważny problem z alkoholem.

I moglibyście pomyśleć, że cykl o komisarz Malin Fors to sztampa na sztampie, ale nic bardziej mylnego. Owszem, Kallentoft nie uniknął pewnych schematów i klisz, jednak jest też coś, co wyróżnia jego kryminały na tle innych. Na pewno jest to specyficzna narracja: szwedzki pisarz upodobał sobie równoważniki zdań – początkowo nieco mnie to drażniło, ale już w drugim tomie przyzwyczaiłam się do stylu Kallentofta i stwierdziłam, że to pewien znak firmowy autora. Ponadto w jego kryminałach znajdziemy sporo (jak na ten gatunek) opisów przyrody i zaskakujących metafor. To daje zaś chwilę wytchnienia pomiędzy kolejnymi makabrycznymi opisami zbrodni, bo muszę zaznaczyć, że są to książki z dużą ilością dosłownych i dokładnych opisów sponiewieranych ciał. I coś, co chyba najbardziej zaskakuje: Mons Kallentoft oddaje głos duchom ofiar. Tu zmarli zawsze mają głos, obserwują poczynania Fors i jej zespołu, a nawet próbują przemawiać do pani komisarz i prosić ją o pomoc. Zdarza się, że Malin słyszy te ciche głosy, ale nie wie, skąd dobiegają.

Poza tym wszystkim książki Kallentofta to po prostu bardzo ciekawe, kryminalne historie. Mroczne, krwiste, oblepiające śmiercią, pełne wyrazistych bohaterów i zaskakujących śledztw. To jedne z tych książek, które czyta się bardzo szybko, a potem cieszy się, że ma się w zanadrzu kolejną część. Bardzo podoba mi się, jak autor sportretował każdego jednego policjanta z otoczenia Malin. To nie są anonimowi wyrobnicy, tam każdy ma swój indywidualny charakter i czymś się wyróżnia: a to ledwo trzymaną w ryzach agresją, a to angielskimi zwrotami, a to heroicznym trwaniem dzień po dniu po śmierci ukochanej żony.

Widać, że Kallentoft się rozwija. Pierwsze tomy miały jeszcze w sobie pewne niedociągnięcia, historia bywała nieco płaska, śledczy musieli oczywiście wpaść najpierw na kompletnie chybiony trop, by za drugim razem trafić w dziesiątkę, ale im dalej w historię, tym fabuła się dociera, postaci nabierają rumieńców, a śledztwa są coraz bardziej poplątane i trudne. I jeszcze jedno: jestem wielką fanką tych kolorowych okładek.

I choć policjantka-alkoholiczka z problemami osobistymi trąci nieco sztampą, warto dać szansę Malin: jestem pewna, że w którymś momencie Was zaskoczy.

Dajcie znać, czy znacie ten cykl, a może właśnie zapragnęliście go poznać? A jeśli znacie już kryminały z Malin Fors to za co je lubicie?

Ocena całości cyklu: 5-/6

Za egzemplarze recenzenckie książek dziękuję Domowi Wydawniczemu Rebis:

rebis logo

Reklamy

9 myśli w temacie “Zbiorówka #1: M. Kallentoft, Cykl o komisarz Malin Fors

  1. Czytałam dwie pierwsze części z Malin, ale jakoś nie zapałałam do nich wielką sympatią. Specyficzna narracja raczej mnie drażniła i te głowy duchów irytowały, ale mimo wszystko mam jeszcze zamiar wrócić do jego książek.

    • Zdaję sobie sprawę, że nie każdemu te książki przypadną do gustu, są specyficzne 😉 Ale powiem Ci, że im dalej, tym sprawy są ciekawsze, widać, że Kallentoft się rozwija 🙂

  2. A ja uwielbiam ten cykl. Tęsknię za uczuciami, które we mnie wywołuje. Za każdym razem gdy kończę czytać kolejną część czuję satysfakcję i smutek zarazem. Przeczytałam wszystkie części i właśnie skończyłam Zapach Diabła.

  3. Pingback: Zbiorówka #2: C. Ruiz Zafón, Cykl Cmentarz Zapomnianych Książek | Książkowe światy - moje recenzje książek

  4. Pingback: Recenzje od A do Z | Książkowe światy - moje recenzje książek

  5. Pingback: Podsumowanie października + mini relacja z Międzynarodowych Krakowskich Targów Książki 2017 | Książkowe światy - moje recenzje książek

  6. Pingback: Podsumowanie grudnia | Książkowe światy ‒ piszę o książkach od 2013 roku

  7. Pingback: Podsumowanie czerwca | Książkowe światy ‒ piszę o książkach od 2013 roku

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s