„Oskarżenie” R. Mróz [PREMIERA]

Autor: Remigiusz Mróz

Tytuł: Oskarżenie (Joanna Chyłka #6) / Kasacja (#1) / Zaginięcie (#2) / Rewizja (#3) / Immunitet (#4) / Inwigilacja (#5) / Testament (#7)

Wydawnictwo: Czwarta Strona

Liczba stron: 560

Rok pierwszego wydania: 2017

Źródło: Egzemplarz recenzencki

Wyzwanie: Przeczytam kryminał


Zdarzają się takie osoby, na których można bezwzględnie polegać – ale czy wiedzieliście, że dotyczy to również bohaterów książkowych? Tak właśnie jest w przypadku Joanny Chyłki, która jest gwarancją świetnie spędzonego nad lekturą czasu. Naprawdę, Chyłka nigdy mnie nie zawiodła. Z Zordonem bywało różnie: i choć go bardzo lubię (#WewnętrznyZordonNaZawsze) to jednak bywały już sytuacje, gdy ryzykował utratę mojej sympatii. Ale nie Chyłka, bezwzględna i pyskata prawniczka z kancelarii Żelazny&McVay. Choć przez pięć tomów serii wiele się u niej zmieniło, niezmienny jest jej cięty język. Co czeka parę prawników w szóstym tomie tej historii, „Oskarżeniu”? I czy Remigiusz Mróz, wydający 10 powieści rocznie, w ogóle może jeszcze czymś zaskoczyć czytelników?

591962-352x500Tadeusz Tesarewicz, dawna legenda „Solidarności”, nie mógł niżej upaść. Oskarżony o poczwórne, brutalne morderstwo na młodych chłopcach, został skazany na wiele lat więzienia. Dowody jednoznacznie wskazywały na niego i były nie do podważenia. Jednak pewnego dnia mecenas Chyłka otrzymuje list od żony zatrzymanego, w którym kobieta twierdzi, że odkryła nowe dowody na jego niewinność. Prawniczka, będąca w wyjątkowo specyficznej sytuacji życiowej, w jakiej zostawiliśmy ją, zamykając „Inwigilację”, wściekle się nudzi i wbrew wrażeniu, że jest to sprawa, którą nie warto się zajmować, oddzwania do kobiety, żeby wysłuchać, co ma do powiedzenia. I pewnie jednak machnęłaby na to ręką, gdyby nie to, że niedługo potem kobieta ginie, a materiał DNA jednej z rzekomych ofiar jej męża zostaje znaleziony w innym miejscu przestępstwa. Coś tu śmierdzi – i Chyłka ma zamiar dowiedzieć się co. A Zordon jak zwykle jej w tym pomoże.

Zordon, który również jest w dziwacznej sytuacji, lecz w przeciwieństwie do Chyłki nie prywatnej, a zawodowej. Właściwie można powiedzieć, że jego prawnicza kariera zawisła na włosku, a sam Oryński jest na skraju wyczerpania nerwowego. Jakby tego było mało, Tesarewicz i jego tajemnice wydają się być jakoś z nim powiązane, ktoś Zordonowi nie daje zapomnieć o dawnej sprawie śmierci jego matki, a inna postać, choć jest za kratkami, wciąż może być groźna. Oryńskiemu przyjdzie ponownie stanąć twarzą w twarz z osobą, której miał nadzieję już nigdy nie spotkać.

Po dwóch, moim zdaniem, nieco słabszych częściach, gdy zaczęłam obawiać się, że Mróz powoli wyczerpuje swoje pomysły na serię, ten zadał mi mocne uderzenie. „Oskarżenie” jest tak dobre, jak dwa pierwsze tomy, i mimo że to szósta część cyklu, jest niezwykle świeża i elektryzująca. To już ten etap, gdy dobrze znamy główne postaci i ich świat, i z przyjemnością odkrywamy kolejne szczegóły z ich przeszłości, co pozwala nam powoli składać powieściowe puzzle. Całkiem sporo wiemy już o Joannie Chyłce, a w „Oskarżeniu” autor skupił się znów mocniej na życiu Kordiana Oryńskiego, który również zdaje się mieć ciekawą i znaczącą przeszłość. Widać, jak konstrukcja głównych bohaterów staje się coraz mocniejsza, uzupełniania przez Remigiusza Mroza o kolejne, dookreślające ich elementy: stają się postaciami z krwi i kości.

Co równie ważne, również sprawa sądowa jest znowu poprowadzona bardzo ciekawie, z zaskakującymi (acz nie tracącymi na wiarygodności) zwrotami akcji, a jej wątki niespodziewanie splątują się z wątkami prywatnymi Zordona, dzięki czemu autor znowu miał okazję trochę go sponiewierać. Oryński pokazuje jednak, że od czasu „Kasacji” zdecydowanie dojrzał i nie jest już tym samym nieopierzonym aplikantem, który na początku tej historii został znokautowany słownie przez Joannę Chyłkę. I choć jego partnerka w Żelaznym&McVayu ciągle potrafi sobie na nim używać, Zordon nie pozostaje dłużny. Ich relacja ewoluuje, a ja z ukontentowaniem obserwuję, jak Zordon dba o Chyłkę i jak ta czasem ulega i zgadza się na jego troskę. W tej części widać zresztą wyraźnie, że mimo iż ich znajomość jest trudna i zdecydowanie zalicza się do tych szorstkich, to zależy im na sobie nawzajem i zrobią wszystko, by temu drugiemu pomóc wyjść z trudnej sytuacji.

W tej części patrzymy wstecz, bowiem sprawa Tesarewicza sięga PRL-u, a i przeszłe wydarzenia z życia Zordona nie dają mu spokojnie żyć. Wraz z Chyłką spoglądamy za to w przyszłość, która choć nie wydaje się różowa, zostaje jednak przez prawniczkę oswojona dzięki jej hartowi ducha i twardemu charakterowi. Jednak Mróz ponownie wystawił ją na próbę… Jedno jest pewne: po „Oskarżeniu” wiele w życiu bohaterów się zmieni i śmiem twierdzić, że ani Chyłka, ani Zordon nie będą już tacy sami.

Zakończenie nie jest tym razem petardą, wywracającą całą sprawę o 180°. To bynajmniej nie zarzut, bo ostatnie strony i tak zaskakują, unikając jednak lekko już wyeksploatowanego przez Mroza efektu „bomba między oczy, a teraz wszyscy zastanawiajcie się, jak to się stało”. W „Oskarżeniu” finisz jest naturalną konsekwencją tego, co działo się wcześniej, a czytelnik i tak przeciera oczy ze zdziwienia i po zakończeniu książki ma chęć pojechania do autora, złapania go za poły marynarki i potrząśnięcia nim, by wymusić zdradzenie tego, co będzie dalej, a najlepiej natychmiastowe ofiarowanie mu tekstu kolejnej części przygód Chyłki i Zordona. Tak trzymać, Mrozie!

5+/6

Za egzemplarz recenzencki książki dziękuję wydawnictwu Czwarta Strona:

CzwartaStrona_Logo_RGB_podst (1)

Reklamy

19 myśli w temacie “„Oskarżenie” R. Mróz [PREMIERA]

  1. Pingback: „Kasacja” R. Mróz | Książkowe światy - moje recenzje książek

  2. Pingback: „Zaginięcie” R. Mróz [PREMIEROWO] | Książkowe światy - moje recenzje książek

  3. Pingback: „Rewizja” R. Mróz [PRZEDPREMIEROWO] | Książkowe światy - moje recenzje książek

  4. Pingback: „Immunitet” R. Mróz | Książkowe światy - moje recenzje książek

  5. Pingback: „Inwigilacja” R. Mróz | Książkowe światy - moje recenzje książek

  6. Całkowicie się zgadzam, że Joanna Chyłka nigdy nie zawodzi 🙂 Ja czekam już na swój tom i już nie mogę doczekać się tej swojej przygody! 🙂

    Pozdrawiam,
    oliviaczyta.blogspot.com

  7. A ja dopiero przeczytałam trzeci tom… Ale już niedługo wpadam do księgarni i kupuję zaległe części, bo rzeczywiście Chyłka nigdy nie zawodzi 🙂

  8. Pingback: Podsumowanie września | Książkowe światy - moje recenzje książek

  9. Pingback: Recenzje od A do Z | Książkowe światy - moje recenzje książek

  10. Pingback: Czytelnicze podsumowanie roku 2017 | Książkowe światy ‒ piszę o książkach od 2013 roku

  11. Pingback: „Testament” R. Mróz | Książkowe światy ‒ piszę o książkach od 2013 roku

  12. Właśnie zaczynam czytać „Oskarżenie”. Najbardziej jak do tej pory podobała mi się „Inwigilacja”. Kocham Chyłkę, nie lubię Zordona od samego początku. Wolałbym, żeby pani mecenas była że Szczerbatym. Zakochał się, ale strasznie go poniewiera, jest jak piesek na każde zawołanie.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s