„Porzuć swój strach” R. Małecki [PATRONAT] [PREMIERA]

Autor: Robert Małecki

Tytuł: Porzuć swój strach (Marek Bener #2) / Najgorsze dopiero nadejdzie (#1) / Koszmary zasną ostatnie (#3)

Wydawnictwo: Czwarta Strona

Liczba stron: 448

Rok pierwszego wydania: 2017

Źródło: Egzemplarz recenzencki

Wyzwanie: Przeczytam kryminał


Oj, miałam nosa, przewidując, że najlepsze dopiero nadejdzie! Po pierwszym, bardzo dobrym tomie przygód dziennikarza Marka Benera moje wymagania wzrosły, a apetyt jedynie się zaostrzył. Robert Małecki debiutował z przytupem: chwaliłam go za złożoną fabułę, ciekawy wątek kryminalny i postać głównego bohatera. W przypadku najnowszej książki autora, „Porzuć swój strach”, nie doszło do klątwy drugiego tomu – to świetna kontynuacja i z radością mogę zapewnić, że przebiła poprzedniczkę, czyli „Najgorsze dopiero nadejdzie”. Bo Małecki dopiero się rozkręca.

Robert Małecki 2_Porzuc swoj STRACH.inddMarek Bener, po zakończeniu pracy w toruńskim dzienniku, stwarza własny lokalny tygodnik, gdzie sam jest sobie szefem. Pewnego gorącego, sierpniowego dnia przyjmuje zlecenie od głowy rodziny Żelaznych, miejscowych bogaczy. Krzysztof Żelazny prosi dziennikarza o pomoc w odnalezieniu zaginionej córki. Ze względu na osobiste doświadczenia Benera, którego ciężarna żona zaginęła przed laty, mężczyzna podejmuje się nieoficjalnego śledztwa. Podczas gdy zbiera niezbędne informacje, na jaw wychodzi coraz więcej tajemnic jego zleceniodawcy: jednak prawdziwym szokiem jest dla Benera to, że zaginiona dziewczyna może posiadać coś, co kiedyś należało do jego żony. Od tej pory Marek Bener ze wzmożoną siłą pracuje nad odnalezieniem Moniki… i Agaty.

Nieformalne śledztwo prowadzi go do podziemia, gdzie króluje hazard, przemoc i alkohol. Zaginięcie córki Żelaznego i żony dziennikarza, Agaty, zdaje się mieć punkty styczne. Czy po kilku latach jest w ogóle jakakolwiek szansa na odnalezienie żony? Czy Marek Bener powinien się jeszcze łudzić? A może ma pogodzić się z tym, że obraz ukochanej jest coraz bledszy, a wspomnienia powoli znikają? Co nim kieruje? Miłość, nadzieja czy może w grę wchodzi niezdrowa obsesja? Jedno jest pewne: Marek Bener nie potrafi odpuścić i gotów jest na wszystko, by dokładnie sprawdzić każdy trop.

Robert Małecki wykreował brutalny, mroczny świat, w który bardzo łatwo uwierzyć. Salony gier pojawiają się w miejskiej dżungli jak grzyby po deszczu: lokale migają tabliczkami „24 h” i „18+”. Zawsze panuje tam półmrok, a przy maszynach siedzą zgarbione postaci, wrzucające kolejne pieniądze do „jednorękiego bandyty”. To cały szemrany biznes: ponoć nie da się tam wygrać dużych sum, podobno automatami zarządza mafia, mówi się, że jedynymi wygranymi są właściciele maszyn. Małecki niezwykle obrazowo opisał półświatek uzależnionych od hazardu. Okazuje się, że problem ten nie ominął także rodziny głównego bohatera – a powiązania, które nagle odkryje Bener spowodują, że zupełnie inaczej spojrzy na sprawę zaginięcia swojej żony. Autor stawia pytanie o to, jak dobrze znamy naszych bliskich i czy zawsze możemy im zaufać?

Sprawa zaginięcia Agaty Bener nabiera tempa, a kolejne elementy zaczynają wskakiwać na swoje miejsca – i robi się coraz straszniej. Widać, że Małecki dobrze przemyślał ten wątek, który stopniowo rozrasta się w drugim tomie, a tajemnice zaczynają powoli się rozjaśniać. Nie znaczy to jednak, że wiadomo już, gdzie jest Agata, bowiem ci, którzy mogliby mieć na ten temat mieć coś do powiedzenia albo nie żyją, albo nie jest w ich interesie o tym mówić. Atmosfera się więc zagęszcza, a czytelnik z napięciem oczekuje na rozwiązanie zagadki: ja w każdym razie czekam bardzo!

Marek Bener na szczęście nie jest superbohaterem: co oczywiste, jest bardzo zdeterminowany i wkłada nos tam, gdzie nie powinien, często więc po tym nosie obrywa. Obrywają też osoby z jego otoczenia… Macki pewnych ludzi sięgają daleko i dziennikarz zorientuje się, że zadarł z osobami, które mają wielkie wpływy. Przy tym wszystkim dziennikarz jest ludzki, popełnia błędy, naraża się, ulega popędom i daje się wplątać w dziwne układy. Taka kreacja postaci się chwali, bowiem mam dość bohaterów ze stali, którzy wychodzą bez szwanku z każdej sytuacji.

Toruń powoli wypełnia się kolejnymi kryminalnymi historiami, a Małecki to godny reprezentant „kryminalistów” z województwa kujawsko-pomorskiego. Torunianie, możecie być z niego dumni! Co prawda autor opisuje ciemną stronę miasta, ale przy okazji promuje swoje rodzinne strony. Co ja bym dała ze pisarza, który tak godnie reprezentowałby moje miasto! Toruń Małeckiego jest mroczny, wyrazisty i dynamiczny, dużo się tam dzieje. Od teraz miasto może się kojarzyć z czymś więcej niż z Kopernikiem i słynnymi piernikami. Do tej pary dorzućcie jeszcze Roberta Małeckiego, świeże, ale jakże smakowite nazwisko na kryminalnej mapie.

5+/6

Za egzemplarz książki i możliwość objęcia tytułu patronatem medialnym dziękuję wydawnictwu Czwarta Strona:

CzwartaStrona_Logo_RGB_podst (1)

PS A wieczorem na moim profilu na Facebooku – konkurs, w którym do wygrania będą dwa egzemplarze powieści!

Reklamy

6 myśli w temacie “„Porzuć swój strach” R. Małecki [PATRONAT] [PREMIERA]

  1. Pingback: „Najgorsze dopiero nadejdzie” R. Małecki | Książkowe światy - moje recenzje książek

  2. Po tak entuzjastycznej recenzji, nie będę mogła zignorować książek Małeckiego 🙂 Cieszę się, że mamy nowego autora kryminałów, który na dodatek obsadził akcję w mniejszym mieście, to się chwali. Lubię wątki zaginięcia bohaterów i mozolnego docierania do kolejnych tropów, więc powinnam być z lektury zadowolona 🙂

  3. Pingback: Podsumowanie sierpnia | Książkowe światy - moje recenzje książek

  4. Pingback: Recenzje od A do Z | Książkowe światy ‒ piszę o książkach od 2013 roku

  5. Pingback: „Koszmary zasną ostatnie” R. Małecki | Książkowe światy ‒ piszę o książkach od 2013 roku

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s